Posts Tagged biegi długodystansowe

Pierwszy półmaraton w tym roku. Prawie 22 km

Posted by on niedziela, 5 Marzec, 2017

W tym roku wcześnie zaczynam. Marzec, a zawsze – w pierwszych półmaratonach – startowałem w kwietniu. Jest dobra pogoda i wielkie plany, więc ognia! Przede mną pierwszy półmaraton w tym roku. Forma do… kiepska. Prawie 22 km nie stanowiące żadnej, ale to żadnej przyjemności. Kto kiedykolwiek biegł takie odległości to wie, o czym mówię. W półmaratonach problemem jest 15-18 km, w maratonach 32 km. Taka naturalna zapora umysłowa i fizyczna. Ale po ukończonym biegu… Satysfakcja po ukończonym biegu trudna jest do opisania. I te 2 kg mniej…, które niewątpliwie są wielkim katalizatorem chęci i motywacji. też zachęcają.

W tym roku zamierzam ukończyć pierwszy w swoim życiu maraton, a także „zrobić” Koronę Półmaratonów. O ile z tym drugim myślę, że większego problemu nie będzie (trzeba przebiec z 10 konkretnych – największych półmaratonów w Polsce przynajmniej 5), o tyle przebiegnięcie maratonu to wyzwanie i poważne zagrożenie dla zdrowia o ile nie jesteś do maratonu przygotowany. A ja jeszcze nie jestem. Póki co 1/2 maratonu.

Avanti Serenda ;-).  Forza Serenda. 😉

(bs)


Dobrze, że mamy Papiewskiego

Posted by on poniedziałek, 30 Wrzesień, 2013

Do Jerzego Papiewskiego mam osobisty żal, za to, co powiedział – ewidentnie do mnie, na jednej z sesji Rady Miasta Kutno. Tym bardziej, że bronił kogoś, kto na polityczne lanie zasłużył sobie własnym działaniem. I zamiast poparcia ze strony Jerzego Papiewskiego…a nieważne…

Nieważne, bo kompletnie mi to nie przeszkadza, by Jurkowi Papiewskiemu pogratulować poprowadzenia niedzielnej imprezy biegowej. I jako jeden z biegaczy chciałbym od razu podziękować, bo jednak i wysiłku, i przygotowania trochę to kosztuje. A Papiewski bardzo profesjonalnie to poprowadził (wiem, co mówię, bo widziałem/brałem udział w niejednej takiej imprezie i mam po prostu dość wiarygodne i rzetelne porównanie).

Sam wpis o biegu tutaj: Organizatorzy spisali się na medal. Pierwszy taki bieg w Kutnie.

W ogóle coś fajnego jest w tym mieście, że „posiada” takie osobistości jak na przykład JP, który jest jednym z nielicznych komentatorów sportowych takiej klasy z takimi uprawnieniami. Wiedzieliście?

Pozdrawiam, Panie Jurku. (be.es)


Organizatorzy spisali się na medal. Pierwszy taki bieg w Kutnie

Posted by on poniedziałek, 30 Wrzesień, 2013

Gratulację dla dyrektora Pawła Ślęzaka, pracowników i współpracowników MOSiR w Kutnie. Jak na pierwszy taki bieg w Kutnie było bardzo dobrze. W przyszłym roku będzie ponad 300 osób jeśli. Trzeba jednak spełnić jeszcze kilka warunków: wspólny bieg kobiet i mężczyzn, drugi dystans dla półmaratonu i kilka innych, o których, jednak osobiście, powiem dyrektorowi Ślęzakowi. Kutno ma potencjał do organizowania takich zawodów. Głównym atutem jest położenie – wszędzie blisko.

Służę skromną pomocą i wsparciem przy organizacji kolejnego biegu. Biegając po Polsce ma się niezłe porównanie, jak to wygląda w różnych miejscach (mam ukończonych kilkanaście półmaratonów i biegów na 10 km). Podobnego zdania są zresztą inni kutnowscy biegacze, którzy także chętnie pomogą. A trochę ich jest, jak widać po niedzielnym biegu.

Raz jeszcze dziękuję. I jako biegacz (za zorganizowanie biegu tu – w Kutnie), i jako radny miejski (za promocję miasta). Pozdrawiam. (be.es)


Po rajdzie starczyło sił na bieg. I ledwo dobiegłem

Posted by on poniedziałek, 30 Wrzesień, 2013

Bieg w Kutnie. Fajna sprawa. Miałem nie startować (choć byłem zapisany), bo szaleństwem byłoby brać udział w biegu na 10 km, po tym jak dzień wcześniej przejechaliśmy 270 km rowerem (zobacz: To było 270 km walki z charakterem. Umysły wygrały, nie mięśnie. Dziękuję za rajd). Byłem ogólnie przemęczony tym rowerem…Ale, że lubię wyzwania, szczególnie te najbardziej szalone – to pobiegłem 😉 Choć trasa, jak dla mnie, zbyt krótka, bo trzeba szybko biec, a więc liczy się nie wytrzymałość, a wydolność i szybkość (inaczej niż na długich maratonach, czy półmaratonach). Nawet obiecałem sobie kiedyś, że w „dziesiątkach” biegał już nie będę. Jednak nie pobiec w kutnowskim biegu ? Gdzie tam!

Organizatorzy spisali się na medal. O czym wkrótce. (be.es)