Fotorelacja z podmiejskiej wycieczki do lasu

This entry was posted by sobota, 4 Lipiec, 2015
Przeczytaj resztę wpisu
IMG_7028

Podczas przerwy. Jeden z wielu leśnych traktów w Raciborowie. Zwróćcie uwagę na piękne, czyste tło: przejrzyste niebo i zielony las. fot. bs

Upał był nie do zniesienia. Ze sobą zabrałem pełną butelkę 1,75 l. lekko gazowanej wody (gdzieś wyczytałem, że woda gazowana szybciej gasi pragnienie… a poza tym jest smaczniejsza) mocno przytroczonej do tylnego bagażnika. Na miejscu zbiórki byłem kilka minut przed 13:30. Formalności związane w uczestnictwem w rajdzie załatwiliśmy w ciągu kilkunastu minut i po krótkiej odprawie wyruszyliśmy. Wydaje mi się, że była za piętnaście 14:00, ale ani ręki, ani nogi, ani nawet włosów nie dam sobie uciąć za to, czy jest to prawda, czy jednak fałsz. Nieważne…

Przez miasto jechaliśmy osiedlowymi skrótami po to, by było bezpieczniej (w taki upał i kierowcy mają słabszą koncentrację) i szybciej. Nie wyjechaliśmy z Kutna, a już odpoczynek. Pierwszą przerwę zrobiliśmy przy starym cmentarzem żydowskim na osiedlu Tarnowskiego. Już wtedy, po tych 2-3 kilometrach jazdy po mieście, wszyscy chyba wiedzieliśmy, że temperatura i wilgotność zrobi dziś swoje. Każdemu, zdaje się – bez wyjątku, chciało się pić. Przy cmentarzu powiedziałem kilka przewodnickich słów (m.in. o historii tego miejsca i przykrym fakcie, że nadal, kilkanaście centymetrów pod ziemią, znajdują się tu ludzkie szczątki i jak gdyby nic miejsce to służy jako łąka do spacerów dla domowych zwierząt), a także zaprosiłem uczestników na spacer po Kutnie „szlakiem żydowskim” (tego samego dnia na godzinie 16:00 – organizator TPZK). Po bardzo bardzo krótkiej przerwie pojechaliśmy dalej. Trasa wiodła głównie ścieżką rowerową w kierunku Kuczkowa. Ciągle zastanawiam się dlaczego raz prowadzi jedną stroną, i trzeba przechodzić przez chodnik, raz drugą stroną. Więcej z tym uciążliwości niż pożytku. Kolejny przystanek na Kuczkowie. Chwilę później wjechaliśmy do lasu i zgodnie z planem odwiedziliśmy grób żołnierza AK zapalając symboliczny znicz. Grób dość ciężko znaleźć, ale znacznie ułatwiają sprawę kierunkowskazy znajdujące się przy leśnej ścieżce. Po minucie ciszy pojechaliśmy dalej. Za tę minutę ciszy i za tę atmosferę przy grobie chciałem, jako organizator, wszystkim podziękować. Później był już tylko las, las i jeszcze raz las. Osłaniał nas przed niczym nie zmąconymi promieniami słonecznymi, czyli mówiąc wprost – lejącego się z nieba ukropu. A upał, w zasadzie skwar, był bardzo duży. Tego dnia od rana, zrobiłem krótką – piętnastokilometrową wycieczkę – i wracając przed godziną 12 w południe wiedziałem czego należy się spodziewać na kolejnej. Po rajdzie wymieniając się smsami na jego temat zauważyłem, że podczas wycieczki było tak ciepło, że na tym skwerze rozpuściły się dwie dętki. Ha… jest w tym ziarnko prawdy. Lub nawet dwa ziarnka. Pierwsza wystrzeliła z hukiem na jednej z leśnych dróżek – nie przebiła się, nie przetarła, tylko po prostu wystrzeliła (na fotce w czerwonym kółeczku widać rozerwanie). Druga, ta, która zajęła miejsce tej „co poszła z hukiem”, odmówiła posłuszeństwa już w samym Kutnie (w okolicach dworku modrzewiowego) wypuszczając – nie wiedząc czemu, bo nie była dziurawa – z siebie całe powietrze. Taka gitara!

Wykręciliśmy lekko ponad 20km (23-24), przejechaliśmy las wszerz i pokręciliśmy się po tej, mniej znanej mieszkańcom Kutna, części za głównym asfaltem. W Kutnie na os. Tarnowski ustaliliśmy, że rajd ulega rozwiązaniu właśnie w tym miejscu i każdy dalej jedzie we własnym kierunku (niektórzy jako kibice na zawody lekkoatletyczne, inni na na spacer TPZK, a jeszcze inni na piknik zdrowotny).

Na załączonych, 49 zdjęciach, więcej widać niż wynika informacji z samej treści. Wydaje mi się, że wyjazd był ciekawy pod względem krajoznawczym, ale mało przyjemny: nie w taki upał i nie o tej godzinie (13:30). Dlatego jutrzejszy plan na wyjazd rowerowy JEST JUŻ NIEAKTUALNY: za ciepło. Poniżej link do galerii zdjęć. (bs)

FOTKI: Podmiejska wycieczka rowerowa do lasu w Raciborowie 4 lipca 2015

Print Friendly

Komentowanie zostało już zamknięte