Posts Tagged religia

Jeśli chodzi o mojego fb: usuwam ze znajomych, tych co drwią z uczuć religijnych

Posted by on czwartek, 14 Wrzesień, 2017
Dziś, na prywatnym profilu fb umieściłem taki post. I rozpocząłem jego realizację.
„Od dzisiaj usuwam ze znajomych wszystkie te osoby, które naśmiewają się, drwią, szydzą itp. z uczuć religijnych. Uważam, że należy znaleźć dla siebie takie miejsce tolerancji, bez względu na to, czy jest się wierzącym, ateistą, deistą, gnostykiem itp., by z jednej strony zachować się fair wobec siebie, ale z drugiej strony fair wobec innych, a w tym przypadku wierzących i np. nie drwić z uczuć religijnych
 
Dewocja z jednej i drugiej strony jest błędem: zarówno tych, którzy na pokaz są wierzący, jak i tych, którzy przesadnie podkreślają swoją niewiarę.”
Chyba nie wymaga to dalszego i szerszego komentarza. Dziękuję i pozdrawiam 🙂 (bs)

Podpisałem petycję w sprawie książki „Mała Nina”

Posted by on wtorek, 15 Marzec, 2016

Podpisałem petycję w sprawie książki „Mała Nina”, mimo, że jestem tym okropnym socjalistą i przez całą prawicę niestety zaliczany do jednego worka z dawną UW, UD, KLD, obecną PO i Nowoczesną. I choć nie jest to ten artykuł i to miejsce, to mimo wszystko, pokrótce, wyjaśnię: dla prawdziwego człowieka lewica sojusz z liberałami i neoliberałami jest niemożliwy, ale z chadekami i konserwatystami optującymi za społeczną gospodarką – już tak.

Wracając do tematu.

Podpisanie tej petycji i stanięcie po stronie atakowanej – w wysublimowany sposób – stronie to obowiązek każdego człowieka lewicy. To także kwestia szacunku do świętości, w którą – jeśli sam nie wierzysz – to na pewno wierzą inni i jest to dla nich ważne. A zatem nie powinno być tak przedstawiane… Takie rzeczy mogłyby znaleźć się w dziełach I. Kanta (ale nawet byłyby napisane zupełnie innym językiem), jednak nie w książeczce dla dzieci. Bronić słabszych, bronić atakowanych!

Więcej o samym proteście w artykule  tutaj: Opis profanacji Najświętszego Sakramentu w popularnej książce dla dzieci! Pod petycją można podpisać się tak, jak zrobiłem to ja, czyli w sposób elektroniczny podając swoje imię, nazwisko, kod pocztowy i adres mailowy oraz klikając PODPISZ PETYCJĘ. Jeśli czujesz, że powinieneś – to zachęcam. I nie patrz się na „modę”, ale odważnie i indywidualnie podążaj swoją drogą. (bs)


Wszystko przez biskupów

Posted by on czwartek, 4 Grudzień, 2014

Kościół zmienił szatę, ale jak wiemy, nie szata zdobi człowieka i do zmiany mentalności potrzeba jeszcze wielu lat. Co widzimy na przykładzie sprawy wokół jednego z ARCYbiskupów. I o ile doszło do zmiany najważniejszego, czyli głowy Watykanu, o tyle zmiany w dół następują zbyt powoli, o ile w ogóle następują. A szkoda, bo sam papież jest na miarę XXI wieku: o pedofilii mówi wprost, na licytacje wystawia motory, kasę przeznaczając na cele społeczne, porusza się transportem miejskim lub własnym naprawdę klasy średniej samochodem.

Może tak w KOŃCU ze swego duchowego przywódcy wezmą przykład i polscy biskupi i np. wystawią na licytację limuzyny, którymi się poruszają… przepraszam: nie –  limuzyny, a mając w pamięci wypowiedź jednego z księży – „samochody średniej klasy”. Za rezygnacją z „samochodów średniej klasy” czas na następne kroki do przodu, bo kroków tych należy naprawdę wiele zrobić, przy przybliżyć się do ludzi. Na przykład oczyszczenie środowiska z pedofilii i ROZLICZENIE tego środowiska. Kolejna rzecz to zmiana mentalności. I wiele, wiele innych rzeczy. Zacznijcie już teraz. Przed Wami daleka droga. (be.es)


To odpowiedź, a nie zaczepka. Dziennik rozwija kolejny rozdział

Posted by on wtorek, 8 Październik, 2013

Długo się zastanawiałem, czy poruszać sprawy związane z funkcjonowaniem Kościoła (i kwestiami religijnymi) na blogu, ale skoro księżą katoliccy poruszają kwestie polityczne, to dlaczego politycy nie mieliby zajmować się tym, co dzieje się w Kościele. Szczególnie jeśli do tego Kościoła się należy. A proszę zauważyć, że do tej pory na blogu nie wypowiadałem się w sprawach KK (do którego zresztą należę). Robiłem to celowo, metodycznie i pryncypialnie. Nawet w ostatnich, bulwersujących sprawach, które mimo, że nie polityczne – powinno się odpowiednio skomentować.

A prawdą niezaprzeczalną jest fakt, że nie można być jednocześnie publicystą, komentatorem prasowym i omijać łukiem tematów, którymi żyje i jest zbulwersowana cała Polska.

Ale nie tylko dlatego.

Czuje się również usprawiedliwiony postawą samych księży, którzy nie stronią od komentowania polityki, strofują i pouczają, udzielają się w życiu publicznym, biorą oficjalny udział w samorządowych lub państwowych uroczystościach, siedzą z władzą „ramię w ramię”, często mając więcej do powiedzenia, niż ta władza. Od dziś więc zaczynam kolejny rozdział tego dziennika (a mógłbym, i powinienem to zrobić dawno temu).

To odpowiedź, a nie zaczepka. (be.es)