Moja lewica przestała być lewicą..

Wrzesień 19, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Pamiętam, że kiedy zapisywałem się do SLD to większość tych spraw, które teraz SLD krytykuje było na naszych sztandarach. Dla przykładu choćby powrót do 8klasowej szkoły podstawowej i odwrócenie ówczesnej tzw. reformy oświatowej, czy już w ogóle odwrócenie reformy służby zdrowia. Dziś nie poznaję mojej lewicy, mojego SLD. Staliśmy się niestety partią tak blisko powiązaną programowo z PO, że dla wyborcy lewicy przestaliśmy być formacją lewicową. Kto za ten stan rzeczy odpowiada? Nie sądzę, by była to jedna osoba, nie stało się to również w jednym roku – to był powolny proces, trwający latami, którego przyspieszenie nastąpiło po powstaniu Zjednoczonej Lewicy i nawiązaniu współpracy ze środowiskami Twojego Ruchu, dawniej Ruchu Palikota.

Zastanawiam się jednak, kto przez ostatnie 5, czy 10 lat bardziej zaszkodził lewicy: wojujący ateiści, czy wojujące feministki? A może jedna i druga grupa naraz? Błąd był również po stronie samej lewicy, że jedną i drugą grupę przygarnęliśmy pod skrzydła czerwonego buntu i z czasem pozwoliliśmy, by przejęli nasze programy, nasze umysły i nasze serca. W ten sposób oczywiście z czasem pozbawili nas naszego elektoratu, bo ludzie lewicy nie chcieli głosować na libertariańskie SLD, które odłożyło na bok sprawy bytowe, a zajęło się szerzeniem rewolucji moralno – obyczajowej. (bs)

Ku pamięci Jerzego Łompiesia

Wrzesień 15, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Dziś o godzinie 13:00 na cmentarzu parafialnym w Kutnie odbędzie się pogrzeb Jerzego Łompiesia. Wspaniałego człowieka, nauczyciela wielu pokoleń przewodników, autorytet w dziedzinie turystyki i kutnowskiej regionalistyki. Kutno, i my wszyscy zawsze będziemy o Panu pamiętać. (bs)

Czerwony bunt zastąpiony został buntem tęczowym

Wrzesień 14, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Lewica, gdyby pozostała przy swoim programie – tym tradycyjnym, robotniczym i socjalnym, miałaby 40% poparcie w każdych wyborach. Dlatego cały czas zastanawiam się, kto najbardziej przez ostatnie 5 lat zaszkodził lewicy. I mam dwie wyłonione grupy: wojujący ateiści i wojujące feministki. Nie wiem tylko, która z tych grup bardziej „pomogła”. Najpewniej jednak i jedna i druga.

Natomiast błąd samej lewicy polegał na tym, że jedną i drugą grupę przygarnęliśmy pod skrzydła czerwonego buntu i z czasem pozwoliliśmy, by przejęli nasze programy, nasze umysły i nasze serca. I pozbawili nas naszego elektoratu. (bs)

Jeśli chodzi o mojego fb: usuwam ze znajomych, tych co drwią z uczuć religijnych

Wrzesień 14, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte
Dziś, na prywatnym profilu fb umieściłem taki post. I rozpocząłem jego realizację.
„Od dzisiaj usuwam ze znajomych wszystkie te osoby, które naśmiewają się, drwią, szydzą itp. z uczuć religijnych. Uważam, że należy znaleźć dla siebie takie miejsce tolerancji, bez względu na to, czy jest się wierzącym, ateistą, deistą, gnostykiem itp., by z jednej strony zachować się fair wobec siebie, ale z drugiej strony fair wobec innych, a w tym przypadku wierzących i np. nie drwić z uczuć religijnych
 
Dewocja z jednej i drugiej strony jest błędem: zarówno tych, którzy na pokaz są wierzący, jak i tych, którzy przesadnie podkreślają swoją niewiarę.”
Chyba nie wymaga to dalszego i szerszego komentarza. Dziękuję i pozdrawiam 🙂 (bs)

To był inny, gorszy 11 września.

