Dziś jest noc hańby: żołnierze walczyli, „panowie” zostawili ojczyznę!

This entry was posted by środa, 17 Wrzesień, 2014
Przeczytaj resztę wpisu

Noc z 17 na 18 września 1939 roku pozostała na długo w pamięci świadków tamtych wydarzeń. Kiedy walczący o Polskę szeregowcy i niżsi (ale i niektórzy wyżsi) rangą oficerowi przelewali krew w „wojnie obronnej, której nie można było wygrać” to wyższe duchowieństwo przy rządzie i prezydencie, „panowie szlachta” i naczelne dowództwo opuściło swoją ojczyznę przez mosty w Kutach nad rzeką Czeremosz. Paradoksem tej sytuacji jest to, że tych przepraw bronił między innymi  Tadeusz Dołęga – Mostowicz, uznany przed wojną pisarz (między innymi autor książki „Kariera Nikodema Dyzmy”, w której krytykował przedwojenne elity rządzące Polską). Zginął 2 dni po tym, jak przez mosty, których bronił uciekły te elity, z których się naśmiewał.

Jeszcze innym ciekawym incydentem tych dni (dokładnie nocy z 17 na 18 września) była zasługująca na szacunek postawa pułkownika Wojska Polskiego Ludwika Bociańskiego (również obrońca mostu ewakuacyjnego), który, gdy zorientował się, kto ucieka za granicę (chodziło o Naczelnego Wodza Edwarda Śmigłego – Rydza) zastąpił drogę kolumnie samochodów i w proteście się postrzelił (przeżył próbę samobójczą i zmarł dopiero w latach 70tych, bodajże w Londynie).

Zobacz mój wpis z ubiegłego roku: „Noc hańby” z 17 na 18 września. Żołnierze walczą, „panowie” uciekają

Odrębnym tematem jest to, co stało się z wywiezionym za granice polskim złotem, będącym przed wojną polską rezerwą złota. Tak w skrócie wspomnę tylko tyle, że ponad 100 ton złota zostało zdeponowanych w Londynie i… No właśnie. Ale to jest temat na zupełnie inną historię. (bs)

Print Friendly

Komentowanie zostało już zamknięte