Posts Tagged dziennik Serenda

Zakładka „Komentarz prasowy” na blogu

Posted by on wtorek, 3 Marzec, 2015

W związku z tym, że od 3 lat jestem związany z kutnowską TV (Autorski komentarz prasowy w kutnowskiej telewizji. Za miesiąc będą 3 lata) i tego materiału się trochę uzbierało postanowiłem podlinkować wszystko w jednym miejscu: i na blogu (www.blog.serenda.pl – tu, gdzie teraz jesteś) i w następnym etapie na stronie głównej (www.serenda.pl). Zaczynam od „Komentarza prasowego”, ale w kolejności będzie gospodarczy „Komentarz prasowy” i wywiady w ramach „gospodarczych wtorków”. Zakładki na blogu należy szukać w górnym Menu (obecnie na fotce z wyciągniętą ręką 🙂 ). (bs)


Link do archiwum. Wszystkie wpisy w jednym miejscu

Posted by on czwartek, 26 Czerwiec, 2014

Blog ma już 3 lata. Przez ten czas opublikowałem na jego elektronicznych łamach ponad 1200 wpisów. Większość z nich jest już zupełnie zapomniana. Część nieaktualna. Niektóre przypuszczenia w nich zawarte się sprawdziły, inne nie. Ciekawa lekcja na przyszłość i wspomnienie niedalekiej przeszłości. Do wszystkich wpisów każdy z Czytelników może dotrzeć sam, korzystając z bardzo funkcjonalnego archiwum podzielonego na poszczególne miesiące. Zobacz sam, podaję bezpośredni link: Archiwum. Do archiwalnych artykułów można trafić w każdej chwili, szukając np. wpisu z poprzedniego miesiąca, czy z ubiegłego roku. Sam często korzystam. (be.es/bs/bartosz.serenda)


Puk, puk! Jest godzina 01:25. Sowy i skowronki

Posted by on niedziela, 4 Maj, 2014

Dzisiejsze  i wczorajsze (tzn. 2 i 3.V) kutnowskie wydarzenia przyniosły całkiem sporo powodów, by się do nich ustosunkować. W zasadzie cały czas coś się dzieje, co wymaga stosownego komentarza. Historia naszego miasta dzieje się na naszych oczach, a my w tej historii uczestniczymy. Czasem jest to bardzo brzydka historia. W żaden sposób nie zmienia to faktu, że możemy ją współtworzyć aktywnie i brać w niej udział, ale równie dobrze możemy być tylko jej biernymi uczestnikami i wyłącznie niezaangażowanymi obserwatorami. Przecież ludzie dzielą się na wykonawców i zdobywców…, ale też na sowy i skowronki… Niewątpliwie jestem sową. I równie niewątpliwie skowronkiem nie jestem.

Jest 01:25. Pora spać 🙂


Chłopcy jednak płaczą. I to jak małe beksy

Posted by on środa, 16 Kwiecień, 2014

Muniek się jednak mylił. Chłopaki płaczą jak małe beksy, a ich lamentów końca nie widać. Przykry to widok, gdy niedawni mocarze rozmieniają się na drobne. (bartosz serenda/be.es)


Blogi jednego wpisu

Posted by on sobota, 12 Kwiecień, 2014

Znakomita część blogów kończy się jednym wpisem zgodnie z zasadą „słomianego zapału”, albo lepiej „internetowego zapału”. To już jest reguła większości internetowych dzienników (czy szerzej-blogów). Taka wspólna denerwująca przypadłość większości początkujących blogerów, tych „jednego wpisu”, którzy zaczynają tym jednym, ważnym, dużym i wielce obiecującym wpisem i tym jednym, ważnym, dużym i wielce obiecującym wpisem kończą. Najczęściej zaczyna się tak: Witam Państwa na moim blogu. Będę tu pisał o tym, i o tamtym. Wpisy będę umieszczał regularnie (najczęściej są to śmiałe zapowiedzi, że codziennie lub kilka razy na tydzień). Zapraszam.

