Posts Tagged radni

Znalezione w zakamarkach

Posted by on środa, 28 Grudzień, 2016

Długopis kolegi Łukasza Kubiaka ze Zgierza, ówczesnego kandydata do Rady Miasta Zgierz. Pozdrawiam Cię, Łukasz 🙂 (bs)


Prof. Einstein miał rację. Marty McFly i dr Brown też.

Posted by on czwartek, 9 Czerwiec, 2016

Niektórzy radni powiatowi w Kutnie byli świadkami złamania odwiecznie tajemniczego prawa fizyki: wypraw w czasie. Dokument przywędrował do nich z października, ale 2016 roku. Niestety nie byłem obserwatorem tego sensacyjnego doświadczenia, ale słuchałem relacji naocznych świadków z zapartym tchem. /(bs)


Dziś sesja: pieniądze na szpital trzeba przyjąć. PCPR też przegłosujemy pozytywnie

Posted by on poniedziałek, 21 Marzec, 2016

Sesja nadzwyczajna, a nie zwykła bo „sweetduet” (ze strony Krzysztofa Debicha wyłącznie z musu, a nie z miłości) Gierula – Debich boi się wszystkiego, co tylko mogłoby wydarzyć się na zwykłej sesji. I tylko takie punkty, co do których nie ma większych wątpliwości zostały wprowadzone. Z tymi wątpliwościami też bywa różnie (bo sprawa tego miliona od miasta nie jest tak oczywista), ale warunkowo obydwa punkty dziś „przejdą”. Godzina tak została wskazana (10:00), żeby najmocniej jak to tylko możliwe utrudnić obecność całej naszej dziesiątce (Wojtek Ziółkowski i ja pracujemy poza Kutnem i przyjazd na godzinę 10:00 tylko na realizację 2 punktów jest mało optymalny, bo to tylko 2 punkty, a nieobecność w pracy przez cały dzień). Pycha pierwsza idzie przed upadkiem, złośliwość czasem i też. (bs)


Wyprowadzimy pół Kutna na ulice. Ściągniemy posłów i całą ogólnopolska prasę

Posted by on czwartek, 15 Październik, 2015

Jeśli tylko SPRZEDACIE szpital to daję SŁOWO HONORU, że wyprowadzimy pół Kutna na ulicę. Ściągniemy do Kutna wszystkich posłów lewicy (i wszystkich tych, którzy sprzeciwiają się prywatyzacji służby zdrowia), każdą ogólnopolską stację telewizyjną i wszystkie gazety. To będzie wojna ! NO PASARAN! NIE PRZEJDZIECIE! (bs)


Prędzej strzelę sobie w łeb niż zagłosuję za sprzedażą szpitala

Posted by on środa, 30 Wrzesień, 2015

Prędzej strzelę sobie w łeb niż zagłosuję za sprzedażą szpitala. Więc nawet nie podchodźcie do mnie (ani osobiście, ani poprzez wspólnych znajomych) z taką propozycją. Każda taka próba doprowadzi do tego, że wyprowadzimy ludzi na ulicę i powiemy w końcu: DOŚĆ! NO PASARAN! (bs)


Uzupełniania ciąg dalszy

Posted by on sobota, 19 Wrzesień, 2015

W wyborach uzupełniających w Kutnie pomyślcie nie 2, a 3 razy zanim kogoś wybierzecie. Nie zaszkodzi pomyśleć i 5 razy, żeby tylko nie popełnić błędu. Ja wiem na 100% kogo w tych wyborach bym nie poparł: ze względu na różnice poglądów lub złe doświadczenie w krótkiej (podkreślam krótkiej) współpracy. Tak więc z 4 kandydatów 2 odpada od razu. Zostaje dwóch. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że nie jestem wyborcą w tym okręgu, a nieszczęście takie, że wybrany radny będzie reprezentował na równie miasto – także i mnie – jak wszyscy pozostali. (bs)


Powiatowe „5, 10,15”

