Kończ Pan i wstydu (sobie) oszczędź. Taka moja dobra rada. Kolejna

This entry was posted by sobota, 30 Sierpień, 2014
Przeczytaj resztę wpisu

Pewnemu politycznemu gościowi z Kutna 5 razy radziłem, jak ma postąpić: uczciwie mu przedstawiłem, co ja na jego miejscu bym zrobił i jaką przyjął strategię. Mimo, że staliśmy po dwóch stronach barykady, radziłem jak koledze (nawet nie wiem dlaczego). Ani razu nie posłuchał i za każdym razem zrobił po swojemu. W efekcie za każdym razem przegrał i  skończył jak skończył. Kolejny raz radzę, szósty – zdaje się: dwójka jest dobra (a nawet bardzo dobra), ale w SLD, PO, czy PiSie; na każdej innej liście to miejsce schyłkowe (bo tam nawet jedynka mandatu nie weźmie). Ale skoro ktoś tak bardzo chce się rozmienić na drobne, to proszę bardzo. Znów będę mógł powiedzieć: a nie mówiłem. (bs/be.es/bartosz.serenda)

Print Friendly

Komentowanie zostało już zamknięte