Posts Tagged KSS

W czwartek sesja nadzwyczajna. Na tapecie stanowisko RP

Posted by on wtorek, 7 Lipiec, 2015

Zapowiada się kolejna burzliwa sesja Rady Powiatu. Choć krótka. Krótka dlatego, że zwołana przez obóz władzy (z którego się wycofałem) i w związku z tym to wnioskodawcy decydują w dużej mierze o jej przebiegu (np. nie ma spraw różnych, które najczęściej trwają do nocy). A dlaczego burzliwa? Po pierwsze dlatego, że wszystko, co związane z kutnowskim szpitalem na „obradach powiatu” zamienia się w pyskówki (najczęściej dwóch osób). Po drugie dlatego, że obok wyraźnego podziału na opozycję i koalicję krystalizuje się wyraźny podział w samej koalicji na to, jak ma wyglądać przyszłość szpitalnej spółki. (bs)


Spotkanie z położnymi kutnowskiego szpitala

Posted by on wtorek, 20 Styczeń, 2015

Dziś w sali konferencyjnej Starostwa odbyło się spotkanie w sprawie kutnowskiego szpitala, a dokładnie w sprawie funkcjonowania Oddziału Ginekologiczno – Położniczego i losie położnych i pielęgniarek. W spotkaniu, oprócz położnych i reprezentujących je przedstawicieli związków zawodowych wzięli udział wszyscy członkowie Zarządu Powiatu (Krzysztof Debich, Zdzisław Trawczyński, Artur Gierula, Waldemar Drążkiewicz, Zbigniew Filipiak), przewodniczący Rady Powiatu Marek Jankowski, radna Edyta Ledzion, władze szpitala oraz przewodniczący Rady Nadzorczej KSS dr Adam Handzelewicz. Spotkanie trwało ponad 1,5 godziny i zakończyło się przed godziną 17:00.

Podczas dyskusji doszło do kilku starć między prezesem szpitala, a paniami, które reprezentowały załogę. W związku z tym, że z natury staję po stronie słabszych (i przeciw silniejszym) ostro skrytykowałem władze szpitala z prezesem Andrzejem Musiałowiczem na czele – niejako jako odpowiedź za jego cierpkie słowa w stosunku do obecnych na sali Pań położnych. Gdyby postawa prezesa była inna, być może i moja wypowiedź byłaby łagodniejsza, jeśli w ogóle by była (moim obowiązkiem było zareagować). Muszę przyznać, że dawno nie byłem tak zdenerwowany. Powodem był stosunek prezesa do Pań położnych oraz ocena ich pracy i kompetencji. Wobec powyższego cierpliwie odczekałem do końca spotkania i wówczas poradziłem prezesowi by zaczął od siebie, zanim zacznie pouczać innych i zobaczył, jak zarządzają dyrektorzy i prezesi w innych szpitalach, w których nie ma Zarządu Przymusowego. Ponadto zadałem pytanie o to, jakie wyciągnął konsekwencje w stosunku do siebie (oraz dyrektorów szpitala) za to, że szpital doczekał się Zarządu Przymusowego (bo to nie jest wina położnych, pielęgniarek itp.). Zapytałem również prezesa co miał na myśli mówiąc, że ktoś „uciekł na zwolnienie lekarskie” (bo takiego sformułowania użył publicznie przy świadkach podczas tego spotkania). W przypadku tej sprawy z „ucieczką na zwolnienie lekarskie” dwukrotnie zadałem bardzo precyzyjne pytanie. Odpowiedzi od prezesa nie usłyszałem, usłyszałem natomiast dyplomatyczne wytłumaczenie z ust starosty, który najwyraźniej nie chciał już zaostrzać atmosfery. Do sprawy „ucieczki na zwolnienie lekarskie” jeszcze wrócę w osobnych artykule.