Posted by on czwartek, 10 Wrzesień, 2015

Dziś kolejne już spotkanie wszystkich komisji i okazja do mielenie jęzorem trzy po trzy dla słabszej części opozycji, a w zasadzie jednego z jej uczestników. Dla koalicji zaś sytuacja może nie wymarzona, ale neutralna +, a na pewno pożyteczna, gdyż w ten sposób schodzi ciśnienie i przed sesją ważne tematy są rozmiękczane podczas jałowej dyskusji. Okoliczności też są mniej formalne i oficjalne, niż te na sesji, więc oprócz zwykłych przepychanek Kłopotowski vs Debich niewiele więcej się dzieje. Równie dobrze panowie mogliby spotkać się prywatnie u „Jadzi na imieninach” i sobie pogadać jak starzy znajomi od 20 lat (bo tyle obaj się mniej więcej znają, obaj są z prawicy, obaj mają podobną ścieżkę polityczną, obaj są konserwatywni społecznie, i obydwaj nie mogą patrzeć na PRL i tzw. czerwonych). I wyrzucają sobie nawzajem, co kto powiedział, zrobił, zaniechał lub zepsuł. My wszyscy niestety musimy tego słuchać, co jest szczególnie męczące dla młodszych radnych, którzy naprawdę nie mają kilkunastoletniego ogona historii w samorządzie i nie muszą wiedzieć kto, co powiedział 5, 10, czy 15 lat temu. Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby odseparowanie starych kumpli do jednej ławki i niech tam się już „Krzysie i Konradziki” spierają nie angażując w te spory pozostałych (my naprawdę nie będziemy się tym interesować, więc wtedy obrady będą szły dwutorowo: my i oni).

Spotkania wspólne komisji, zaproponowane przez Kłopotowskiego, a bez mrugnięcia okiem przyjęte przez Debicha uważam za mało utylitarne. (bs)


Oficjalny komentarz w spr. wyjścia z klubu KO radnego Ziółkowskiego

Posted by on piątek, 4 Wrzesień, 2015

„Ruszajmy, przyjaciele,
Wcale nie jest za późno,
By szukać świata ze snów…
A planów mam tak wiele
Ot, choćby przepłynąć horyzont wszerz,
potem wzdłuż…
Nie ma już w nas tej mocy, która za dawnych lat
umiała wstrząsnąć niebem, poruszyć cały świat.
Jesteśmy tym, czym jesteśmy –
Zły los, a może zły czas
osłabił w sercu ogień, co łączył niegdyś nas,
lecz wzmocnił naszą wolę i teraz dobrze wiemy,
że trzeba szukać, szukać, szukać,
bez względu na to, co znajdziemy…”

„Ulisses”, Alfred Tennyson, przekład Ewa Skwar
„Stowarzyszenie umarłych poetów” N. H. Kleinbaum

Wiadomość o wyjściu z klubu radnych Komitetu Obywatelskiego w Radzie Powiatu w Kutnie radnego Wojciecha Ziółkowskiego nie była dla mnie zaskoczeniem. Przynajmniej nie tak wielkim jak dla innych. Wojtek jest zbyt wielkim indywidualistą, by dłużej wytrzymał w grupie, w której ostatecznie liczy się tak naprawdę zdanie wyłącznie jednej osoby – Krzysztofa Debicha. Wiem coś na ten temat, bo jako były radny koalicji uczestniczyłem w spotkaniach koalicyjnych, gdzie nawet koalicjanci niewiele mieli do gadania: będzie tak i tak, a potem tak i tak – mieliśmy nakreślaną ścieżkę i o innych wariantach można było co najwyżej pogadać. Spotkania koalicyjne nie dotyczyły ustaleń przyszłego działania, ale miały na celu poinformowanie radnych jak ma być i jak będzie oraz prób ocieplenia wizerunku starosty poprzez zrobienie wrażenia, że jednak z radnymi koalicji się spotyka. Wychodziło jeszcze gorzej, bo większość (i tak nielicznych) spotkań polegała na tym, że słuchaliśmy wykładów… Szkoda słów, zresztą przyzwoitość polityczna nie pozwala mi na zdradzanie szczegółów rozmów za tzw. zamkniętymi drzwiami.

Wracając do WZ.

