Posts Tagged powiatowa koalicja

Jutro odwołujemy Gierulę. PO 2,5 roku

Posted by on wtorek, 26 Wrzesień, 2017

W końcu dobre wiadomości w kutnowskiej polityce!

Kochani nauczyciele, nadchodzi czas bez decyzyjności PO dla kutnowskiego szkolnictwa. Jutro sesja Rady Powiatu w Kutnie. Odwołujemy  z funkcji członka Zarządu Powiatu (odpowiedzialny z edukację, oświatę, kulturę, sport itp.) Pana Artura Gierulę z PO. Platforma Obywatelska w końcu będzie poza koalicją i poza wpływem na kutnowską oświatę. Dwa i pół roku mi to zajęło, ale w końcu postawiłem na swoim. Jutro okaże się, czy skutecznie.

Jeśli chodzi o to, co dalej.

Stanowisko po Gieruli zostanie zlikwidowane. Na jego miejsce wejdzie SPOŁECZNY członek Zarządu. Edukacja trafi bezpośrednio pod Starostę. W zarządzie będzie zatem tylko dwóch etatowców, tj. starosta i wicestarosta, pozostali trzej członkowie tylko społecznie. (bs)

PS. Uspokajam znaczną część środowiska pedagogicznego, które boi się, że mogłoby do odwołania nie dojść (tajne głosowanie). Spokojnie 🙂 będzie odwołany.


Powiatowa koalicja niczym „klub zadowolonych”

Posted by on środa, 11 Czerwiec, 2014

Dobrali się tworząc powiatową UKŁADankę. Czasem wbrew partyjnemu zapleczu i wbrew politycznej logice (więc po co?). Hmmm, skwituję odpowiedź milczeniem… na razie nie ma potrzeby, by o tym mówić. A mógłbym na ten temat napisać solidną książkę lub dość poczytny pamiętnik (być może kiedyś przyjdzie na to czas). Tak, czy siak tworząc „klub zadowolonych” uniknęli członkostwa w „klubie bezrobotnych”. Ale wkrótce fala społecznego/politycznego oburzenia przekieruje ich do właściwego klubu.

Dziś sesja znowu trwała cały dzień i przyniosła znów wiele „smaczków”. Będzie coraz gorzej i dłużej. (be.es/bs/bartosz.serenda)


Będzie sesja nadzwyczajna w szpitalu. Opozycyzja przystępuje do ofensywy

Posted by on piątek, 7 Luty, 2014

Wniosek o sesje złożony. Pod wnioskiem, oprócz Marka, podpisali się pozostali radni opozycji. Koalicja rządząca (niestety) powiatem kutnowskim będzie się tłumaczyć – krok po kroku, słowo po słowie, dzień po dniu – z dotychczasowego nadzoru nad szpitalem. Z udziałem niezależnych mediów, gości z poza Kutna i przy pełnej sali zainteresowanych. Osobiście zaangażuje się w to, by na obradach sesji była pełna sala ludzi. Tak, by każdy bezpośrednio mógł ocenić jak wyglądał nadzór nad tą spółką. (be.es)


Robić za „jelenia” w powiatowej koalicji

Posted by on piątek, 13 Grudzień, 2013

Platforma pary nie puści – zbyt dużo ma do stracenia, więc koalicja przez nią się nie rozpadnie. No chyba, że Gal-Grabowska „rdzennej” PO mocniej jeszcze zacznie odrywać się od bazy i grać zupełnie z inną ekipą. Póki co PO ma w tym układzie wygodne stanowisko: formalnie Gal-Grabowska jest spoza PO, więc wszelkie kompromitacje jakie są  udziałem tej koalicji tak bardzo PO nie bolą.

Nie tylko to.

W tej koalicji za „jelenia” zbierającego całe zło robi PiS (+ jeszcze jedna/dwie osoby). „Królewska” mówi o tym, jak dobra jest Platforma, ale jednocześnie „biedna”, bo musi męczyć się i znosić PiS. A PiS, jakby tego nie słysząc wierzy prawdopodobnie, że jest liderem tej koalicji i dlatego nie schodzi z redakcyjnych szpalt.

Prawda jest zupełnie inna.

„ONI” wolą wypuszczać „ICH” na spalenie wmawiając „IM” jednocześnie że są liderami. Sami zaś chronić się w cieniu z dala od ciekawskich spojrzeń kutnowskich mediów. Koalicja rozpadnie się, gdy PiS w końcu zrozumie, że „odgrywa” rolę „bohatera”, której inni odgrywać nie chcą…

Lub znacznie wcześniej…

Gdy jednemu z „dwunastki, wiadomo jakiej” wróci polityczny instynkt do ratowania własnej skóry. No chyba, że będąc u powiatowej władzy stracili zupełnie instynkt samozachowawczy i nie potrafią już odróżnić przyjaciela od wroga. (be.es)


Powiatowe „cuda na kiju”. W tej samej sprawie „za” i „przeciw”. Takie rzeczy tylko w Kutnie

Posted by on poniedziałek, 2 Grudzień, 2013

Nie mogę się temu nadziwić jak w jednej i tej samej sprawie można być najpierw „za”, a potem „przeciw”. Rozumiem, że gdyby jeszcze zaszły jakieś ważne zmiany w międzyczasie to „‚ok”. Albo gdyby zmienić zdanie z „za” na  „wstrzymuje się” to też jest zrozumiałe… Ale taka zmiana frontu od razu „z grubej rury”? Tego w stanie zrozumieć nie jestem… Ale… stop. Chwila. Panie i Panowie – pamiętajmy, że mamy do czynienia ze „śmieszną koalicją”! No właśnie… Zgadza się. Tu wszystko jest możliwe… Taka jest właśnie ta „śmieszna koalicja” .(be.es)