W związku z tym, że prezes, ani nie wycofał się z przykrych słów wobec położnych (oceniających ich pracę itp.), ani też za tę wypowiedź nie przeprosił – postanowiłem w imieniu wszystkich mieszkańców powiatu kutnowskiego, jako radny Rady Powiatu w Kutnie i wiceprzewodniczący tej Rady podziękować położnym i pielęgniarkom za ich ciężką, niewdzięczną, niedocenianą i słabo opłacaną pracę. I tak też zrobiłem. Robię to teraz, raz jeszcze: DZIĘKUJĘ. /bs/


Komentarz do debaty o szpitalu

Posted by on piątek, 31 Październik, 2014

debata_szpital.jpgW nawiązaniu do artykułów Dziękuję za dzisiejszą debatę nt. kutnowskiego szpitala oraz Padłem przy blogu zamęczony przez tłumaczenie komitetów publikuję szerszy komentarz do wczorajszej debaty.

Na samym wstępie muszę zaznaczyć, że jestem mocno rozczarowany postawą poszczególnych komitetów oraz poziomem wiedzy (lub sposobem jej przekazania) ich przedstawicieli. Jestem rozczarowany gdyż liczyłem, iż przedstawiciele komitetów lepiej przygotują się do debaty, będą bardziej wymagający, a i też bardziej skłonni do merytorycznej debaty za pomocą języka i poprzez formę bardziej precyzyjnych, naukowych sformułowań. Sam również gotowy byłem do udzielenia pełnej informacji na temat przedstawianego przez nas programu i przygotowany, że nasza koncepcja będzie podważana, omawiana i krytykowana, a poszczególne komitety pochylą się nad nią i zaczną szukać dziury w całym. Wtedy można by merytorycznie porozmawiać na temat finansowania kutnowskiej służby zdrowia, ale również porozmawiać o problemach w zakresie jej finansowania. I co ważne: źródle tych problemów. Dlatego przygotowałem się bardzo starannie pod względem prognozy finansowej naszej koncepcji, różnych wariantów w jej obrębie, przyczyn, skutków, celów i założeń. Byłem również gotowy na pełną dyskusje o ekonomice działań na polu: kutnowski szpital. Co prawda nie mamy dostępu do pełnych danych (a i z częściowymi jest problem), ale przy tym poziomie wiedzy jaką teraz mamy można byłoby przeprowadzić fajną, naukową dyskusję.

Niestety, ale odnoszę wrażenie, że nie było z kim rozmawiać. W zasadzie poza naszym teamem (Serenda-Kawecka) oraz Debich-Baranowska i Trawczyński-Świerczyńska pozostałe komitety raczej sobie przyszły pogadać, ponarzekać na koalicję (jakby z niej nie pochodziły) i na system państwowy (jakbyśmy mieli na niego wpływ) oraz pobajdurzyć o tym, co można byłoby w szpitalu i dla szpitala zrobić. Trochę też po to, by się wybielić, innych oblać błotem. Takie lelum – polelum. Żaden rządzący powiatem komitet nie przedstawił konkretnych, strategicznych i wiarygodnych rozwiązań dla kutnowskiego szpitala. A każdy z tych komitetów chce nadal powiatem rządzić. Niektóre jeszcze rządzą.

To o czymś świadczy. (bs)


Padłem przy blogu zamęczony przez tłumaczenie komitetów

Posted by on czwartek, 30 Październik, 2014

Wczoraj wieczorem w artykule Dziękuję za dzisiejszą debatę nt. kutnowskiego szpitala zapowiedziałem na blogu „Za chwilę szerszy komentarz w sprawie”. I przy pisaniu artykuły, pozostawiając włączony komputer i niemal skończony artykuł na pulpicie postanowiłem na chwilkę odpocząć. Po to, by zresetować się po debacie, w której rządzące komitety prześcigały się w obietnicach, a jeszcze bardziej w zganianiu winy za szpital na pozostałych. Usiadłem więc na fotelu, wypiłem kubek zimnego mleka i… padłem tak jak siedziałem: w krawacie, koszuli, pulowerze i spodniach od garnituru. Obudziłem się dopiero późno w nocy. Wyłączyłem komputer tak, jak nie powinno się go wyłączać (reset) mając kompletnie gdzieś, czy materiał się zapisał, czy nie (tak, zapisał się w kopiach roboczych) i poszedłem spać.

