Posts Tagged prawo

Demokracja liberalna? Dziękuję, nie piję

Posted by on środa, 15 Luty, 2017

Demokracja liberalna ma 3 podstawowe grzechy.

  1. Wszystko wszystkim wolno.
  2. Państwu wolno mniej.
  3. Punkt 1 nie dotyczy biednych.

Dlatego jak słyszę „demokracja liberalna” to mówię: dziękuję, nie piję. (bs)


Kto zwróci za pańszczyznę i dziesięcinę?

Posted by on piątek, 30 Grudzień, 2016

Nawiązując jeszcze do wcześniejszego wpisu Jesteśmy od pańszczyźnianych (nie od szlachty) uświadomiłem sobie, że teoretycznie większość z nas powinno mieć słuszne pretensje prawne (roszczenia) o rekompensatę z tytułu odrabiania pańszczyzny i zapłaty dziesięciny (oraz innych „ulg”)

Zastanawiałem się na swoim profilu fb o to, kto miałby ponieść koszty roszczenia:

Kto zwróci spadkobiercom dawnych chłopów (jakieś 90% dzisiejszej Polski) za przymusową pracę na rzecz arystokracji (pańszczyzna) i za przymusowy zabór mienia na rzecz duchowieństwa (dziesięcina)? Może tak śladem wielomilionowego wykupu „Damy z gronostajem” wielomilionowe zadośćuczynienie tytułem jw.

Oczywiście rzecz jest prawnie nierealna do udowodnienia. Ponieważ należałoby wykazać na przykładzie konkretnej osoby – z imienia i zawołania (lub później nazwiska) poniesione straty, a po drugiej stronie osiągniętą korzyść oraz wykazać wpływ tego stanu rzeczy na stan prawny i ekonomiczny „tu i teraz”.

Temat, ze względu na swoją specyfikę, nadaje się raczej na dyskusje polityczno-społeczną lub akademicką podczas wykładów na wydziałach Prawa z przedmiotu „Historia państwa i prawa Polski”. (bs)


Jesteśmy od pańszczyźnianych (nie od szlachty)

Posted by on piątek, 30 Grudzień, 2016

Polska przedwojenna, a rozbiorowa i przedrozbiorowa to już w ogóle – chłopami stała. I niech nam się nie wydaje, że jest tak, iż większość z nas to potomkowie szlachty. Raczej w drugą stronę: większość z nas to potomkowie pańszczyźnianych chłopów płacących rzeczową dziesięcinę na rzecz duchowieństwa i odrabiających pańszczyznę na rzecz pana.

Kiedyś czytałem, że wśród polskich polityków lat 90tych była taka moda, że każdy z nich ze szlachty się wywodził (to po pierwszym kieliszku), ale po 10tym to już jeden z drugim nabierał odwagi i raczył już swoisko, tak jak było, że najprawdziwszy polski chłop, z dziada pradziada. (bs)


Jeszcze w sprawie sporu o TK

Posted by on wtorek, 8 Grudzień, 2015

Dzięki temu, że trwa spór o Konstytucję i Trybynał Konstytucyjny Polacy mają szansę podszkolić się w sprawie znajomości naszej ustawy zasadniczej. I dowiedzieć się w praktyce, że żyją w demokracji (przeczytaj: Demokracja? To w Islandii (a w Polsce jakieś awantury o TK). A takie nam gwarantuje prawa, że aż dziw, że salonowcy nie dopominali się o realizację przez Państwo zapisów tej ustawy. No i właśnie, bo do tej pory salony nie wszczynały obywatelskich oporów społecznych, nie dopingowały członków TK, nie zanosiły się płaczem, salonowcy nie rwali włosów z głowy, a sam TK nie prowadził spektakularnych wojen, gdy zapisy ustawy zasadniczej to jedno, a praktyka pokazywała, że często-gęsto to dwie różne bajki. I tak, np. w zakresie realizacji art. 66 który mówi o tym, że KAŻDY MA PRAWO do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, art. 68 pkt., że KAŻDY MA PRAWO do ochrony zdrowia bez względu na sytuację materialną i, że wszyscy mają równy dostęp do świadczeń publicznej służby zdrowia, art. 71, że rodziny w trudnej sytuacji materialnej i społecznej mają prawo do SZCZEGÓLNEJ pomocy ze strony państwa, art. 20 o tym, że społeczna gospodarka rynkowa oparta jest między innymi o zasady solidarności i w końcu art. 32, że wszyscy wobec prawa są równi.

Wszak Konstytuacja jest święta i jej prawa powinny być realizowane. Więc gdzie do tej pory byliście, salonowcy? Gdzie Wasze krzyki i zawołania o poszanowanie Konstytucji? Gdzie Wasze skargi i protesty? (bs)