Posts Tagged blog.serenda.pl

Artykułów niestety nadal jak na lekarstwo

Posted by on środa, 31 Sierpień, 2016

Zmęczenie – to raz. Brak czasu – to dwa. I trzy to pierwsze + drugie razem. To są powody, że niestety aktywny przez 5 lat blog ostatnimi miesiącami aktualizowany jest raptem kilka razy, czasem na palcach jednej ręki można policzyć ile, w miesiącu. To wymusza pewną reorganizację i modyfikację. Kaizen – zmianom i ulepszaniom nie ma końca. (bs)


Jaskółki, gryfony i smoki nisko latają. Będzie padało!

Posted by on sobota, 18 Czerwiec, 2016

„Dziennik jachtowy, dzień 28: sobota, 18.06. 7:35 rano

Kolejny dzień tej morskiej tułaczki. Na horyzoncie, jak co dzień, bez zmian – wokół wyłącznie bezkresne wody. Żywności i słodkiej wody coraz mniej, więc mamy też coraz mniej czasu na dotarcie do jakiegoś lądu (tylko czekać na bunt). Ptaki wskazują, że jesteśmy blisko. Ale gdzie??? Po obserwacji nieba stwierdzam, że zanosi się na deszcz. Nie tylko jaskółki i gryfony, ale również smoki nisko latają – będzie padało. Wieczór pokaże czy miałem rację… Skoro są ptaki musi być i ląd.”

Niedługo do kupienia w księgarniach. (be.es)


Mój blog ma już 4 lata

Posted by on wtorek, 9 Czerwiec, 2015

Wczoraj, czyli 8 czerwca 2015 roku minęły równe 4 lata od kiedy prowadzę blog.serenda.pl. Zaczęło się tym wpisem: Pierwszy. Od tamtego momentu opublikowałem jeszcze 1446 wpisów, czyli – nie licząc tego, którego czytasz jest ich 1447. Z tym – jeden więcej, czyli 1448. Regularność publikowania uznaję zresztą za element sukcesu tej strony, a o sukcesie – moim zdaniem – można mówić, gdyż wskazuje na to ilość wejść i odwiedzin witryny, jak również jej obecność w tzw. przestrzeni publicznej. To znaczy powoływanie się na wpisy z bloga przez lokalnych polityków i dziennikarzy i wielokrotne cytowania w mediach.

I, o ile pierwsza rocznica wyglądała tak: 1 urodziny: rocznica i tak: Razem od ponad roku. Urodzinowy tydzień blog.serenda.pl to kolejne były już bardziej refleksyjne: Czytelnik to wyczuje. Dziennik (blog) bez pasji spadnie z piedestału, oraz Dzień bez pisania należy uznać za stracony. Blog to dziennik-trzeba prowadzić codziennie. Od roku 2015 blog poszerza formułę (np. CPP, czyli Cotygodniowy Przegląd Prasy), a także szykuje coś nowego. O czym wkrótce.

Za te wspólne 4 lata dziękuję wszystkim Czytelnikom. (bs)


CPP, czyli Cotygodniowy Przegląd Prasy

Posted by on wtorek, 21 Kwiecień, 2015

Blog w rozwoju, czyli nowe funkcje na blogu i tym samym wzbogacona oferta dla Czytelników. Zaczynam od „CPP”, czyli „Cotygodniowego Przeglądu Prasy”. Na CPP będę wybierał artykuły z lokalnej (i nie tylko) prasy przedstawiające najważniejsze i najciekawsze moim zdaniem tematy. To nie jedyna nowość na blogu. Reszta wkrótce. (bs)


Zakładka „Komentarz prasowy” na blogu

Posted by on wtorek, 3 Marzec, 2015

W związku z tym, że od 3 lat jestem związany z kutnowską TV (Autorski komentarz prasowy w kutnowskiej telewizji. Za miesiąc będą 3 lata) i tego materiału się trochę uzbierało postanowiłem podlinkować wszystko w jednym miejscu: i na blogu (www.blog.serenda.pl – tu, gdzie teraz jesteś) i w następnym etapie na stronie głównej (www.serenda.pl). Zaczynam od „Komentarza prasowego”, ale w kolejności będzie gospodarczy „Komentarz prasowy” i wywiady w ramach „gospodarczych wtorków”. Zakładki na blogu należy szukać w górnym Menu (obecnie na fotce z wyciągniętą ręką 🙂 ). (bs)