No i na tym najczęściej się kończy.

Wiesz, jak wygląda kolejny wpis? Nie, nie jest taki jak myślisz. Nie dlatego, że jest inny, niż myślisz, ale dlatego, że nie ma go w ogóle. Kolejnego wpisu po prostu nie ma. Ten był pierwszy… i ostatni. Taka krótka historia z szybkim zakończeniem. Chwila zapału i szczerości, a później martwa cisza. Pustka i nicość, która zwyciężyła.

Sił starczyło na jeden dzień, jeden raz, jeden wpis. (bartosz serenda/be.es)


Zajmując się komputerową archeologią

Posted by on piątek, 11 Kwiecień, 2014

Niektórzy z nas wszystkie „niepotrzebne” pliki usuwają natychmiast. Inni szufladkują je i gniotą na twardzielu. Inni układają jak mozaikę na pulpicie, a jeszcze inni magazynują na zewnętrznym dysku. A po latach, gdy odnajduje się jakiś folder ze starymi plikami człowiek czuje się, jakby grzebał w zapomnianym kufrze na strychu. Dziennik takie rzeczy lubi. Więcej wspominek wykopanych podczas archeologicznych prac przy komputerze w przyszłości na blogu. (bartosz serenda/be.es)


Z pilotem i kapciami na barykady się nie chodzi

Posted by on wtorek, 8 Kwiecień, 2014

Jedni chodzą na barykady, inni pielęgnują swoją przygodę z kapciami i pilotem TV w ręku. Życie można przeżyć naprawdę na bardzo różne sposoby: tak, by nikomu się nigdy nie narazić, lub tak, by narazić się wszystkim możnym tego świata.

W związku z tym, że zawsze miałem niewyparzony język i sporo do powiedzenia (zaczęło się od podstawówki) – tak też się złożyło, że raczej należę do drugiej grupy osób. Raczej, a nie na pewno, bo może jednak wszystkim się jeszcze nie naraziłem (choć słysząc te, i tamte plotki z Kutna to wiele VIPów mnie po prostu NIE-NA-WI-DZI!!! 🙂 – ich problem…).

I wcale im tego nie utrudniam… 😉 …bo przecież też nie ukrywam, że zamiast stać w cieniu, gdzieś z tyłu, za kimś, w tłumie, i po cichu – zawsze wolałem być tam, gdzie kule lecą. Mit romantycznego bohatera to kolejny etap, który od szkoły średniej jakoś nie chce ode mnie odstąpić (bo pozytywizm zawsze był nudny – prawda?) 🙂

Cóż taki los: barykad zamiast kapci.

Korzystając z okazji chciałem kutnowskich VIP-ów NIE przeprosić. I NIE obiecuję poprawy. Wszystkich, którzy nie są VIP-ami  bardzo serdecznie, grzecznie i gorąco pozdrawiam 🙂 (bartosz serenda/be.es)


Wkrótce zaskoczę Was bardzo. Bardzo… i bardzo pozytywnie

Posted by on sobota, 8 Marzec, 2014

W niedługim czasie (myślę, że realnie w drugiej połowie wiosny) CZYMŚ Was zaskoczę 🙂 No właśnie – na razie tylko tyle: CZYMŚ. Więcej informacji udzielić nie mogę, ale mogę zdradzić, że sprawa nie ma charakteru politycznego, choć – podobnie jak polityka – wielu osób dotyczy… W swoim czasie wyłożę, jak to się mówi 🙂 – kawę na ławę. Póki co zainteresowanym pozostaje cierpliwie czekać. Mniej zainteresowanym – wyrzucić tę informację do prywatnego kosza spraw nijakich.

Ale czekać warto…

Przypomnę się sam powołując na ten wpis. Póki co czekamy. Oby do wiosny :-). (be.es)


Kuchnia, moja Narnia

Posted by on niedziela, 2 Marzec, 2014

Lekkie oświetlenie z okapu, przytulna przestrzeń, mały stolik z desek. Okno zasłonięte grubymi, drewnianymi żaluzjami. Zapach curry i cynamonu unoszący się z patelni ze smażonym ryżem w pięciu smakach.

