Gorzka sesja smutnej koalicji

This entry was posted by wtorek, 26 Sierpień, 2014
Przeczytaj resztę wpisu

Dziś na powiatowej sesji znów było ostro w sprawie szpitala.

Tak na spokojnie się zastanawiam, czy kiedy przychodzi dyskutować o sprawach szpitalnej spółki to zawsze musi kończyć się polityczną awanturą?

I dochodzę do wniosku, że tak. Jest to nieuniknione ponieważ po jednej stronie są ludzie, którzy od wielu lat mówili o błędach w szpitalu, a po drugiej Ci, którzy błędów nie widzieli, lub co gorsza nie chcieli widzieć. I do dziś nie mają sobie nic do zarzucenia. Ci drudzy niestety rządzą, Ci pierwsi są rządzeni. Taka sprawiedliwość (ale my tę sprawiedliwość dziejową wkrótce zmienimy).

Jeśli chodzi o szpital to oczywiście mógłbym przyjąć pozycję stoicką: popijając herbatę, przegryzając ją ciastkiem – patrzeć na obrady sesji jak na dobry film. Ale tak mógłbym zrobić tylko wówczas, gdybym los szpitala miał gdzieś. A, że nie mam to denerwuje się  jak każdy, komu na szpitalu zależy. Stąd nerwy na sali i różnica zdań.

Na dzisiejszej sesji ponownie Rafał Jóźwiak pokazał się jako słaby przewodniczący i, według wielu osób na sali, jako bardzo niegrzeczny człowiek (o tym chciałbym jednak napisać osobny felieton). Przy tej okazji, skoro jestem już przy TYM PANU chciałbym bardzo serdecznie przeprosić Pana Rafała Jóźwiaka za to, że popsułem im plany i nie dałem sobie odebrać władzy w SLD, a tym samym nie uzyskał on poparcia SLD w startowaniu na prezydenta Kutna. Zdaje się, że to właśnie wówczas, nie mogąc uzyskać poparcia ostatniej partii do wianuszka „szerokiej koalicji” (chodzi o SLD) wycofała się z poparcia dla tej „prezydenckiej koalicji” Platforma Obywatelska, później Ruch Palikota i w konsekwencji na polu boju pozostało tylko samo PiS i wtedy jeszcze POKOLENIA SAMORZĄDOWE (tych zresztą poparcie może więcej zaszkodzić niż pomóc). Naprawdę przykro mi Panie Rafale Jóźwiak, że tak bardzo popsułem tak piękną koalicję robioną szyldem SLD za plecami SLD… naprawdę mi żal… 🙂 (a przy okazji – taka uwaga na przyszłość: o szyldzie SLD rozmawia się z szefostwem SLD, a nie z tymi, kogo szefostwo SLD w SLD nie chce 🙂 ).

(Tak na marginesie: jednak myślę, że mimo wszystko chyba będzie startował na tego prezydenta z ramienia PiSu; po drugie: chyba też jednak jest nadzieją PiSu na zmianę za Konrada Kłopotowskiego, bo dziś pewien wysoko postawiony działacz PiSowki uśmiechnął i zasugerował (gdy ktoś obok mnie skarżył na szefa PiSu), że oni też mają oczy i uszy, gdy występuję Konrad Kłopotowski… ale cicho sza, żeby Rafała Jóźwiaka nie spalić, gdyby to była prawda… 😳 )

Na koniec – po sesji: sprawa Pań i Panów, którzy ciężko pracują, by utrzymać w szpitalu porządek, ale nie mają płaconych pensji. I tu już mi nerwy puściły i powiedziałem prezesowi KSS kilka słów, których chyba wszystkie zainteresowane osoby same chciałyby użyć (o tym również w osobnym felietonie). Oczywiście nie on jest ich szefem i nie on zwleka z wypłatą wynagrodzenia, ale to w zarządzanym przez niego szpitalu jest czysto i pachnąco i to zarządzony przez niego szpital wydzielił ze swojej struktury usługi sprzątające.

Na tę chwilę bez odbioru. CDN. (bs/be.es/bartosz.serenda)

Print Friendly

Komentowanie zostało już zamknięte