Posts Tagged Kampania Wrześniowa

Odnoszę wrażenie, że znów zabrakłoby Piłsudskiego

Posted by on wtorek, 1 Wrzesień, 2015

Polska nie nauczyła się niczego w polityce międzynarodowej od czasów II Rzeczpospolitej. Odnoszę takie wrażenie, że dziś popełnia takie same błędy, jakie popełniała w przededniu II WŚ. I gdyby wojna wybuchła teraz, to moja ojczyzna na placu boju zostałaby sama,a wokół gromadziliby się pokrzykujący na nią „sojusznicy”. NATO odegrałoby taką samą rolę jak przedwojenny pakt wojskowy z Wielką Brytanią i Francją, który można było sobie w buty włożyć. Dzisiejsza Rosja doskonale zna prawdziwy potencjał militarny i ewentualne zaangażowanie sojuszników, tak jak doskonale Niemcy wyczuły ewentualne zaangażowanie naszych sojuszników. Historia lubi się powtarzać. (bs)


Dziś jest noc hańby: żołnierze walczyli, „panowie” zostawili ojczyznę!

Posted by on środa, 17 Wrzesień, 2014

Noc z 17 na 18 września 1939 roku pozostała na długo w pamięci świadków tamtych wydarzeń. Kiedy walczący o Polskę szeregowcy i niżsi (ale i niektórzy wyżsi) rangą oficerowi przelewali krew w „wojnie obronnej, której nie można było wygrać” to wyższe duchowieństwo przy rządzie i prezydencie, „panowie szlachta” i naczelne dowództwo opuściło swoją ojczyznę przez mosty w Kutach nad rzeką Czeremosz. Paradoksem tej sytuacji jest to, że tych przepraw bronił między innymi  Tadeusz Dołęga – Mostowicz, uznany przed wojną pisarz (między innymi autor książki „Kariera Nikodema Dyzmy”, w której krytykował przedwojenne elity rządzące Polską). Zginął 2 dni po tym, jak przez mosty, których bronił uciekły te elity, z których się naśmiewał.

Jeszcze innym ciekawym incydentem tych dni (dokładnie nocy z 17 na 18 września) była zasługująca na szacunek postawa pułkownika Wojska Polskiego Ludwika Bociańskiego (również obrońca mostu ewakuacyjnego), który, gdy zorientował się, kto ucieka za granicę (chodziło o Naczelnego Wodza Edwarda Śmigłego – Rydza) zastąpił drogę kolumnie samochodów i w proteście się postrzelił (przeżył próbę samobójczą i zmarł dopiero w latach 70tych, bodajże w Londynie).

Zobacz mój wpis z ubiegłego roku: „Noc hańby” z 17 na 18 września. Żołnierze walczą, „panowie” uciekają

Odrębnym tematem jest to, co stało się z wywiezionym za granice polskim złotem, będącym przed wojną polską rezerwą złota. Tak w skrócie wspomnę tylko tyle, że ponad 100 ton złota zostało zdeponowanych w Londynie i… No właśnie. Ale to jest temat na zupełnie inną historię. (bs)


Prośba do nauczycieli z Żychlina, organizatorów rajdów rowerowych

Posted by on czwartek, 17 Październik, 2013

We wrześniu tego roku wyruszył Rajd Rowerowy Śladami Bohaterów Września organizowany przez nauczycieli z Żychlina. I jak się ostatnio dowiedziałem to była już 5 edycja. Mam zatem prośbę dotyczącą każdego następnego rajdu: podeślijcie info wcześniej. Z chęcią kilka osób z Kutna się dołączy. Oczywiście jeśli będzie taka możliwość. Tymczasem pozdrawiam „rowerkowo”. (be.es)


Ten smutny Wrzesień

Posted by on niedziela, 6 Październik, 2013

Wpis nawiązuje do zapowiedzi z dzisiejszego artykułu pt.: 6 października. Kolejna smutna rocznica Polski

74 lata temu, w nocy 6 września, ostatni regularny oddział WP złożył broń. Zakończyła się Bitwa pod Kockiem i jednocześnie Wojna Obronna ’39 roku. I parafrazując generała Kutrzebę wspomnę, że obrona Polski w roku 1939 była rozkazem niemożliwym do wykonania. Była wojną o honor, którą polski żołnierz wygrał zdecydowanie.