Wojtek ma podobnie jak ja: musi sprawdzić na własnej skórze, przekonać się osobiście i ciągle szuka najlepszych rozwiązań. Jest w tym wiele politycznego romantyzmu, marzeń i takiego pozytywnego przeświadczenia, żeby szukać i szukać, póki nie znajdzie się doskonałości, wyboru na miarę naszych marzeń, naszych oczekiwań, naszych ideałów. Tak miałem podczas wychodzenia z koalicji. Gorzej, by o nim (o nas, biorąc pod uwagę moje wyjście z koalicji) świadczyło, gdyby – wiedząc, że popełnił błąd wchodząc do klubu KO – tkwił tam wbrew przekonaniom, albo dla korzyści bycia w jakimś układzie władzy, albo już ze strachu przed przyznaniem się do błędu. Wybrał jak dojrzały człowiek, choć kutnowscy politykierzy uznają to pewnie za politykę „krótkich spodenek”. A jest właśnie na odwrót – dokładnie na odwrót: umiejętność korekty decyzji, wycofania się z raz podjętego stanowiska świadczy o wysokim poczuciu celu i własnej wartości. Tym bardziej, że potwierdza to „teoria podejmowania decyzji”, gdzie ostatnim etapem w procesie podejmowania decyzji przez decydenta jest kontrola/sprawdzenie, czy podjęta decyzja/podjęty wybór spełnia nasze oczekiwania, nasze kryteria – czyli mówiąc wprost: czy efekt wyboru jest taki, jakiego oczekiwaliśmy (np. jako konsumenci kupując w sklepie produkt dokładnie go w domu oglądamy i bywa, że niezadowoleni z produktu – oddajemy go z powrotem). I taką świadomą i odważną decyzję o rezygnacji z „produktu” podjął Ziółkowski. Nieliczni wiedzą, co dokładnie za tą rezygnacją stało i gdyby wiedzieli to również pozostali to zamiast krytykować okazać musieliby szacunek. Ja więcej nie powiem, gdyż jest to wyłącznie w gestii Ziółkowskiego i to on musi podjąć decyzję, czy skończyć na lakonicznej „różnicy zdań”, czy …

Jest jeszcze jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę. Być może najważniejsza: przyznanie się do pomyłki i powiedzenie tego wprost, publicznie. Ilu znacie polityków, nie tylko w Kutnie, ale w ogóle, którzy publicznie mówią: przepraszam, popełniłem błąd, pomyliłem się, naprawiam to. Ilu? No właśnie. Wszyscy, czy precyzyjniej doskonała większość, idzie w zaparte, kłamie, ośmiesza się głupimi wykrętami, zapętla w kłamstwie i zasłania zwrotami typu „naród poprosił”, „społeczeństwo kazało”, „dla dobra publicznego”, a złapani za rękę powiedzą, że to nie ich ręka. Wojtek podszedł do sprawy jak mąż stanu, jak dojrzały, nie patrzący na interesy polityczne – polityk. Doceńmy to i uszanujmy, bo przecież wszyscy chcemy przyzwoitych, prawdziwych, popełniających pomyłki, ale potrafiących się do tych pomyłek przyznać polityków. Tylko tacy, wiarygodni również w swoich błędach, politycy mogą nami rządzić.  Sam też wolę współrządzić (i jako obywatel być rządzonym) z uczciwym politykiem, który potrafi powiedzieć przepraszam, popełniłem błąd, niż z cynicznym graczem, który będzie szedł w zaparte. Doceńmy to, jeśli chcemy, by kolejni politycy też takie decyzje podejmowali, a nie bali się, że opinia ich ukamienuje.

Wojciech Ziółkowski ostatnią swoją decyzją stał się znów pierwszym garniturem i ponownie wkroczył do I kutnowskiej ligi politycznej, w której ławka jest bardzo, bardzo krótka. Popieram tę decyzję, która jest ewidentnym cofnięciem się o krok, ale w przyszłości gwarantuje postawienie co najmniej 3 naprzód. Tak właśnie robi się skuteczną politykę, a jednocześnie pozostaje w zgodzie z samym sobą.