„Zaginam rogi” Pauliny Matysiak w pierwszej 100 najlepszych. O Paulinie i jej blogu w Gazecie Lokalnej

Posted by on sobota, 21 Luty, 2015

W bieżącym numerze Gazety Lokalnej (str. 4) polecam artykuł o kutnowskiej blogerce, Pulinie Matysiak. Jej twitterowskie konto bloga „Zaginam rogi” Eryk Mistewicz umieścił w swojej książce jako jedno ze 100 najlepszych kont. Paulina prowadzi blog o czytaniu i książkach – jest na nim między innymi spis autorów (a w zasadzie tytułów, których recenzje możemy przeczytać po kliknięciu), a także lista tytułów, które wskazywali/polecali/proponowali Paulinie ludzie z całego świata (zakładka „CO CZYTAĆ?”) – robiąc to przy okazji postcrossingu, czyli wraz z wysłaną do niej widokówką z dalekich krańców świata.

A właśnie – skoro jesteśmy i przy tym. Pamiętacie ten temat: I się zaraziłem. Za KCI: „Piszą do niej z całego świata”

Ta niezwykła osoba z licznymi pasjami to właśnie ta sama Paulina od której zaraziłem się postcrossingiem, czyli wysyłaniem kartek (i otrzymywaniem kartek) „na cały świat”. Myślę, że o Paulinie Matysiak jeszcze nieraz usłyszymy, bo ciekawi ludzie z licznymi pasjami są po prostu interesujący i przyciągają naszą – społeczeństwa – uwagę. (bs)

na podstawie: Gazeta Lokalna KUTNA I REGIONU, nr 297, 19.02.2015; art. „Kutnowska blogerk@ podbija internet”, str. 4,  red. bn


1352 wpis na blogu :-)

Posted by on czwartek, 8 Styczeń, 2015

Jest 8 stycznia 2015 r. Blog funkcjonuje od 8 czerwca 2011 roku, a ten artykuł jest 1352 wpisem. /bs/


Mała próbka tego, co może kiedyś będzie książką. Tracić dalej czas? Jak myślicie?

Posted by on niedziela, 23 Listopad, 2014

W wolnych chwilach, których niestety mam jak na lekarstwo, trochę piszę. W zasadzie powinno się siadać do pisania codziennie, niezależnie czy przyszło to coś, co nazywa się weną, czy tego czegoś nie ma: po prostu – codziennie. Różnica między „powinno”, a „jest” to moim zdaniem fragment drogi, której brakuje do sukcesu. No właśnie… 🙂

Poniżej fragment tego, nad czym od czasu do czasu siedzę (i tracę czas):

(Nieczynna kopalnia. 3 minuty po tym, jak padł zardzewiały generator prądu. Została tylko zapalniczka dająca niewielki i chwilowy płomień światła.)

– Nie idź tam! To niebezpieczne! – błagalnie wykrzyczała Jessica
– Pójdę! Ktoś musi przecież sprawdzić czy nie ma tam wyjścia – odpowiedział pewnym głosem Tom
– A jeśli… – nie zdążyła powiedzieć Jessica, gdyż Tom zrobił już decydujący krok. W tej samej chwili usłyszała tylko odgłos staczających się kamieni i głuchy jęk Toma. Zapalniczka zgasła od podmuchu kurzu, który uderzył z miejsca, gdzie przed chwilą stał Tom…

Kiedyś coś jeszcze wrzucę… 🙂 Może nawet całość czegoś 😉 (bs)


Padłem przy blogu zamęczony przez tłumaczenie komitetów

Posted by on czwartek, 30 Październik, 2014

Wczoraj wieczorem w artykule Dziękuję za dzisiejszą debatę nt. kutnowskiego szpitala zapowiedziałem na blogu „Za chwilę szerszy komentarz w sprawie”. I przy pisaniu artykuły, pozostawiając włączony komputer i niemal skończony artykuł na pulpicie postanowiłem na chwilkę odpocząć. Po to, by zresetować się po debacie, w której rządzące komitety prześcigały się w obietnicach, a jeszcze bardziej w zganianiu winy za szpital na pozostałych. Usiadłem więc na fotelu, wypiłem kubek zimnego mleka i… padłem tak jak siedziałem: w krawacie, koszuli, pulowerze i spodniach od garnituru. Obudziłem się dopiero późno w nocy. Wyłączyłem komputer tak, jak nie powinno się go wyłączać (reset) mając kompletnie gdzieś, czy materiał się zapisał, czy nie (tak, zapisał się w kopiach roboczych) i poszedłem spać.