Dlatego obiecany wczoraj wpis publikuję dopiero teraz (za chwilę 🙂 ). (bs)


Dziękuję za dzisiejszą debatę nt. kutnowskiego szpitala

Posted by on środa, 29 Październik, 2014

Dziękuję redaktor Aleksandrze Rzadkiewicz z portalu ekutno.pl za zorganizowanie dzisiejszej debaty nt. przyszłości (i przeszłości) kutnowskiego szpitala. Dziękuję również wszystkim debatującym i zebranym za obecność. Czas został wyczerpany ponad normę, tematyka niestety nie. Jak się okazuje taka dyskusja była (i jest nadal) potrzebna. Mam nadzieję na kolejne (być może dot. szkolnictwa, transportu – PKS, pomocy socjalnej, lub po prostu programów wyborczych dla powiatu itp.) powiatowe wyborcze debaty.

Za chwilę szerszy komentarz w sprawie. (bs)


Gorzka sesja smutnej koalicji

Posted by on wtorek, 26 Sierpień, 2014

Dziś na powiatowej sesji znów było ostro w sprawie szpitala.

Tak na spokojnie się zastanawiam, czy kiedy przychodzi dyskutować o sprawach szpitalnej spółki to zawsze musi kończyć się polityczną awanturą?

I dochodzę do wniosku, że tak. Jest to nieuniknione ponieważ po jednej stronie są ludzie, którzy od wielu lat mówili o błędach w szpitalu, a po drugiej Ci, którzy błędów nie widzieli, lub co gorsza nie chcieli widzieć. I do dziś nie mają sobie nic do zarzucenia. Ci drudzy niestety rządzą, Ci pierwsi są rządzeni. Taka sprawiedliwość (ale my tę sprawiedliwość dziejową wkrótce zmienimy).

Jeśli chodzi o szpital to oczywiście mógłbym przyjąć pozycję stoicką: popijając herbatę, przegryzając ją ciastkiem – patrzeć na obrady sesji jak na dobry film. Ale tak mógłbym zrobić tylko wówczas, gdybym los szpitala miał gdzieś. A, że nie mam to denerwuje się  jak każdy, komu na szpitalu zależy. Stąd nerwy na sali i różnica zdań.

Na dzisiejszej sesji ponownie Rafał Jóźwiak pokazał się jako słaby przewodniczący i, według wielu osób na sali, jako bardzo niegrzeczny człowiek (o tym chciałbym jednak napisać osobny felieton). Przy tej okazji, skoro jestem już przy TYM PANU chciałbym bardzo serdecznie przeprosić Pana Rafała Jóźwiaka za to, że popsułem im plany i nie dałem sobie odebrać władzy w SLD, a tym samym nie uzyskał on poparcia SLD w startowaniu na prezydenta Kutna. Zdaje się, że to właśnie wówczas, nie mogąc uzyskać poparcia ostatniej partii do wianuszka „szerokiej koalicji” (chodzi o SLD) wycofała się z poparcia dla tej „prezydenckiej koalicji” Platforma Obywatelska, później Ruch Palikota i w konsekwencji na polu boju pozostało tylko samo PiS i wtedy jeszcze POKOLENIA SAMORZĄDOWE (tych zresztą poparcie może więcej zaszkodzić niż pomóc). Naprawdę przykro mi Panie Rafale Jóźwiak, że tak bardzo popsułem tak piękną koalicję robioną szyldem SLD za plecami SLD… naprawdę mi żal… 🙂 (a przy okazji – taka uwaga na przyszłość: o szyldzie SLD rozmawia się z szefostwem SLD, a nie z tymi, kogo szefostwo SLD w SLD nie chce 🙂 ).

(Tak na marginesie: jednak myślę, że mimo wszystko chyba będzie startował na tego prezydenta z ramienia PiSu; po drugie: chyba też jednak jest nadzieją PiSu na zmianę za Konrada Kłopotowskiego, bo dziś pewien wysoko postawiony działacz PiSowki uśmiechnął i zasugerował (gdy ktoś obok mnie skarżył na szefa PiSu), że oni też mają oczy i uszy, gdy występuję Konrad Kłopotowski… ale cicho sza, żeby Rafała Jóźwiaka nie spalić, gdyby to była prawda… 😳 )

Na koniec – po sesji: sprawa Pań i Panów, którzy ciężko pracują, by utrzymać w szpitalu porządek, ale nie mają płaconych pensji. I tu już mi nerwy puściły i powiedziałem prezesowi KSS kilka słów, których chyba wszystkie zainteresowane osoby same chciałyby użyć (o tym również w osobnym felietonie). Oczywiście nie on jest ich szefem i nie on zwleka z wypłatą wynagrodzenia, ale to w zarządzanym przez niego szpitalu jest czysto i pachnąco i to zarządzony przez niego szpital wydzielił ze swojej struktury usługi sprzątające.

