Posts Tagged Polska

Cała prawda o podziemiu antykomunistycznym. Sam muszę poznać ZA i PRZECIW

Posted by on poniedziałek, 20 Luty, 2017

Nie lubię nie wiedzieć. I w drugą stronę: lubię wiedzieć o racjach moich przeciwników więcej, niż oni sami wiedzą. Dlatego od wczoraj przez najbliższy miesiąc zdobywamy wiedzę o podziemiu antykomunistycznym po II WŚ. Interesują mnie racje drugiej strony, bo racje mojej strony znam dobrze. Pierwsza książka „Ogień – Król Podhala” w połowie już przeczytana (od wczoraj). W planach kilka pozycji, które ICH gloryfikują, oraz jakieś obiektywne biografie przedstawiające szczegółowo życiorysy najbardziej znanych dowódców. (bs)


To było chyba nie na miejscu, Pani Premier

Posted by on czwartek, 26 Styczeń, 2017

Nie było czas komentować, ale co się odwlecze to nie uciecze- jak to mówią. Najpierw skomentowałem to na facebook, a teraz tu – na blogu. Chodzi o słynną, i dość starą wypowiedź (2 tygodnie temu) – jak na zasady nowych mediów. Pani premier Beata Szydło, polska przecież, a nie amerykańska premier mówi do obcych wojsk na polskiej ziemi, że są najwspanialszą armią, żołnierzami itp. (cyt. z pamięci, więc może nieprecyzyjnie). Przykro to słyszeć, szczególnie jeśli zna się historię polskiego oręża i czynu zbrojnego. Proszę, niech Pani Premier doczyta, co o „szalonych” Polakach mówili obcy politycy i dowódcy,którzy mieli zaszczyt dowodzić lub walczyć przeciw Polakom. I dopiero wtedy wypowiadać się o wspaniałych i najwspanialszych armiach. (bs)


Silny król vs silna szlachta

Posted by on środa, 9 Grudzień, 2015

Albo silny król i słaba szlachta, albo słaby król i silna szlachta. Wnioski na przyszłość zapodaje historia. W czasie gdy u sąsiadów król rządził szlachtą, w Polsce szlachta rządziła królem i stawiała warunki, jakie musiał kolejny elekt spełnić, by został przez nich wybrany. I tak każdy następny wybierany na wolnej elekcji król nadawał szlachcie nowe przywileje, które jeszcze bardziej zawiązywały mu ręce. (bs)


Putin trafnie ocenia sytuację geopolityczną

Posted by on niedziela, 7 Czerwiec, 2015

Władimir Putin, a w zasadzie sztab jego doradców, dyplomatów i analityków (zobacz: Rosja na straży światowego (s)pokoju? Siergiej Ławrow rozdaje międzynarodowe karty!) trafnie ocenia USA jako państwo, które postrzega się jako te, które więcej może i stawia się na straży własnych praw i obowiązków innych państw. I o ile na amerykańską supremację w obszarze Ameryki Północnej, Południowej, Europie Zachodniej i Środkowej się godziło, o tyle na to samo przy ich granicach już nie (Europa Wschodnia, postsowieckie republiki Azji południowej, obszar Morza Czarnego i Bałkany). Oliwy do ognia buntu dolewa również przywództwo rosyjskie, któremu daleko jest do przywództwa Borysa Jelcyna i osłabienia Rosji w latach 90tych. To jednak już inne Rosja (Ta „przestarzała” rosyjska armia), niż ta, którą kojarzymy z migawek TV z czasów pieriestrojki. Ktoś to wszystko poukładał i poskładał, oddając tym samym Rosji należną jej dumę. Wydaje mi się, że Stany po prostu przestrzeliły i popełniły tym samym błąd sądząc, że Rosja tak łatwo odpuści. Rosja natomiast przeszła do dyplomatycznej (i nie tylko) ofensywy i wyraźnie dzieli Europę. W efekcie tego w Europie Zachodniej (która po dwóch wojnach światowych kocha mieć spokój) może dojść do podziału na 3 obozy: anglosaskiej tradycji oraz krajów „nowej Europy” (Wielka Brytania, Ukraina, Gruzja, Polska, Litwa, Łotwa itp.), „starej” Europy (pod przywództwem Francji, wyraźnie zawsze antyamerykańskiej, i Rosji oczywiście), państw przypatrujących się (Niemcy, kraje skandynawskie)