Dlatego obiecany wczoraj wpis publikuję dopiero teraz (za chwilę 🙂 ). (bs)


Fotki na blogu

Posted by on czwartek, 23 Październik, 2014

Już wielokrotnie zwracaliście mi uwagę, że ciekawym urozmaiceniem bloga będzie fotka przy każdym wpisie. Ok, zgadzam się z tym i mam dokładnie takie samo zdanie jak Wy, ale… jest to pewien problem: wydłuża poświęcony czas na napisanie artykułu, wymaga posiadania fotki do każdego wpisu i co najważniejsze bardzo obciąża serwis. A biorąc pod uwagę, że na blogu jest ponad 1200 wpisów, które już w obecnej formie nieźle dają w kość serwerowi, oprócz tego znaczna ilość wejść dziennych, które przekraczają początkowe założenia i wstępne moce przerobowe to kolejne 1200 fotek przy 1200 wpisów sprawiłby, że blog nie wytrzymałby obciążenia.

Wyciągam jednak wnioski z Waszych uwag + wyciągam wnioski z teorii komunikacji (świat obrazkowy) i raz na jakiś czas wrzucam fotkę przy wpisie 🙂 . Pozdrawiam, szczególnie tych, którzy o tych fotkach już od 2 lat mi mówią. (bs)


Państwo i samorządy mają działać praktycznie, a nie tylko teoretycznie. Im silniejsze państwo, tym bardziej sprawiedliwe

Posted by on sobota, 18 Październik, 2014

Państwo jako jednostka nadrzędna, ale także samorząd lokalny (każdego szczebla) musi się koncentrować, a nie rozbijać swoją siłę (patrz szpital i służba zdrowia z którą powiaty w Polsce nie mogą sobie poradzić) i działać „wyłącznie teoretycznie”.

Im mocniejsze państwo, tym więcej w nim sprawiedliwości i siły do stawiania oporu tym, którzy moje Państwo – Polskę, próbują oszukać, rozedrzeć na kawałki, sprzedać. Słabe państwo nie ma szans w tym starciu, o czym mówił prof. Kołodko.

W samorządzie (np. powiatowym, ale również na wszystkich szczeblach władzy lokalnej w Polsce) widzę, niestety, podobną regułę „samorządu teoretycznego” rzuconego „samemu sobie”: słaby samorząd, niedofinansowany będzie pozbywał  się „toksycznego kosztowo” majątku, często bardzo potrzebnego (np. szpitale). Dlatego jeśli tylko ustawodawca przeznaczyłby więcej środków finansowych na wsparcie zadań samorządu, a jednocześnie samorząd nie poddawał się i nie czekał z wyciągniętymi rękoma, a częściej pukałby do wielu drzwi tak „sam z siebie” (patrz PPP, współpraca samorządowa, środku unijne itp.) doszłoby do naturalnej symbiozy politycznej na linii państwo-samorząd/samorząd-samorząd, a w konsekwencji tego do państwa/samorządu działającego więcej niż „teoretycznie” i więcej niż tylko poprzez funkcję „gaszenia pożaru” i działania wedle poglądu zwolenników leseferyzmu „państwa nocnego stróża”.

Więcej na ten temat napisałem w swojej autorskiej „Koncepcji 3S” kierowanej do polskich samorządów. (bs)


Okładkowo: James Dean polityki Bartosz W. Serenda

Posted by on wtorek, 7 Październik, 2014

timesandevents.jpg Okładkowo: James Dean polityki Bartosz W. Serenda. Jak się okazuje to polityka wcale nie musi być nudna, sztampowa i garniturowa. W życiu trzeba iść pod prąd. Sukces ma wiele twarzy i przychodzi niespodziewanie, a wtedy polityk jest towarem, produktem, marką. Później może trafić na różne półki: literatury kobiecej, poradników modowych, czy prasy lifestylowej… 😉 (bs)