Posts Tagged komisja

Na Komisji EKSiI rozmowa z działaczami sportowymi

Posted by on wtorek, 28 Styczeń, 2014

Na dzisiejsze posiedzenie Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Informacji zostali zaproszeni przedstawiciele największych kutnowskich stowarzyszeń sportowych. Temat: piłka nożna, koszykówka, baseball. Spotkanie prowadziła Joanna Podemska, przewodnicząca Komisji. Spotkanie trwało około 2 godzin. (be.es)


Zaobserwowane podczas Komisji. Podział w kutnowskim PiSie jest dla mnie jasny: „krótkokrólewie” nerwowej koalicji i spokojne rządy w mieście

Posted by on poniedziałek, 16 Wrzesień, 2013

Kutnowski PiS, mimo, że pozbawiony opozycyjnych liderów (między innymi Maria Aulich, Jacek Gałka; zobacz: Przed nimi ciemność – kutnowski PiS nie zatrzymał gwiazdy, Lider poza PiSem: Gałka wybrał jakość) jest prawdopodobnie dużo bardziej podzielony niż możemy sobie to wyobrażać. Główną osią konfliktu jest, w mojej obserwacji, podział na „miasto” i „powiat”. Przebiega wcale nie w tak łatwy do zaobserwowania sposób, jak nam się może wydawać. Bo wcale to nie jest tak, że radni miejscy swoje, a radni powiatowi swoje. Wcale nie jest tak…

Pęknięcie rysuje się inaczej.

Odnoszę wrażenie, że w kutnowskim PiSie mamy dwie formacje, obozy, skrzydła, czy „coś” cokolwiek innego – jak zwał, tak zwał. W każdym bądź razie widzę podział na zwolenników spokojnych rządów Burzyńskiego (i tego, by podobne rządy powielić w powiecie, oczywiście z PiSem) i nerwowego „krótkokrólewia” powiatowej koalicji, której jednym z celów jest, jak widzę, dowalenie „miastu” (czyt. koalicji miejskiej). A nawet nie tyle co „miastu”, ile osobowo Burzyńskiemu, choćby dlatego, że miał czelność wygrać na prezydenta (nie chodzi o ostatnie wybory), ale również dlatego, że przeszkadza nerwowej koalicji, bo na jej tle to oaza spokoju. To jednak tylko zastępcze i drugorzędne powody – sprawa, w mojej opinii, głównie jednak rozbija się o osobiste animozje niektórych jej liderów + zazdrość, że to Burza jest prezydentem (co ciekawe zadziwiająca jest siła i charyzma jednostki, która potrafi nastawić „pół powiatu” i „część miasta” przeciw Burzy).

Jeśli chodzi o ten podział w PiSie

Przykład, niemal książkowy podziału/dziwnej różnicy zdań, można było zaobserwować podczas ostatniej komisji (chodzi o Komisje Rozwoju Miasta, Gospodarki Gruntami i Ograniczania Bezrobocia, której jestem wiceprzewodniczącym). Wówczas to radni miejscy, Bieniek i Klimecki puścili parę z czajnika polemizując na jeden z tematów obrad „pod” sesję. Oczywiście żaden z nich nie powiedział niczego, co odsłoniłoby kulisy jakiegokolwiek konfliktu, ale jednak dla wytrawnego analityka, obserwatora i uważnego słuchacza – wszystko było dość czytelne. Może nie jakiś mega konflikt (ani nawet nie konflikt taki maluśki), ale „niepokojąca” różnica zdań. Bieniek – zwolennik linii miasta, a Klimecki – chyba już oczarowany nerwową koalicją w powiecie (i jej liderami – formalnymi i nieformalnymi). Piszę „już”, bo jeszcze 2-3 lata temu Klimecki wydawał się takim spokojnym człowiekiem nie mieszającym w POlityce (ani też nie dającym się w nią wmieszać).