Stany Zjednoczone mają (w końcu) oponenta, który buduje międzynarodową opozycję wykluczonych i niezadowolonych (między innymi Węgry, Białoruś, Argentyna, Wenezuela, Brazylia, Grecja, i „stara” Europa). W sztabach analityków CIA na pewno widoczne jest, że wśród tych niezadowolonych są wschodzące tygrysy (kraje pozaeuropejskie). Te zaś są po pierwsze dużymi krajami o znacznym potencjale, a po drugie swoją potęgę buduję na handlu surowcami naturalnymi (ropa, gaz itp. jak np. Wenezuela).

Polska w tej grze, jak zawsze zresztą, się nie liczy. I nie dlatego, że jest za mała/słaba itp., ale dlatego, że jest tak zadeklarowana wobec USA, że jedna strona nie zamierza walczyć o jej względy (bo i tak to nic nie da), a druga nie musi (po co? i tak ma Polskę po swoje stronie).

Należy też w końcu to powiedzieć, że Rosja nie atakuje Ukrainy, dlatego, że jej kolokwialnie mówiąc „nie lubi”, ale dlatego, że Ukraina z proamerykańską władzą jest tak groźna dla Rosji, jak dla USA Meksyk z przywódcą prorosyjskim. Należy też powiedzieć, że USA nie stoją po stronie Ukrainy dlatego, że ją „lubią”, ale dlatego, żeby mieć kolejne państwo po swojej stronie i robić wieczny tumult pod rosyjską granicą. Nic tak nie osłabia głównego wroga jak gaszenie pożarów pod własnym obozem (wówczas nie ma czasu na zajmowanie się innymi rzeczami). Wcześniej przecież była Gruzja. (bs)


Gdyby polskie wybory odbywały się w środku tygodnia…

Posted by on piątek, 8 Maj, 2015

Wspomniałem już o tym we wcześniejszym wpisie: Cisza wyborcza to przeżytek. Zlikwidujmy ten przepis. Zróbmy tak, jak w Wlk. Brytanii i wybory niech odbywają się w środku tygodnia. Paradoksalnie może w ten sposób zwiększymy frekwencję, gdyż głosowanie będzie podobnym wydarzeniem jak zakupu w drodze z pracy do domu, a nie wyprawa w wolną niedzielę. Z reguły pójście najprostszym rozwiązaniem jest najskuteczniejsze. Może niekoniecznie najpiękniejsze, ale najczęściej najbardziej skuteczne. (bs)


Wyciągnąć w końcu wnioski z 1939 roku. Mądry naród, głupi przywódcy

Posted by on piątek, 6 Marzec, 2015

Kontynuacja wcześniejszego artykułu Ta „przestarzała” rosyjska armia.

…możemy obudzić się tak jak Polska w roku 1939, gdzie wszyscy wokół (wówczas Francja i Anglia) podtrzymywali nas w przekonaniu, że po pierwsze Niemcy nas nie zaatakują, po drugie, że nawet jak to zrobią to i tak przegrają, bo mają słabą armię, a po trzecie, że, gdyby jednak zaatakowali to nasi zachodni sojusznicy – Francja i Anglia – oczywiście przyjdą nam z pomocą…

„Ta „przestarzała” rosyjska armia”, 6 marca 2015, bs

Jak to się skończyło wszyscy wiemy. Francja, ani Anglia nigdy nie przyszły nam z pomocą, a polskie ziemie wyzwalać musieli Ci, wobec których przed wojną wylewano tyle pomyj (i nadal to się robi). Władze polskie, które doprowadziły do klęski w 1939 roku opuściły (a prawdę mówiąc: UCIEKŁY; zobacz: Dziś jest noc hańby: żołnierze walczyli, „panowie” zostawili ojczyznę!) kraj pozostawiając na pastwę losu bezbronny naród, który nie chciał wojny. Zobacz: Ten smutny Wrzesień oraz Wojna trwała już 7 godzin. Hitler nerwowo obgryzał paznokcie.