Wrzesień 13, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Dwa dni temu był 11.09. To była kolejna rocznica jednej z największych zbrodni współczesnego, powojennego świata. Nasi rodzice pamiętają to jak dziś, ta tragedia działa się na ich oczach. W telewizyjnych przekazach na żywo płonący budynek-symbol wolnego świata, warkoczące nad nim samoloty, kłęby czarnego dymu z prezydenckiej siedziby La Moneda unoszące się w powietrzu i ostatnie orędzie prezydenta. W górniczym kasku na głowie, z karabinem w ręku, wygłosił ostatnie orędzie do narodu. Został na posterunku, mimo, że dane mu było uciec. Nie zrobił tego. Wytrwał i zginął z honorem. Prezydent wolnego Chile Salvadore Allende, zginął, bo nacjonalizował chilijski przemysł, w dużej mierze wykupiony przez amerykańskie koncerny, bo wprowadzał socjalne reformy, bo wyciągał biednych Chilijczyków z biedy, bo zapewnił bezpłatna służbę zdrowia, za którą musieli płacić również bogaci, bo stawał w obronie najuboższych.

Chile, Santiago, pałac La Moneda 11.09.1973. to był INNY 11 WRZEŚNIA. (bs)

SLD to dobra partia z dobrymi ludźmi, ale liderzy…

Wrzesień 13, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

SLD to moja partia – fajna partia z fajnymi ludźmi, tylko jej liderzy postawili nas w miejscu, gdzie wstydem jest dla lewicy stać. Ta partia byłaby w zupełnie innym miejscu, w innym czasie, z innym poparciem, gdyby SLD nie stawiano ciągle w miejscach w których wstydem jest stać lewicy. Wiele razy popełniano ten błąd, ze lewica zamiast realizować i głosić program pro pracowniczy i socjalny pieprzyło o światopoglądzie i jakich dziwnych prawach „warszafki”. A teraz robi to już w niemożliwy do opamiętania sposób.  (bs)

SLD musi wspierać programy socjalne, a nie szukać w nich dziury w całym

Wrzesień 11, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Dla SLD PiS powinien być partnerem, PSL przeciwnikiem, a PO śmiertelnym wrogiem. Partnerów się wspiera, z przeciwnikami walczy, ale ich szanuje, a wrogów bezlitośnie zwalcza na każdym kroku. (bs)

W SLD jest wielki podział. Zwykli działacze chcą spraw socjalnych, gdy establishment ugania się za prawami wielkomiejskich liberałów

Wrzesień 7, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Na wstępie zaznaczam, że tych pierwszych znam, szanuję, cenię i również się do nich zaliczam. Ci drudzy byli mi obojętni, teraz zaś czuję do nich niechęć, a nawet i wrogość. Ponieważ z roku na rok coraz bardziej odchodzą od programów socjalnych w zamian uganiając się za jakimiś bzdurnymi prawami i „warszaFskimi demokracjami”, o których nikt na prowincji nie słyszał.

W SLD, biorąc choćby za przykład ludzi z SLD powiatu kutnowskiego (i nie tylko) jest mnóstwo ideowych działaczy, którzy niestety utknęli na poziomie gmin, kół itp. nie mając szans na przebicie się wyżej nie mówiąc już o wpływie na decyzje krajowe SLD. Oni są ideowi, ale SLDowski establishment takich małych robaczków nawet nie słyszy. Dochodzi więc do zwykłego podziału na klasy: rządzącą i rządzoną. Te dwie klasy mówią innym zupełnie językiem i mają sprzeczne interesy polityczne. Rządzeni mówią o chlebie, pracy i płacy, a więc klasycznych sprawach lewicowych, a rządzący o jakichś bzdurnych prawach, swobodach i wolnościach bogatych wielkomiejskich liberałów. (bs)

Przystąpiłem do klubu radnych Komitetu Obywatelskiego

Wrzesień 6, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

W poniedziałek, tuż przed zamknięciem urzędu Starostwa Powiatowego w Kutnie, złożyłem w kancelarii pismo skierowane na ręce przewodniczącego Rady Powiatu Pana Marka Jankowskiego. W nim tylko jedno zdanie: Informuję, iż z dniem 4 września 2017 roku przystępuje do klubu radnych Komitetu Obywatelskiego. I na razie niech tak zostanie. Czas na uzasadnienie i wyjaśnienia jeszcze przyjdzie.

Chciałbym przy tym bardzo wyraźnie podkreślić, że nadal jestem członkiem SLD (choć z obecną polityką prowadzoną przez SLD w kraju niemal w całości się nie zgadzam) i radnym SLD, a przystąpienie do klubu radnych KO należy traktować jako przystąpienie radnego SLD do jednego z klubów. Jedno drugiego nie wyklucza.

