Posts Tagged lewica

SLD to dobra partia z dobrymi ludźmi, ale liderzy…

Posted by on środa, 13 Wrzesień, 2017

SLD to moja partia – fajna partia z fajnymi ludźmi, tylko jej liderzy postawili nas w miejscu, gdzie wstydem jest dla lewicy stać. Ta partia byłaby w zupełnie innym miejscu, w innym czasie, z innym poparciem, gdyby SLD nie stawiano ciągle w miejscach w których wstydem jest stać lewicy. Wiele razy popełniano ten błąd, ze lewica zamiast realizować i głosić program pro pracowniczy i socjalny pieprzyło o światopoglądzie i jakich dziwnych prawach „warszafki”. A teraz robi to już w niemożliwy do opamiętania sposób.  (bs)


W SLD jest wielki podział. Zwykli działacze chcą spraw socjalnych, gdy establishment ugania się za prawami wielkomiejskich liberałów

Posted by on czwartek, 7 Wrzesień, 2017

Na wstępie zaznaczam, że tych pierwszych znam, szanuję, cenię i również się do nich zaliczam. Ci drudzy byli mi obojętni, teraz zaś czuję do nich niechęć, a nawet i wrogość. Ponieważ z roku na rok coraz bardziej odchodzą od programów socjalnych w zamian uganiając się za jakimiś bzdurnymi prawami i „warszaFskimi demokracjami”, o których nikt na prowincji nie słyszał.

W SLD, biorąc choćby za przykład ludzi z SLD powiatu kutnowskiego (i nie tylko) jest mnóstwo ideowych działaczy, którzy niestety utknęli na poziomie gmin, kół itp. nie mając szans na przebicie się wyżej nie mówiąc już o wpływie na decyzje krajowe SLD. Oni są ideowi, ale SLDowski establishment takich małych robaczków nawet nie słyszy. Dochodzi więc do zwykłego podziału na klasy: rządzącą i rządzoną. Te dwie klasy mówią innym zupełnie językiem i mają sprzeczne interesy polityczne. Rządzeni mówią o chlebie, pracy i płacy, a więc klasycznych sprawach lewicowych, a rządzący o jakichś bzdurnych prawach, swobodach i wolnościach bogatych wielkomiejskich liberałów. (bs)


Unieważniamy neoliberalizm, oczywiście!

Posted by on niedziela, 19 Luty, 2017

Neoliberalizm? Unieważniamy, oczywiście!

„Zważywszy, żeśmy byli słabi, wyście nam praw namnożyli,
co ujarzmiać nas mają. My prawa te unieważniamy OCZYWIŚCIE”

                                        – Bertold Brech „Rezolucja komunardów”

Z pozdrowieniami dla wszystkich zwolenników morderczego i krwiożerczego tzw. wolnego rynku. (bs)


Ta proimperialna pseudolewica

Posted by on czwartek, 26 Styczeń, 2017

Jeszcze raz o tzw. „amerykańskich chłopcach”. I trochę o lewicy. Lub pseudolewicy. „Amerykański „soft power”, czyli PRowe miękkie i niewidzialne działanie. Ta „lekka”, ukryta i wydawałoby się, że niegroźna propaganda dociera powoli tam, gdzie nigdy nie mogła się przebić. Wkracza na salony, aule, spotkania robocze i partyjne gremia, czyli do tej pory do najbardziej lewicowych, alterglobalistycznych i antywojennych środowisk. Można by pesymistycznie rzec, że na naszych, lewicowych oczach, pada ostatnia reduta całej prawdy o amerykańskich interesach, petrodolarach, dwulicowych sojuszach, ropie i tzw. wojnie o demokrację. Ludzie na lewicy, szczególnie nowe i młode pokolenie jest już „urobione”. Niestety. (bs)


Kościół bliski lewicy

Posted by on sobota, 30 Lipiec, 2016

Kościół niemal na całym świecie (a już szczególnie w Ameryce Południowej) współpracuje z lewicowymi (nie mylić liberalnymi) ugrupowaniami. Gdyż program gospodarczy lewicy, oraz założenia promowanej przez KK społecznej gospodarki rynkowej są zbieżne.Nie mówiąc już o byciu po stronie ubogich, żeby nie powiedzieć wynędzniałej biedoty Ameryki Łacińskiej. W Polsce raczej jest na odwrót – to prawicowe formacje idą ramię w ramię z KK… Zastanawiam się jeszcze jak lewicowy papież zostanie odebrany przez prawicową młodzież? I jak prawicowa młodzież zostanie odebrana przez lewicowego papieża? (bs)


„Czarny Generał”. W III RP wyklęty dla kart historii, wymazany gumką myszką, bo psuje schemat

Posted by on niedziela, 27 Marzec, 2016

Henryk Ewaryst Borucki ps. CZARNY ikona superbohatera w sam raz do filmu np. „Czarny Generał”, ale w związku z tym, że socjalista (i nie należał do AK) to wymazany gumką myszką z kart współczesnej historii. PRL też o nim zapomniał, bo „za Stalina” siedział 9 lat bez wyroku, by dostać dodatkowo 15 lat kary – i po 2 latach odsiadki z tej 15tki (czyli w sumie po 11 latach) zostać uznanym za niewinnego.