Tak zupełnie przy okazji

Sam nie wiem, który jest bardziej konserwatywny: Bieniek, który chyba do tej pory nie może się pogodzić z tym, że tak młode osoby jak ja trafiają do „dorosłej” polityki i w moim odczuciu – niemal oficjalnie pokazuje swoje lekceważenie dla gówniarza (choć to inny radny powiedział o mnie „gówniarz”),  czy senior Klimecki – ten od kutnowskiego marszu w obronie Radia Maryja. Nie ważne. Nie moja w tym głowa. Na żadnego z tych Panów nigdy bym nie zagłosował.

Wracając do obrad Komisji

Dyskusja miedzy PiSowcami trwała dość długo (kilka długich minut, co rzadko się zdarza, by jakieś punkty wywoływały takie – kilkuminutowe dyskusje między radnymi – szczególnie z tego samego klubu). Miałem nawet przypomnieć Panom , że to obrady Komisji, a nie klub PiS i żeby pomiędzy sobą wyjaśnili wątpliwości przed rozpoczęciem Komisji (a wygląda na to, że o tym na drobną chwilkę zapomnieli – taki tam szczegół). Ale tak przyjemnie się ich słuchało, że szkoda było…

Tym bardziej, że w polityce czasem lepiej jest słuchać, niż mówić 😉 (be.es)


Kutnowskie elity przegłosowała opłaty za żłobek. Bogaci zapłacą tyle, co biedni. Na razie to tylko projekt

Posted by on wtorek, 25 Czerwiec, 2013

Dziś dalsza dyskusja w sprawie odpłatności „za żłobek”. Tym razem na sesji. Wcześniej ta sama dyskusja została brutalnie przerwana na posiedzeniu Komisji (Edukacji, Kultury i Sportu). Oczywiście, jak to w polityce, znalazł się radny, który złożył wniosek formalny o zamknięcie w tej sprawie dalszej dyskusji, a przewodnicząca Komisji wniosek ten, bez żadnych zastrzeżeń – poddała pod głosowanie.

Najbardziej boli fakt, że ten wniosek  złożył radny – emeryt, który moim zdaniem słabo jest zorientowany w problemach 20/30-latków wychowujących dzieci. Wiedział, że mam jeszcze kilka pytań, a mimo wszystko chciał przerwania tej dyskusji. Zrobił to w sposób najwyraźniej celowy i świadomy. Domagałem się rozważenia mojej propozycji, by odpłatność za pobyt dziecka w żłobku obliczana była na podstawie wysokości dochodu, a nie „linią”. W projekcie jest, że wszyscy płacą po równo: bez względu na to, czy dziecko prezesa, czy biednego robotnika. A temu jestem przeciw. (czytaj dalej) Przeczytaj resztę wpisu


Znów zamyka się dyskusję na Komisji. Tym razem w sprawie opłat „za żłobek”

Posted by on wtorek, 18 Czerwiec, 2013

Dziś, nie po raz pierwszy, zamyka się w sposób formalny dyskusję nad trudnymi sprawami. Ponownie zresztą na tej samej Komisji (Komisja Edukacji, Kultury i Sportu Rady Miasta Kutno) i pod przewodnictwem tej samej osoby. Przewodnicząca Joanna Podemska, moim zdaniem, działa zbyt nerwowo i apodyktycznie jak na szefową jednej z Komisji (pod przewodnictwem Mariusza Sikory, poprzedniego szefa Komisji-było to nie do pomyślenia).

Jestem zniesmaczony.

Jako radny lewicy, idealista jak to ostatnio powiedział jeden z politycznych współpracowników, czuje się w obowiązku walczyć do końca w obronie interesów społecznych i ekonomicznych osób biedniejszych, niż kutnowskie elity. Dziś wojna trwała o odpłatność za pobyt dziecka w żłobku. Stałem za tym, by była to odpłatność zależna od dochodu. Dyskusja została zamknięta, niestety.

Więcej na ten temat jutro w dłuższym komentarzu. (be.es)