Poniżej załączam foto oryginału pisma. (bs)

Czy SLD naprawdę musi tak krytykować PiS? Przecież program socjalny to wypisz wymaluj postulaty lewicy

Wrzesień 5, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Zastanawia mnie coraz bardziej to, kto stoi za polityką medialną i programową SLD w kraju. Dziwi mnie i wścieka, naprawdę bardzo drażni to, że moja partia bezustannie krytykuje PiS. Nawet wtedy, gdy PiS realizuje lewicowe, SLDowskie postulaty.  Czy SLD przestało być lewicowe, a stało się po prostu antyPiSowskie? Jeśli tak to kiepsko to brzmi. Nasuwa się kolejne pytanie: gdzie była ta zawziętość SLD, gdy w czasie rządów Tuska PO robiła z wyborców baranów, a biednych ludzi miała za nic. Dlaczego wówczas lewica nie wylewała krokodylich łez, właśnie w obronie najuboższych? Tak jak teraz wylewa w obronie bzdurnych spraw wielkomiejskich liberałów. (bs)

Podróże po Europie za 100 zł

Sierpień 20, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Wydawałoby się, że (tylko) wakacje są wyjątkowym i jedynym czasem na dobre podróżowanie. Celowo piszę „dobre”, bo to słowo będzie miało swoje dalsze konotacje, ale póki co zapominamy o tym i skupiamy się na pierwszej części zdania: wakacyjne podróżowanie. Oczywiście potwierdzam, że wakacje są najlepszym czasem na podróżowanie, i wcale nie zamierzam tego obalać, co najwyżej zauważyć, że i owszem są najlepszym czasem, ale nie wyłącznym czasem. Podróżować można przez cały rok, a podróżować tanio i dobrze to nawet i dłużej 🙂 . Szczególnie polecam podróżowanie przez cały rok w systemie kilkudniowym, weekendowym – można w ten sposób zobaczyć pół Europy, niewiele wydając przy tym pieniędzy, nie tracąc specjalnie wiele urlopu, a mając 10-15 wyjazdów w ciągu roku (jeden wyjazd może kosztować nawet i 100 zł, np. jednodniowy lot do Szwecji na szwedzką herbatę po drugiej stronie Bałtyku i powrót tego samego dnia wieczorem – sprawdzone 🙂 ). Dlatego, na czas kończących się powoli wakacji, również z drugiego brzegu morza, czyli dalekiej zagranicy – zachęcam, by plecaka nie odkładać już na następny rok, ale przeprać go po intensywnych wakacjach i przygotować do kolejnych wypadów – np. jesiennego trawersu po górach Norwegii (ok. 200 zł z przelotami na 3-4 dni). pozdrawiam (bs)

Blog powoli wraca do formy

Lipiec 30, 2017 Opublikowane przez
Komentarze zamknięte

Ostatni rok był skromny pod względem ilości materiałów blogowych. Niczym nie przypominał świetlistych lat, gdy w miesiącach było po 40, 50, 60, czy nawet 70 wpisów. Winą tego nie jest jednak lenistwo, a wręcz przeciwnie – zapracowanie i dojazdy do pracy. Niemniej jednak staram się powrócić do połowy – przynajmniej – tej formy jaka była niegdyś i umieszczać na blogu po 20-30 materiałów prasowych miesięcznie.

To jednak nie wszystko.

W międzyczasie pojawiły się również powody, które nie wynikały wcale, a wcale z powyższych przez które blog ostygł. Były rezultatem pewnego rodzaju sukcesu bloga, który stał się marką samą w sobie, i nabrał cech bardzo dobrego produktu a jednocześnie napęczniał wadami samodzielnego produktu. Strona rozrosła się, rozprzestrzeniła, wyszła z ram i zaczęła żyć swoim życiem, ale jednocześnie stała się multidyscyplinarna. Jednym się to spodobało, gdyż dało kolorytu. Innym zaś strasznie namąciło w głowie, bo znalazło się tu i mydło, i powidło, i rower, i turystyka, i polityka, i hobby. Wszystko, co przyszło mi do głowy. Sam należę do tej drugiej grupy osób i dlatego dłuższy już czas zastanawiałem się (i nadal to robię), jak rozwiązać ten problem. Tli mi się w głowie jakieś rozwiązanie, ale na razie o tym sza, bo jest to na etapie dojrzewania i wcale nie wiem, czy dojdzie do skutku (pomysły długo dojrzewają).

Sami „obaczycie” jeśli coś się zmieni 🙂

Tymczasem pozdrawiam – oczywiście blogowo 🙂 (bs)