Posts Tagged Ochnia

Ochnią nie przykryjemy powiatowych problemów. Spokojnie

Posted by on sobota, 22 Sierpień, 2015

I wczoraj, i dzisiaj odebrałem kilka telefonów i kilka smsów. Zatem uspokajam i zapewniam: cierpliwości. Nie musicie więc dzwonić i pisać z interwencjami. Wiemy, czym należy zająć się w powiecie i to zrobimy. Trzeba to jednak zrobić z głową. Ochnią nie przykryjemy innych tematów (powiatowych), ale podczas weekendu nie będziemy ich ruszać, żeby nie zaginęło wśród lekkiej, weekendowej rekreacji – zaczniemy w przyszłym tygodniu. I jak u Hitchcock‚ a zaczniemy strasznie, a później będzie jeszcze gorzej.


Ziółkowski, Walczak, Serenda: goście od brudnej roboty. W sobotę sprzątamy koryto rzeki

Posted by on czwartek, 20 Sierpień, 2015

Wraz z radnymi stowarzyszenia Młodych dla Kutna, Wojtkiem Ziółkowskim (powiat) i Łukaszem Walczakiem (miasto) w sobotę bierzemy się za naprawdę brudną robotę: będziemy sprzątać koryto rzeki, tam, gdzie jeszcze wymaga tego sprzątnięcie. Im nas więcej tym lepiej, dlatego w akcji mam nadzieję weźmie udział więcej mieszkańców Kutno, w tym radni miejscy i powiatowi. Należy zabrać ze sobą własne rękawiczki i worki na śmieci. Przydadzą się też kalosze, bo jak dał mi znać Robert Feliniak (mieszkaniec dzielnicy za rzeką, a także radny miejski) rzeka, mimo, że jest wyschnięta, ma bardzo aktywne dno, pokryte szlamem i mułem. (bs)


Ochnia nie dała rady

Posted by on wtorek, 11 Sierpień, 2015

Niestety, Ochnia nie dała rady. Upały są tak wielkie, że w Kutnie wyschła rzeka, która płynęła tędy, jeszcze długo przed powstaniem miasta (średniowiecze). Na jesień, gdy permanentny skwar odejdzie, rzeka znów nabierze wody, ale… Ale pozostanie świadomość tej wiekopomnej chwili, że było się świadkiem takiej sytuacji (kto kiedykolwiek szedł suchym korytem naszej rzeki?) (bs)


„Ja się pytam”: po co to uroczyste otwarcie mostu? Jest jak w „Alternatywach 4”

Posted by on środa, 4 Czerwiec, 2014

Ochnia to mała i dość krótka, bo 40-parokilometrowa rzeczka. Miejscami można przez nią przejechać rowerem nie mocząc nóg, a w niektórych miejscach nawet przeskoczyć. Tak więc żadna to potęga, jak np. Wisła, Odra, nie mówiąc już o rzekach azjatyckich, czy południowoamerykańskich. Taka po prostu lokalna rzeczka. W związku z tym „ja się pytam” 😆 : po co to uroczyste otwarcie mostu?

A tak zupełnie na poważnie: powiedzcie mi, czy nie jest przerostem formy nad treścią, gdy robi się oficjalne otwarcie mostu (zdaje się, że na dodatek drewnianego), na tym moście stawia się mikrofon ze stojakiem dla mówców, zaprasza kapłana do poświęcenia (co też jest zastanawiające, bo przecież to nie jest to most jednego wyznania, ale chyba każdy, nawet innowierca czy ateista może przez niego przejechać?), przecina wstęgę (jak się domyślam, bo na zdjęciach tego nie widać) i uroczyście wbija gwoździe? Gdyby to było nawodne połączenie polskiego wybrzeża ze Skandynawią, albo strategiczny most łączący lewą i prawą stronę Warszawy to jeszcze rozumiem. Ale zwykły, drewniany mostek na rzece wśród łąk na terenie jednej z podkutnowskich wsi?

Wyszło jak rodem z filmu „Alternatywy 4”. Inwestycje oczywiście popieram, most się przyda, wójt się stara…, ale po co ta popelina wśród łąk? Więcej w artykule i na zdjęciach KCI: Uroczyste otwarcie mostu w Rykach.

na podstawie art. Uroczyste otwarcie mostu w Rykach z KCI (kutno.net.pl) z dnia 4.06.2014, red. wk