A na sam koniec dedykuję Wojtkowi przysłowie mongolskie z tego wpisu: Resistance znaczy opór. Również pod rozwagę dla tych, którzy myśleli, że są tacy „thebeściarscy”, że każdego mogą przerobić. (bs)


Ziółkowski wystąpił z klubu KO

Posted by on czwartek, 3 Wrzesień, 2015
Można powiedzieć żartobliwie, że wakacje się skończyły, więc po krótkim urlopie Wojtek Ziółkowski jest znowu tam, gdzie być powinien. Wpadł na chwilę, popatrzył, spróbował, zamienił kilka słów – i wyszedł. A na poważnie: dokonał dobrego wyboru i naprawił swój błąd, który zrobił (pod namową) w pośpiechu opuszczając PiS/klub PiS. Przypominają się tylko słowa piosenki Acidland zespołu Myslovitz  (genialny zespół ! – przyp. red 🙂 ) „…Popełniaj błędy i naprawiaj je…”. Brawo Wojtku! (bs)

Aktywni radni dostają na forum (uwaga na podszywających się)

Posted by on sobota, 29 Sierpień, 2015

Jesteś aktywnym radnym – dostaniesz na forum. Wystarczy być bardziej aktywnym politykiem, a na kutnowskich forach dowiesz się jak bardzo ta aktywność „niektórych” boli. Pozdrawiam tych „niektórych”, którzy „tymi niektórymi” raczej nie są: nie wszystkim wypada „rozmieniać się na drobne”. Szczególnie jeśli pełnił się ważne role w życiu społeczno-politycznym i jakieś nazwisko się posiada. Żyjcie długo w zdrowiu i bez jadu. Finito 😉

I podkreślam raz jeszcze – sam w komentowaniu na internetowych forach nie uczestniczę (choć komentarze przeglądam jako źródło (CZASEM!!!) prawdziwych informacji) i proszę nie dopuszczać się zniesławienie w stosunku do mnie, ani w postaci wtykania mi czyichś wpisów jako moje, ani w postaci podszywania się pode mnie.

Natomiast o specyfice kutnowskich forów napisałem jakiś czas temu tutaj: Branża kutnowskich forów. Wszyscy oni to kutnowscy politycy, Ci zrealizowani lub tylko z wiecznymi aspiracjami. (be.es)


Uciekając z powiatowej sali

Posted by on piątek, 17 Lipiec, 2015

Wczorajsza sesja pokazała, że w kutnowskim samorządzie powiatowym nie istnieje coś takiego, jak stabilność władzy. I wszystko, z minuty na minutę, może się zmienić. Wystarczy tylko chwila nieuwagi obozu (jeszcze) władzy, czyjeś sprawne oko (że jest przewaga opozycji), złożony wniosek i blady strach pada na twarzach niektórych członkach Zarządu. Wczorajszy wniosek o uchylenie mandatu Gieruli oraz obniżenie wynagrodzenia był wynikiem chwili, a w związku z tym był nieprzygotowany i nieprzegadany. Pokazał jednak, że koalicja bez Debicha jest jak konwój bez osłony niszczycieli, zatem narażony na niemal śmiertelny atak samotnego wilka (a co dopiero wilczych stad). Po drugie uzmysłowił mi, że koalicja bardzo łatwo wpada w panikę i – podobnie jak piechota szwedzka w ekranizacjach sienkiewiczowskich – pod naporem husarskiej szarży rzuca wszystko i gna czym prędzej z pola bitwy. A to oznacza, że koalicja w naszym powiecie jest bardzo podatna na emocje i gdy one wezmą górę – odkrywa wszystkie chowane pod politycznym dywanem – wady.

Zakładając, że wczorajsze rozprowadzanie  było wyłącznie testowaniem i treningiem to należy sobie uzmysłowić, co się może stać, gdy opozycja – do Waszej władzy – następnym razem złoży wniosek wcześniej przegadany ?

Koalicja uciekniecie z sali? (bs)


Dziś na nadzwyczajnej sesji również o promocji… czyli znów zakres moich zainteresowań

Posted by on czwartek, 16 Lipiec, 2015

Ta działka (promocja) działań podlega pod Gierulę. W związku z tym, że specjalizuję się w działaniach promocyjnych, PRowych i marketingowych zamierzam dokładnie skontrolować stan prac w tym zakresie oraz planów i zamierzeń powiatu. Jestem bardzo ciekaw odpowiedzi i ich wartości merytorycznej. Liczę, że porozmawiamy kompetentnie i merytorycznie o promocji samorządu powiatowego.

Sesja rozpoczyna się dziś o godzinie 7:30, czyli za 21 minut. (bs)