Wpis Gałki o Titanicu – bezcenny. Bezcenne sa też miny powiatowych tuzów…

Posted by on piątek, 29 Listopad, 2013

Polecam blog Jacka Gałki, a w szczególności ostatni jego wpis Rechot na Titanicu. Mogę sobie tylko wyobrazić jak powiatowym tuzom rzędną miny, gdy czytają takie rzeczy na blogach kutnowskich polityków. Wiem, że mój ostatni wpis też nie obył się milczeniem. A teraz sobie tylko wyobraźcie, że większość mieszkańców powiatu ma o Was i Waszej polityce takie zdanie. Wybory pokażą jak wielka jest przepaść między Wami, a nami. Pozdrawiam Jacka. (be.es)


Ludzie Was ocenią. Mirosława Gal – Grabowska radną już nie będzie. Nie tylko ona

Posted by on środa, 27 Listopad, 2013

Kolejna sesja. Kolejne absurdy. Tym razem z wnioskami z Komisji Rewizyjnej (Komisja uznaje skargi za zasadne, a radni koalicji skargi odrzucają). I w ten sposób gra toczy się dalej. Choć z wozu, który jeszcze czas temu jakiś nieźle wyglądał – dziś pozostała ruina, która co chwila pyrka i trzęsie silnikiem.

Koalicja kombinuje przy wnioskach o zwołanie sesji w taki sposób, by były to najczęściej sesje nadzwyczajne – bez spraw różnych. Inaczej każda sesja może zakończyć się WNIOSKIEM O ODWOŁANIE STAROSTY. Domyślam się, jak przed każda sesją boją się (i stresują), co by im któryś radny (lub któraś) psikusa nie wywinął i nie wrócił do głowy po polityczny rozum.

Gal-Grabowska nadal dopasowuje się do roli, o której jeszcze 3-4 lata temu pewnie nawet nie marzyła. Roli, która ją przerasta. Ona administruje starostwem, inni rządzą koalicją: w tym politycznym układzie jest przecież – aż i tylko – starostą. I słabo jej to wychodzi. Myślę, że MG-G zdaje sobie z tego sprawę i wie, że więcej radną już nie będzie. Ma podobną rolę jak Konrad Kłopotowski: zbiera polityczne cięgi koalicji. Jednak w przeciwieństwie do niego jest zupełnie pozbawiona doświadczenia politycznego, struktur i otrzaskania partyjnego i wobec tego nikt nie będzie chciał jej ratować. Przystępując do koalicji wchodziła do gry na innych warunkach (tyle jej przecież obiecywali „…że oni tu będą nad wszystkim czuwać, mają tylu radnych i słabą opozycję…”), a inne warunki się stworzyły (pozdrawiam :-)). A znając życie – z każdym dniem do wyborów będzie coraz gorzej.

Do wielkiego powrotu pozostało najwyżej 12 miesięcy. Chyba, że wcześniej Konrad Kłopotowski (zobacz: Koalicja padnie, gdy Konrad Kłopotowski zburzy domek ze znaczonych kart) przestanie robić za „chłopca do bicia” w tej koalicji i w końcu trzaśnie drzwiami, zgasi światło i opuści z klubem towarzystwo. Jeśli ma głowę na karku i mądrych doradców – tak właśnie zrobi – pozostawiając trzon koalicji samemu sobie, by dogorywali we własnym sosie. (be.es)


Koalicja padnie, gdy Konrad Kłopotowski zburzy domek ze znaczonych kart

Posted by on niedziela, 24 Listopad, 2013

Powiatowa koalicja rozsypie się jak domek z kart, gdy PiS z Konradem Kłopotowskim zrozumieją, że domek ten zbudowany jest z gorszych i znaczonych kart, a karty te PiS-owi akurat przypadły w rozdaniu. I dlatego muszą dwoić się i troić, by nadążyć za swoimi „partnerami” z, jak to określił Jacek Gałka – bananowej koalicji. Póki co, albo tego nie wiedzą i nadal uważają, że przy Kościuszki są wyłącznie sami przyjaciele, albo władza i stanowiska tak ich zaślepiły, że nic poza tą władzą już nie są w stanie dostrzec. Nawet zagrożenia, które szykują im „przyjaciele z budynku”, w którym sama „matka partia” niegdyś miała swą siedzibę. A ściany te niejedną intrygę już widziały… (be.es)


Koalicja w powiecie odpycha mnie od polityki. I jednocześnie do niej przyciąga

Posted by on poniedziałek, 23 Wrzesień, 2013

Taki paradoks „made in Kutno”. Dziwne, bo z jednej strony, gdy obserwuję poczynania „tej” koalicji i jej „doradców” to najnormalniej w świecie mam ochotę rzucić politykę i zająć się normalniejszymi rzeczami. Z drugiej jednak strony właśnie dlatego chcę być w polityce, by niektórzy ludzie – w miejscu w którym żyję – więcej do władzy nie doszli (i/lub nie czerpali z niej będąc w nią zaangażowani). A w związku z tym, że nigdy nie odpuszczam (to wynik mieszanki charakteru, temperamentu, życiowego doświadczenia i pasji: bieganie w półmaratonach, długodystansowy rower i sztuki walki) również i teraz – nie odpuszczę. Dziękuję Ci, Koalicjo za siły. Nie obiecuję poprawy. (be.es)