Na meczu WOŚP: dziennikarze, radni, Integracja i strażacy

This entry was posted by niedziela, 11 Styczeń, 2015
Przeczytaj resztę wpisu

Dziś odbył się turniej piłkarski piłki halowej w ramach kutnowskiej WOŚP. Grali dziennikarze, strażacy Straży Pożarnej Kutno, piłkarze krośniewickiej drużyny „Integracja” (dopiero później, długo po rozegranych meczach, dowiedziałem się, że nazwa wzięła się stąd, iż w drużynie grają również osoby niepełnosprawne – dlatego tym bardziej WIELKIE BRAWA !, a przy okazji dlaczego nikt nie powiedział tego przed meczem !!!) oraz samorządowcy z miasta i powiatu. Wraz z radnym Wojciechem Ziółkowskim reprezentowaliśmy samorząd powiatowy.

Liczyłem, że drużyna samorządowców wypadnie jednak trochę lepiej, ale niestety: byliśmy najgorszą drużyną, gdyż przegraliśmy wszystkie (ale, tylko 2 🙂 ) mecze. W naszej drużynie najlepszymi zawodnikami, moim amatorskim zdaniem, byli: Zbigniew Wdowiak i Michał Lebiedowicz. I o ile wiedziałem, że Michał jest sportowcem, o tyle nigdy bym nie przypuszczał, że ZW – historyk, nauczyciel, typ intelektualisty – w mowie i czynie ( 🙂 ) jest tak dobrze wytrenowany (szok 🙂 ). Brawo, brawo –  Panie  Prezydencie ! Ja generalnie byłem nie w formie, ale to i tak nie ma znaczenia, bo tak czy inaczej – żaden ze mnie piłkarz. Zresztą w piłkę gram naprawdę sporadycznie (za wyjątkiem jesiennego epizodu z moją ekipą SLD) i porównując się do tych, co grają w miarę regularnie – jestem cienki. Wolę jednak ostrzejsze i oparte na większych emocjach sporty indywidualne, np. taekwondo, triathlon, czy całodobowe rajdy terenowe itp., gdzie liczy się walka z samym sobą, zawziętości i upór, niż taktyczna gra zespołowa.

Cały pierwszy mecz (z dziennikarzami) stałem na bramce, w drugim meczu z zawodnikami „Integracji” biegałem „w polu” (raczej na obronie). Nie odbyło się oczywiście bez emocji i walki – jak to w sporcie, szczególnie w piłce nożnej. Pojedynki były bardzo zacięte, co było widać, gdy szła akcja za akcją i nikt nie miał czasu na odpoczynek i rozdrabnianie się na drobne. I nam, i im zależało na wygranej. Szczególnie było to widać w meczu z drużyną z Krośniewic, gdy przegrywaliśmy 3:0, by zakończyć, mimo wszystko przegrany mecz 4:2 (o ile dobrze pamiętam), ale mając świadomość, że łatwo skóry nie sprzedaliśmy.

Po tych 2 meczach, mimo, że uprawiam czynnie sporty, byłem ogólnie przemęczony i przetrenowany i w planach miałem seans w saunie (nie doszło do skutku).

Za wspólne mecze dziękuję wszystkim uczestnikom. Wielkie podziękowania należą się inspiratorowi całego wydarzenia Konradowi Sobczykowi (dzięki za zaproszenie). Gratulacje składam zwycięzcom pojedynku – strażakom, choć krośniewicka drużyna „Integracji”, która zajęła 2. miejsce była bardzo mocna i nie odbiegała poziomem od zwycięzców. Dziennikarze oczywiście bardzo mocni, ale jak się tu dziwić, skoro w drużynie grało tylu byłych piłkarzy 🙂 + prezes KS Kutno (z pięknym wślizgiem).

Raz jeszcze bardzo wszystkim dziękuję za rywalizację. Mam nadzieję, że pomogliśmy, choć skromnie, w ten sposób naszemu sztabowi WOŚP. /bs/

Print Friendly

Komentowanie zostało już zamknięte