Na tę chwilę bez odbioru. CDN. (bs/be.es/bartosz.serenda)


Obligacje to błąd na pokolenia. Trzeba dokapitalizować szpital tradycyjną metodą: z budżetu powiatu

Posted by on wtorek, 26 Sierpień, 2014

Bawienie się obligacjami w takim czasie, w tej kadencji, w taki sposób (albo obligacje, albo czarnowidztwo) i z tymi ludźmi (czytaj: Zarząd Powiatu/koalicja) to błąd. Dlatego temu trzeba było powiedzieć: NIE. Choć decyzja radnych powiatowych jest już podjęta to nadal są w Kutnie różnopokoleniowe środowiska polityczne, które obligacji chcą i temat uważają za nadal otwarty (tak na marginesie: wiadomo już też komu najbardziej na obligacjach zależało). Podjęcie decyzji o emisji obligacji byłby ratunkiem na dziś, ale jednocześnie problemem na jutro, bo nikt nie da 100% gwarancji, że byłaby kasa na ich wykup.

Oczywiście temat dokapitalizowania szpitalnej spółki jest nadal problemem, który na dniach trzeba rozwiązać. Dziś na sesji w tej sprawie głosowanie. Uważam, że radni – jak jeden mąż – powinni głosować na TAK. Choć jest to zabranie pieniędzy z innych działek, gdzie również bez kasy niewiele się zrobi.

Szpital jest jednak ważniejszy. (bs/be.es/bartosz.serenda)


Starosta wraz z Zarządem Powiatu do dymisji! Nadzór właścicielski do dymisji! Władze szpitala do dymisji! Honorowy termin mija 22 sierpnia

Posted by on środa, 20 Sierpień, 2014

Nie ulega już chyba żadnej wątpliwości, że Starosta Mirosława Gal – Grabowska utraciła większość w koalicji (piszę większość, bo realnej władzy nigdy nie miała). Nie jest w stanie nie tylko rządzić (bo tego i tak realnie nie robiła), ale i zapewnić większości podczas głosowania. Jedyne co jej pozostało to unikać sesji jak ognia i przetrwać do wyborów, co oczywiście nie jest, ani rozwiązaniem dobrym dla powiatu i szpitala, ani jednocześnie dobrym i honorowym dla samej Gal-Grabowskiej. W jakiś sposób płaciła i nadal płaci za taki, a nie inny skład swoich „doradców” (przestrzegałem Mirkę, że przez niektóre nielubiane nazwiska w swoim otoczeniu straci wiele, ale odniosłem wrażenie, że wielkiego wpływu na to, kto kim będzie sama chyba też nie miała) oraz za sekowanie Konrada Kłopotowskiego, z którym jako wicestarostą ona i jej „doradcy” powinni się liczyć (KK to cwany gracz polityczny i chyba MG-G nie sądziła, że KK przepuści odsunięcie go od spraw szpitala przez jej doradców? jeśli tak myślała, to faktycznie na polityce się raczej nie zna).

Wracając do utraty zdolności rządzenia.

W związku z wycofaniem się PiSu z koalicji (co jeszcze nie jest pewne, ale pewnym jest że dla strategicznych głosowań w sprawie szpitala nie ma co liczyć na głosy PiSu) realnego wsparcia dla swoich działań nie mają również wielokrotnie krytykowane władze szpitala. Dlatego uważam, że nie ma już żadnego logicznego i ekonomicznie uzasadnionego powodu, by zarówno osoby będące we władzach szpitala, jak i we władzach powiatu dalej swoje funkcje sprawowały. Nic już raczej nie wniosą. Wobec powyższego honorowe dymisje powinny trafić na biurko już we wtorek, ale skoro nie trafiły – należy publicznie do honorowych rozwiązań wezwać:

  • ZARZĄD POWIATU z Mirosławą Gal-Grabowską na czele
  • nadzór właścicielski
  • władze szpitala