Mądrych ludzi historia uczy. Mnie i wielu z nas – „zwykłych Kowalskich” – nauczyła (ale ja nie mam wpływu na polską polityką wojenną i międzynarodową). Pytanie nasuwa się samo: czy historia w Polsce nauczyła wszystkich? Czy rządzący potrafią wyciągać wnioski z najnowszej historii Polski? Wielu z nich to dyplomowani historycy. Czy będą dawać się napuszczać i sterować tak, jak dali się napuszczać i sobą sterować przedwojenni rządzący? Czy w przypadku konfliktu polskie elity nie pozostawią nas na pastwę losu, uciekając -nie do Francji i Anglii, ale do USA?

Obyśmy nigdy nie musieli się tego przekonać. Ale mam wrażenie, że w 1938 roku, na rok przed wojną, wielu też tak mówiło i pisało jak i ja teraz (czas budować ziemianki !). (bs)


Ta „przestarzała” rosyjska armia

Posted by on piątek, 6 Marzec, 2015

Rosja, wbrew temu co się myśli i mówi ma nowoczesną armię, mobilną i zwrotną. Rosyjska propaganda celowo podtrzymuje opinię, że ich wojsko jest przestarzałe, by w zaciszu zauralskich i dalekosyberyjskich fabryk mogło powstawać supernowoczesne oręże wojenne. Już tego typu zaskoczeniem w czasie zimnej wojny były atomowe okręty podwodne, największe na świecie, typu Tajfun, o których świat dowiedział się nagle. Kilka lat temu został przedstawiony (!!!) okręt atomowy IV generacji typu 885, który ma największe wyciszenie ze wszystkich okrętów świata – w zasadzie okręt, który trudno namierzyć przyrządami nasłuchowymi nawet przy „całej naprzód” (przewyższające wyciszeniem najnowocześniejsze okręty podwodne USA o podwyższonym standardzie wyciszenia).

Od razu nasuwa się spostrzeżenie: czego Rosjanie nie pokazali, skoro pokazali tak dużo ?

Dlatego przestrzegam przed przyjmowaniem bez zastrzeżeń bajek, wypuszczanych przez Rosję i podtrzymywanych przez USA (po to, by napinać muskuły przed „słabą” Rosją i bez lęku się na nich rzucać), bo możemy obudzić się tak jak Polska w roku 1939, gdzie wszyscy wokół (wówczas Francja i Anglia) podtrzymywali nas w przekonaniu, że po pierwsze Niemcy nas nie zaatakują, po drugie, że nawet jak to zrobią to i tak przegrają, bo mają słabą armię, a po trzecie, że, gdyby jednak zaatakowali to nasi zachodni sojusznicy – Francja i Anglia – oczywiście przyjdą nam z pomocą. (bs)


Polskie państwo niemal gotowe na wojnę, ale porządnie wyborów już nie potrafi zorganizować

Posted by on sobota, 22 Listopad, 2014

Miałem nie zabierać głosu w tej sprawie (chodzi o wybory i PKW), bo autorytetem nie jestem żebym ze swoją myślą mógł coś do dyskusji wnieść, ale… Jedna tylko myśl, tak trochę z innej beczki. Tak w nawiązaniu do tytułu wpisu.

Z tego co słychać, widać i co można w związku z tym wywnioskować to połowa czołowych polskich polityków niemal gotowa jest jutro iść na wschód na wojnę (bo Polska to niby lokalne mocarstwo). I jak to ma się do tego, że od tygodnia polskie państwo, gotowe przecież na wojnę z imperium, nie jest w stanie zamknąć wyborów samorządowych, tj. nie stanęło na wysokości zadania w tak wydawało się sprawdzonej sprawie jak zorganizowanie krajowych wyborów. Piłsudski by się uśmiał. (bs)


Polska kadra narodowa w piłkę nożną powinna uczyć się walki od polskich siatkarzy

Posted by on niedziela, 21 Wrzesień, 2014

Nie będę znęcał się nad „naszymi” piłkarzami, bo Ci, jeśli oglądali mecz chyba czują „o co kaman”. Jedna wobec tego rada: cieniutcy piłkarze, uczcie się jak walczy się do końca, o każdy punkt i przez cały czas trwania meczu (a nie przez pierwsze 15 minut). Jednak Polska nie jest tak słaba, jak nas zdążyliście (reprezentacja PL w piłkę nożną) przez lata do tego przyzwyczaić.