Przygód starczyłoby dla niejednego: w 1939 roku walczy w Kampanii Wrześniowej w obronie Warszawy, w przebraniu kobiecym na ulicach Warszawy strzela się z Gestapo, więziony na Pawiaku – ucieka z niego (ponownie schwytany 3 miesiące później), więziony na Szucha i brutalnie przesłuchiwany, skazany na obóz koncentracyjny w Majdanku – ucieka z pociągu w czasie transportu, walczy w Powstaniu Warszawskim; Komendant Główny Polskiej Armii Ludowej. (bs)


Lewica nie może być za prywatyzacją szpitali

Posted by on niedziela, 24 Styczeń, 2016

W zasadzie wszystko w polityce można sobie wytłumaczyć. I politycy im dłużej są w polityce, tym częściej – sobie i innym – różne swoje „dziwne” głosowania tłumaczą: brakiem innego wyjścia, pomyłką, niewiedzą, a najczęściej tzw. wyższą koniecznością i dobrem wspólnym. Dlatego, gdy myślimy o polityce to pierwsze, co nam przychodzi na myśl to właśnie to, że dla polityka wszystko jest względne i na wiele kompromisów wielokrotnie trzeba chodzić. Jednocześnie jest również „twarda waluta” i takie sprawy, które flagowo kojarzą się z daną opcją. Oczywiście i te „twarde waluty” można łamać, ale… no właśnie: ale… po co? Bo przecież na siłę można sobie wytłumaczyć również i to, że należąc do formacji robotniczo-socjalnej popiera się prywatyzację publicznej, a więc dostępnej dla wszystkich, służby zdrowia. Pretekst zawsze by się znalazł, ale mi tak drastycznie relawitystyczne podejście nie pasuje. Po prostu: lewica nie może być za prywatyzacją szpitali. I KROPKA, duża, czarna i stabilna KROPKA.

Artykuł dotyczy oczywiście głosowania na ostatniej sesji Rady Powiatu, gdzie wyrażając zgodę na niebezpieczną pożyczkę pod zastaw nieruchomości mogliśmy lekką ręką wydać wyrok śmierci na szpital. Mogłem zagłosować na „tak”, lub bezpiecznie „wstrzymać się” (pożyczka wtedy też by przeszła). A przy okazji nie iść na totalną wojnę z Debichem (bo przecież mój głos przeważył we flagowej sprawie starosty). Ale po co? Powtarzam: lewica nie może być za prywatyzacją szpitali i relatywizm w tym przypadku byłby głęboko niewskazany. A wojna? Nie pierwsza i nie ostatnia (kilka blizn już jest cytując klasyka, czyli Leszka Millera).

Zerknij również na krótki, wczorajszy komentarz: Komu szpital, komu, bo idę do domu? (bs)


Polska potrzebuje lewicowego Orbana

Posted by on czwartek, 3 Grudzień, 2015

Kłótnia w prawicowym parlamencie pokazała, że Polska potrzebuje lewicowego Orbana. Proszę pamiętać, że Józef Piłsudski, ulubieniec prawicowych polityków, był socjalistą. (bs)


Rada Krajowa SLD. Decydujące głosowanie w sprawie koalicji. Doradzam, by SLD poszło samo

Posted by on sobota, 18 Lipiec, 2015

Na dzisiejszym posiedzeniu władz krajowych SLD w Warszawie musimy wyraźnie postawić NIE dla koalicji z różowo-liberalnymi formacjami. Po pierwsze dlatego, że pójście z nimi odbierze nam lewicowo-socjalną twarz na rzecz twarzy liberalno-wolnościowo-centrowej zajmującej się banalnymi lub nieistotnymi sprawami (jak np. zakaz zabierania dziecka jako obserwatora na polowanie; czy naprawdę polskie rodziny czekają na tę decyzję z utęsknieniem?)

Wyraźne NIE to także NIE na rezygnacje z szyldu SLD na 3 miesiące przed wyborami. I to na rzecz nieznanemu nikomu szyldu Zjednoczonej Lewicy, które można określić „no logo”. Taki ruch zestawi nas na jednej płaszczyźnie z ugrupowaniem Rozenka i Grześka Napieralskiego i jeszcze może doprowadzić do sytuacji, gdy ich formacja przekroczy tę nieznaną hybrydę (bo lewicowy elektorat nie widząc na listach SLD będzie głosować raz na Biało-Czerwonych, raz na Zjednoczoną Lewicę).