Po przekroczeniu terminu 22 sierpnia, czyli końca roboczego tygodnia w którym sesja się odbyła, wszelkie późniejsze dymisje nie powinny być uznane za honorowe, a jedynie wymuszone przez działanie opozycji. A tych należy się wkrótce spodziewać. (bs/be.es/bartosz.serenda)


Opozycja ratuje powiatowy budżet. Szpital nadal potrzebuje kapitału, ale nie w taki sposób

Posted by on wtorek, 19 Sierpień, 2014

Opozycja (SLD, Komitet Obywatelski, PSL) przy pomocy nawróconego PiSu podczas wczorajszej sesji uratowała kutnowski szpital i budżet powiatu przed niemal pewną przyszłością pułapki kredytowej. Kapitał z wyemitowanych obligacji uratowałby sprawę na chwilę kosztem ogromnego i długoletniego obciążenia na lata. Taka deska ratunkowa (dla Zarządu) do wyborów, a później… niech inni się martwią. Dla szpitala natomiast zastrzyk kasy „na teraz”…, a później zgodnie z pozytywnymi założeniami świetlana przyszłość (tak na marginesie: są 3 warianty planowania ekonomicznego w biznesplanie: negatywny, w którym uwzględnia się wynik gorszy niż wstępnie prognozowany, że wykona się/zarobi mniej niż pokazują to wstępne wyliczenia; neutralny – wiadomo, o co chodzi: wynik = prognoza; pozytywny, który zakłada, że wynik będzie lepszy niż wstępne prognozy, że wszystkie atuty zostaną wykorzystane, słabe strony i zagrożenia wyeliminowane, a szanse zostaną zamienione na mocne strony i nic złego po drodze się nie wydarzy). I właśnie o dobrych wynikach finansowych i ekonomicznych gruszkach na wierzbie słyszę od lat. Czyli ciągle o wariancie pozytywnym, podczas, gdy kolejne lata pokazują scenariusze całkiem inne. O wariancie negatywnym, czy nawet neutralnym nikt specjalni nie mówi. Czyli zakładamy (i wierzymy), że wszystko się uda. W to akurat w przypadku finansów szpitala już nie wierzę.

Wracając do początku. Opozycja uratowała szpital – myśląc o tym, co będzie nie tylko za miesiąc, ale i za rok, dwa lata, czy pięć. Koalicja (bez PiSu) najprawdopodobniej myślała kategoriami najbliższych dwóch, trzech miesięcy i tym, że w przyszłości ziści się wariant wyłącznie pozytywny. Co jest według mnie ekonomiczną naiwnością, albo politycznym pragmatyzmem: „oby do wyborów”,

Oczywiście problem z brakiem kapitału nadal pozostaje. Teraz dyrekcja szpitala oraz Zarząd Powiatu wraz z nadzorem muszą udowodnić, że zasługują na swoje funkcje i wysokie apanaże i znaleźć rozwiązanie problemu o którym przecież wiedzieli od dawna. Problem przecież nie powstał z dnia na dzień. Zrzucanie odpowiedzialności na radnych to udowadnianie, ale w przeciwną stronę: że, przynajmniej niektórych, funkcje przerastają. Oczekujemy planów i działań, lub dymisji. (bs/be.es/bartosz.serenda)


W bieżącym numerze Gazety Lokalnej list otwarty SLD

Posted by on czwartek, 20 Luty, 2014

W wydaniu „Gazety Lokalnej Kutna i Regionu” z tego tygodnia opublikowany jest LIST OTWARTY SLD DO WŁADZ POWIATU KUTNOWSKIEGO, który odczytałem podczas czwartkowej sesji nadzwyczajnej (Kilkanaście minut przed 00:00 zakończyła się sesja w powiecie).

Wcześniej newsa z tego wydarzenia można było przeczytać na portalu KCI w artykule z 15.02.2014 pt.: SLD do władz powiatu: „Zaprzepaściliście wielką szansę”. (be.es)


Kilkanaście minut przed 00:00 zakończyła się sesja w powiecie

Posted by on piątek, 14 Luty, 2014

Około godziny 19:00, siedząc wraz z innymi członkami SLD na powiatowej sesji, żartowaliśmy, że wyjdziemy stąd o 22:00. Jest 00:18: przed chwilą wróciłem do domu. Jak już teraz wiemy, sesja wcale nie skończyła się o 22:00, ale znacznie później, bo kilkanaście minut przed 24:00. Jeden komentarz: żenada. Na razie tylko tyle. Reszta wkrótce.