Wszyscy przecież znają z lekcji historii takie nazwiska jak major Sucharski (Obrona Westerplatte; placówka nie została zdobyta- tylko się poddała), kapitan Raginis (Obrona Wizny; umocniony rejon, mimo stosunków sił 40 do 1, nie został zdobyty, tylko poddany; kapitan wypełniając przysięgę, że będzie bronił do końca powierzonego stanowiska – popełnił samobójstwo), pułkownik Filipowicz (Bitwa pod Mokrą; w ciągu jednego dnia brygada kawalerii zniszczyła ponad 100 pojazdów wroga),  generał Kutrzeba (Bitwa nad Bzurą, wielka bitwa ofensywna w Wojnie Obronnej, której rozstrzygnięcia jak ognia bał się Hitler), generał Thommee (Obrona Modlina; twierdza broniła się do 29 września; poddała się – nie została zdobyta), pułkownik Dąbek (Bitwa o Kępę Oksywską; nie mogąc pogodzić się z porażką, której zresztą się spodziewał informując zawczasu rodzinę, by w przypadku wybuchu wojny na Oksywiu szukali jego grobu-po zakończeniu bitwy popełnił samobójstwo), kontradmirał Steyer (Obrona Helu; trwała do 2 października – Hel nie został zdobyty, tylko się poddał), pułkownik Mastalerz (Bitwa pod Krojantami; osobiście poprowadził szarżę konną; znany jest jego słynny cytat o wykonywaniu rozkazów niemożliwych do wykonania) i generał Kleeberg (właśnie Bitwa pod Kockiem; oddział nie został pobity, tylko się poddał). To tylko część bohaterów. Tych znanych z imienia i nazwiska.

Pamięć o nich przetrwa tylko dzięki nam. Jeśli nasze pokolenie (roczniki: ’80-’90) zapomni o bohaterach Wojny Obronnej ’39, to za kilkadziesiąt lat nikt inny pamiętał nie będzie. (be.es)


6 października. Kolejna smutna rocznica Polski

Posted by on niedziela, 6 Październik, 2013

To jedna z wielu, smutnych i tragicznych dat dla Polski. Więcej, ale bardzo krótko – wieczorem. (be.es)


Szlakiem mogił poległych w Bitwie nad Bzurą

Posted by on sobota, 21 Wrzesień, 2013

74 lata temu dobiegła końca największa i najbardziej krwawa bitwa Wojny Obronnej 1939 roku. Jutro jedziemy szlakiem mogił żołnierzy polskich poległych w Bitwie nad Bzurą. Na wojskowych kwaterach, między innymi w Kutnie, Kaszewach Kościelnych, Orłowie (obelisk), Nieborowie, Sochaczewie, czy Iłowie – zapalimy znicze pamięci.

 Przed nami około 160 km rowerem. Bez względu na pogodę.

UWAGA: Można przejechać krótszy odcinek, np. 20-30 km do Kaszew, czy Orłowa (powrót we własnym zakresie po uzgodnieniu z prowadzącym). Regulamin tutaj: Szlakiem mogił poległych w Bitwie nad Bzurą. (be.es)


„Noc hańby” z 17 na 18 września. Żołnierze walczą, „panowie” uciekają

Posted by on środa, 18 Wrzesień, 2013

Dziś mija kolejna rocznica „nocy hańby” z 17 na 18 września 1939 roku.