Wyraźne NIE to także NIE dla niebezpiecznego dla SLD wysokiego prógu 8%, jaki należy przekroczyć przy układzie koalicyjnym. Dlatego przestrzegam, by nie liczyć premii za zjednoczenie: 5%+0%+0% na pewno nie da 8%. Nawet więcej: polityka nie jest matematyką i dodawania może skończyć się ujemnie: z tego 5%+0%+0% może nawet nie wyjść te bazowe 5%, tylko np. 3% lub 4, bo przy takiej koalicji odejdzie od nas już cały elektorat socjalny i pójdzie do PiSu.

Decyzje zapadną koło południa. TR i Zieloni zdecydowanie na tak, bo przecież nie mają innego wyjścia. Bez SLD nic nie zdziałają. Okręt SLD nie powinien być szalupą dla innych w momencie, gdy sam nie najlepiej płynie. Na razie nastroje w SLD 50/50 i w każdą stronę to może pójść. Polecam króciutki wpis: Czerwony smok i różowe mrówki. (bs)


Czerwony smok i różowe mrówki

Posted by on środa, 15 Lipiec, 2015

Zjednoczona Lewica to próba wjazdu różowych mrówek na skrzydłach czerwonego smoka do niedostępnej dla mrówek mitycznej krainy. Smok, choć osłabiony i pozbawiony dawnych sił głupi nie jest. (bs)


Nowacka znów robi nam z lewicy centrowo-różową zebre

Posted by on wtorek, 23 Czerwiec, 2015

Daleko tak nie zajedziemy z tą naszą „nowoczesną” lewicą. Owszem, parę głosów hipstersów z duch miast złapiemy…, ale jednocześnie stracimy kilkaset tysięcy głosów stałego elektoratu. No, ale cóż. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nie każdy zna sytuację na prowincji, gdzie mieszka prawdziwy elektorat lewicy.

Ale do rzeczy – o co chodzi.

Barbara Nowacka w dzisiejszym programie red. Bogdana Rymanowskiego powiedziała, że Polacy czekają na siły antykonserwatywne (cyt. z pamięci, być może zamiast „czekają” powiedziała „marzą”, lub czekają na informację, że taka powstaje itp.). Usłyszałem, zresztą któryś raz z kolei (Barbara Nowacka źle określa rolę lewicy. To nie od tego jest lewica), jak Nowacka pod swój pantofel próbuje złapać całą lewicę w Polsce i tym samym skopiować dawny Ruch Palikota. I jeśli plecie te androny w swoim imieniu (lub tych od Palikota) to ok., ale jeśli robi to już i w moim imieniu (czyli SLD) to ja mówię: stop.

I wyjaśniam.

Czy naprawdę Pani myśli, że ludzie nie mogą doczekać się, jak do władzy dojdą jakieś tam siły antykonserwatywne (tak na marginesie: to nie lewica, bo lewica jest przede wszystkim socjalna)? To, według Pani ma być marzenie milionów Polaków? Na to czekają robotnicy fabryczni, rolnicy na kilku hektarach i studenci na „śmieciówkach”? Naprawdę myśli Pani, że my w powiatach marzymy wyłącznie o siłach antykonserwatywynych?

Otóż nie. Myli się Pani, bo z perspektywy Polski „nie – warszaFskiej”.

Polacy marzą o:
– jakiejkolwiek pracy
– sprawiedliwej płacy
– godnej emeryturze

To drugi wyraźny błąd Pani Nowackiej, która zaczyna wypowiadać się w sprawie powstającego porozumienia lewicy,  i robi to w ogóle nie odczytując polskich potrzeb społecznych (przypominam: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia). Biorąc to pod uwagę, uważam, że jeśli Nowacka ma być twarzą mojej lewicy to nie widzę przyszłości dla tej mojej lewicy.

na podstawie: „Jeden na jeden” rozmowa z red. Bogdanem Rymanowskim z dnia 23.06.2015 TVN24


Barbara Nowacka źle określa rolę lewicy. To nie od tego jest lewica

Posted by on czwartek, 18 Czerwiec, 2015

Barbara Nowacka twierdzi (mylnie podpinając to pod lewicę), że musi powstać silna lewica, by być przeciwwagą dla konserwatyzmu. Ależ nie! Absolutnie to nie jest rolą lewicy (prawdziwej lewicy, nie mówimy o jakiś tzw. nowoczesnych lewicach). Rolą silnej lewicy jest przeciwwaga dla liberalizacji gospodarki i wzmacnianie ruchów związkowych w konfrontacji z pracodawcami. (bs)