Posts Tagged kampania wyborcza

PODZIĘKOWANIA (kliknij w baner, żeby powiększyć)

Posted by on środa, 26 Listopad, 2014

serenda_podziekowania.jpgDZIĘKUJĘ ZA POPARCIE WSPÓLNEJ SPRAWY:

– 1914 głosów w wyborach prezydenckich tj. 13,4% poparcia, czyli ponownie 2 wynik na 6 kandydatów (w poprzednich wyborach również 2 wynik i również  na 6 kandydatów, ale z prawie dwa razy mniejszym poparciem, bo 9,1%)

– 707 głosów na radnego Rady Powiatu, tj. 3 wynik na 231 wszystkich startujących z całego powiatu i wszystkich komitetów

Te głosy są dla mnie dowodem, że nasza wspólna walka ma nadal sens. Wierzymy w niemożliwe, że kiedyś zmienimy świat. Z każdym dniem zwiększamy poparcie, by kiedyś uzyskać większość. (bs)


Kampania na luzie i z przymrużeniem oka ;-) SerendaTeam’2014

Posted by on sobota, 8 Listopad, 2014

5_serenda.jpgPolityka nie musi być nudna, a kampania ciężka, smutna i męcząca. Zobaczcie sami: SerendaTeam’2014 cz. 1 (fotki na moim fb). Pozdrawiam i do zobaczenia na kutnowskich ulicach. (bs)


Trafiłem na „Samorządowe hity kampanii” na fb :-)

Posted by on czwartek, 6 Listopad, 2014

Mój baner  Buntownik z WYBORÓW trafił na „Samorządowe hity kampanii” na fb 🙂 (profil do obejrzenia tutaj: Samorządowe hity kampanii). Dowiedziałem się o tym przed chwilą od koleżanki z Płocka. Zaznaczam, żeby była jasność: wcześniej w ogóle o tej stronie nie słyszałem. Pozdrawiam. (bs)


Kampania wyborcza to najlepsza dieta świata

Posted by on czwartek, 23 Październik, 2014

W czasie przygotowań przed kampanijnych, które prowadziłem jako przewodniczący organizacji powiatowej, schudłem 4 kg. Teraz, w czasie kampanii, zarówno indywidualnej, jak i całego komitetu kolejne 2. Do końca wyborów pozostało jeszcze 3 tygodnie, co oznacza, że 16 listopada będę szczuplejszy o kilka centymetrów i lżejszy o kolejne 6 kg. Dlaczego? Bo najnormalniej nie ma czasu na porządny posiłek, dojada się po drodze, w pośpiechu lub na stojąco z telefonem w ręku i oczywiście w małych ilościach, bo na długi posiłek nie ma czasu. Do tego ten wieczny pośpiech, wymuszający ponadnormatywny ruch i tym samym spore spalanie.Pamiętam, że podczas ubiegłych wyborów samorządowych takie młynu nie było, ale pamiętam też, że po tamtych wyborach przytyłem ze 20 kg, które ciężko mi później było zrzucić.

Jestem ciekaw jak wygląda to u innych kandydatów? Macie podobne spostrzeżenia? (bs)