„Śmieszna Koalicja” to naprawdę dobre określenie. (be.es)


Starosta nie przyszła do pielęgniarek na II Białe Forum – to radni opozycji poprosili pielęgniarki o przyjście do Starosty… Co się odwlecze to nie uciecze

Posted by on środa, 12 Luty, 2014

Jutro nadzwyczajna sesja w powiecie (zobacz: Jutro sesja w powiecie. Tylko w sprawach szpitala). W całości poświęcona kutnowskiemu szpitalowi. Można rzec – w końcu. Pani Starosta nie przyszła do pielęgniarek i położnych na II Białe Forum, to pielęgniarki i położne przyjdą na sesje do Pani Starosty.

Zresztą nie tylko one.

Moi Drodzy, na sesje są bowiem zaproszeni i parlamentarzyści, i przedstawiciele związkowców z całego regionu, i w końcu mnóstwo innych osób od lat zaangażowanych w sprawy kutnowskiego szpitala. Choć warto wspomnieć, że termin niestety, został tak wskazany (już poza opozycją), że automatycznie wyklucza udział wielu parlamentarzystów przebywających w tym czasie w Warszawie (ludzie koalicji wiedzą, że najdogodniejszym terminem jest zawsze poniedziałek, gdyż ten jest dniem w którym posłowie są w swoich okręgach).

Ale uwaga – dalej.

Zwołanie sesji na godzinę 17:00, wbrew panującej opinii, uważam za bardzo korzystne posunięcie. I o ile znam tę koalicję, to najprawdopodobniej chcieli inaczej, ale jak to z ich pomysłami wychodzi – jest zupełnie odmiennie od oczekiwań. I wbrew pozorom godzina 17:00 jest najlepszą godziną pod słońcem dla kutnowskiej opozycji. Uwierzcie, że lepszej nie mogli zaproponować.

DZIĘKUJEMY.

Chcę Was – rządzących powiatem kutnowskim – zapewnić, że w ten sposób na sesję przyjdą Ci wszyscy, którzy w godzinach rannych i południowych pracują i normalnie przyjść, by nie mogli. Więc na jutrzejszej należy spodziewać się wielu zainteresowanych. Tym bardziej, że ZAPEWNIAŁEM na blogu, iż „…Osobiście zaangażuje się w to, by na obradach sesji była pełna sala ludzi. Tak, by każdy bezpośrednio mógł ocenić jak wyglądał nadzór…” (zobacz: Będzie sesja nadzwyczajna w szpitalu. Opozycyzja przystępuje do ofensywy). A wobec tego musiałem tej obietnicy, złożonej ludziom władzy powiatu kutnowskiego, dotrzymać (w obietnicach, jak niektórzy się już przekonali, nie zawodzę 😉 ).

Jeśli okaże się, że sesja będzie trwała do 22:00 lub dłużej to jest to podstawa, by zwołać kolejną sesję w tej sprawie. I jeszcze kolejną… i kolejną. Bo nie ma ważniejszej sprawy w powiecie kutnowskim, niż kutnowski szpital. I nie można zostawić dyskusji w połowie zdania. Wobec tego uważam, że jeśli taka będzie potrzeba należy sprawę szpitala rozłożyć na czynniki pierwsze i wyjaśniać krok po kroku. Wszystko, co ze szpitalem jest związane. A wokół szpitala, zapewniam polityków koalicji (nie tylko radnych, ale wszystkich polityków wokół tej koalicji skupionych) – cicho nie będzie. Mieliście 3 lata, zaufanie, wolną rękę i w zasadzie czystą kartę od wprowadzeniu w życie planu B, żeby wszystko było ‚ok. Zmarnowanie tego czasu wiąże się z tym, że na polityczną litość nie macie już co liczyć.

Zakładam, naiwnie (ale w dobrej wierze), że jutro wszyscy decydenci ze Starostwa pola nie ustąpią i będą tam, gdzie być powinni, czyli na obradach nadzwyczajnej sesji. Nieobecność jest  mocno niewskazana, ale jednocześnie wielce prawdopodobna. (be.es)