Brawo siatkarze! (bs)

na podstawie: relacja POLSAT meczu „Brazylia – Polska: Mistrzostwa Świata mężczyzn w Polsce – finał”


UE powinna wspomóc Polskę w skupie owoców

Posted by on środa, 30 Lipiec, 2014

W związku z nałożeniem przez Rosję embargo na polskie owoce uważam, że to UE powinna znaleźć takie rozwiązanie tego problemu, by Polska jabłka sprzedawała w takiej ilości jak do tej pory. Francuski Mistral jest dla mnie tyle samo ważny, co tony polskich owoców i jabłek. Francuzi jednak okręt sprzedadzą, a Polacy swoich jabłek już niestety nie. Taka solidarność.

Rozwiązań na tę chwilę widzę kilka:

  • wyodrębnienie celowego funduszu pokrywające straty polskich sadowników (i tym samym naszej gospodarki) lub
  • warunkowy skup owoców i warzyw, których nie kupi już Federacja Rosyjska lub
  • preferencyjne stawki w krajach UE na polskie owoce

Jeśli unijna polityka nie podoła tym wyzwaniom (bo nie będzie chciała np.) to powinniśmy uznać, że wojna z Rosją prowadzona jest polskimi rękoma (jak zawsze). Rok 1939 tak samo się zaczął: inne kraje robiły politykę i interesy, a Polska była podpuszczana i szła w kontrę. (be.es/bs/bartosz.serenda)


Nasi przodkowie pierwsi wyprodukowali żółty ser. Polskie Kujawy, a nie francuskie, szwajcarski, czy włoskie Alpy

Posted by on piątek, 6 Czerwiec, 2014

Jeszcze jedna  ciekawostka z Komentarza Prasowego (www.tvc24.pl). „Ser pochodzi z Polski!” czytamy na biznesowych stronach Wirtualnej Polski (www.finanse.wp.pl). Mało tego: z centralnej Polski, a jeszcze dokładniej z Kujaw, czyli niedaleko nas; wręcz po sąsiedzku. Wynika z tego, że nie „serowa” Francja, alpejska Szwajcaria czy słoneczna Italia, ale to Polska jest prawdziwą ojczyzną serów (warto jednak uszczegółowić: tereny Polski, bo wówczas struktur państwowych jeszcze nie było). Więc do dzieła: zamieńmy ziemniaki na ser!

na podstawie art. „Ser pochodzi z Polski” www.finanse.wp.pl z 13 grudnia 2012 roku, WP.PL, Rzeczpospolita

Trwa mecz Polska-Niemcy. Czy pierwszy w historii futbolu dla nas wygrany?

Posted by on wtorek, 13 Maj, 2014

Trwa mecz Polska-Niemcy i podobnie jak niemal cała Polska również liczę na zwycięstwo, mimo, że jest to wyłącznie pojedynek towarzyski. Czyli o honor zwycięstwa z Niemcami (być może pierwszy raz w historii). Polacy zaczęli jak zawsze: mocno, ofensywnie, z naporem. Sił, jak zawsze, starcza na pierwsze 10-15 minut. Przypomina mi to niedoświadczonego biegacza, który rozpoczyna bieg na pełnych obrotach i cieszy się, że jest w czołówce, a po kilkunastu minutach spowalnia przez wszystkich wyprzedzany.

Polska ma dobrą drużynę na pierwsze 15 minut, i fatalną na kolejne 75. Średnia taka, jak wyniki rozgrywek, czyli „grali jak nigdy, przegrali jak zawsze”. Dziś, liczę, że będą „grać i wygrywać jak nigdy”.

na podstawie relacji TVP1 mecz Niemcy-Polska