Gdy cały naród odpiera napaść wroga, a wszystkie oddziały WP, które mają taką możliwość, kierują się „na Warszawę !”, „panowie” elita uciekają za granicę. Najpierw Prezydent z rządem i towarzyszącym mu duchowieństwem, a po nich…Naczelny Wódz marszałek Polski Edward Śmigły – Rydz.

Odgłosy rządowych samochodów wiozących „panów” przez mosty na Czeremoszu jeszcze długo po wojnie pozostały w pamięci zwykłych żołnierzy. (be.es)


Przed nami dwa rajdy rowerowe: „Różany” oraz niedzielny przejazd do Walewic na rajd konny

Posted by on piątek, 6 Wrzesień, 2013

Pigułka z regulaminami najbliższych rajdów:

SOBOTA: zbiórka godzina 10:00 ul. Zamenhoffa/Asza; start 10:15; 24 km (uwaga inne miejsce zbiórki niż zawsze)

W sobotę (dla chętnych) – po zakończeniu rajdu rodzinnego będzie możliwość przejazdu do Kter na rajd konny (dwudniowy rajd konny na którego uroczystości jedziemy w niedzielę do Walewic – zobacz niżej NIEDZIELA i zobacz również program rajdu konnego: Ogólnopolskiego RAJDU KONNEGO im. Kawalerii Polskiej – „Bzura 2013”).

NIEDZIELA: zbiórka godzina 8:00 „pod fontanną” (na stałym miejscu zbiórki); start 8:15; 130 km

W planach długa, 2 godzinna przerwa na zwiedzanie i spacer po parku, ciepły posiłek i odpoczynek w Walewicach.

Serdecznie zapraszam. Pogoda zapowiada się wyśmienita. (be.es)


Pierwszy komentarz do wczorajszych obchodów: wystąpienie Wdowiaka

Posted by on poniedziałek, 2 Wrzesień, 2013

Wczorajsze obchody: 1.09. Składamy kwiaty w imieniu lewicy.

Zastępca Prezydenta Miasta Zbigniew Wdowiak w kilkuminutowym wystąpieniu oddał całą prawdę Września ’39 roku. Tego najgorętszego września w całej, tysiącletniej, historii Polski. Padły wielkie nazwiska: major Sucharski, kapitan Raginis. I wielkie nazwy  historii polskiego oręża: Westerplatte, Wizna, Warszawa i Bzura…

a potem poprosił o minutę ciszy… i zaległa cisza: dziwna, nostalgiczna, smutna. Taka, jak Ten Wrzesień.

Po uroczystościach podszedłem i pogratulowałem bardzo dobrego wystąpienia. Lekcje historii z Wdowiakiem musiały być ekstra. Od razu przypomniał mi się mój nauczyciel ze szkoły podstawowej, na którego lekcjach niemal czułem grzechot mieczy na polach grunwaldzkich.

Jutro drugi komentarz do wczorajszych wydarzeń. W wolnej chwili polecam również: Wojna trwała już 7 godzin. Hitler nerwowo obgryzał paznokcie. Wczoraj miała być kontynuacja, ale będzie dzisiaj…życie. (be.es)


Wojna trwała już 7 godzin. Hitler nerwowo obgryzał paznokcie

Posted by on niedziela, 1 Wrzesień, 2013

Jest 11:25. 1 września 1939 roku wojna trwała od siedmiu godzin. Bomby spadały już nad całą Polską. Czyiś ojcowie, synowie, mężowie ginęli w ten piekielnie słoneczny dzień od pierwszych kul tej wojny. W nielicznych  miejscach front w Polsce już pękał. Hitler chodził z kąta w kąt, nerwowo obgryzając paznokcie. Jeśli Anglia i Francja zaatakują jest już po nim. Polska natomiast, zgodnie z orędziem Prezydenta Mościckiego, powszechnie przestawiła się na działania wojenne. Wypełniały się słowa płk. Becka – Polska walczyła o honor.

Więcej wieczorem na blogu. (be.es)