Kuchnia to miejsce, w którym najlepiej mi się odpoczywa, sączy gorącą herbatę z miodem, cytryną i sokiem malinowym. Zbiera myśli. Pisze.

O ile większość politycznych strategii, o których później czytacie na łamach kutnowskich mediów powstaje w głowie – podczas biegania lub jazdy rowerem, o tyle w kuchni rodzą się wpisy do dziennika (blog.serenda.pl), artykuły, fragmenty książki i prac naukowych. Każdy ma takie miejsce, w którym realizuje swoją „złotą godzinę” (zobacz 5:42: kubek gorącej herbaty i ćwierkanie ptaków), stopuje szybkie życie, zaczytuje się, a może i sam pisze. Taka Narnia. Moja jest w kuchni. (be.es)


Blogowe podsumowanie roku 2013

Posted by on czwartek, 2 Styczeń, 2014

Rowerowe podsumowanie roku 2013 to nie wszystko. W tym tygodniu postaram się również zrobić krótkie blogowe podsumowanie minionego roku. Zachęcam również do przeczytania mini podsumowania z 24 lutego 2012 roku (blog.serenda.pl – ponad 20 tysięcy wejść) oraz z 17 marca tegoż samego roku (Ponad 200 wpisów na blogu) i w końcu 7 października 2013 (Czytaj blog codziennie i oceń, jak 3mam się nieopublikowanych założeń z przed ponad 2 lat) i 26 listopada 2013 roku (1000 wpisów na blogu). Zapraszam na globalne podsumowanie 2013 roku – pod koniec bieżącego tygodnia. (be.es)


Powracamy do starej wersji

Posted by on czwartek, 12 Grudzień, 2013

Minęło zaledwie kilka dni funkcjonowania bloga pod zmieniona postacią (zobacz: 1000 wpis i nowa odsłona. Także wywiązanie się z zapowiedzi + niespodzianka) i powracamy na stare śmieci. Ile znaczy siła przyzwyczajenia: znacznie prościej, funkcjonalniej, wygodniej. Pierwsze rozwiązania bywają często najlepszymi. (be.es)

P.S. Teraz to się znów chce pisać 😉 I czytać 🙂


1000 wpis i nowa odsłona. Także wywiązanie się z zapowiedzi + niespodzianka

Posted by on wtorek, 10 Grudzień, 2013

Zgodnie z zapowiedzią z wpisu 1000 wpisów na blogu – wraz z tysięcznym wpisem przedstawiam nową (na kolejne 1000 wpisów ?) odsłonę bloga. Nie wiem cy jest bardziej funkcjonalna? Bardziej czytelna? Nowocześniejsza? Czas pokaże. Czekam również na Wasze opinie. Nie ukrywam, że do poprzedniej wersji  bardzo się przyzwyczaiłem i ciężko jest mi się przestawić. Nie chcę też wyciągać wniosków na gorąco, ale chcę dać sobie trochę więcej czasu na ocenę. Myślę, że po tygodniu/miesiącu wszystko będzie wiadome. I albo nastąpi kontynuacja w obecnej wersji, albo będę szukał innych rozwiązań, albo powrócę do starych, dobrych i sprawdzonych rozwiązań. To po pierwsze.

Po drugie. Obiecałem, że będzie drobna niespodzianka. I jest. Chciałbym zaprosić wszystkich Czytelników na spotkanie poza komputerem – przy herbacianych smakach z całego świata i porozmawiać o blogowaniu i prowadzeniu dzienników politycznych na przykładzie mojego bloga, ale również z udziałem innych kutnowskich polityków – blogerów. Będzie gość „z zewnątrz”. Na spotkaniu powiem również o szczegółach związanych z wydawaną wkrótce książką oraz o innych planach związanych z blogiem. Wkrótce oficjalne zaproszenia. Pozdrawiam. (be.es)