Posts Tagged serenda.pl

Jaskółki, gryfony i smoki nisko latają. Będzie padało!

Posted by on sobota, 18 Czerwiec, 2016

„Dziennik jachtowy, dzień 28: sobota, 18.06. 7:35 rano

Kolejny dzień tej morskiej tułaczki. Na horyzoncie, jak co dzień, bez zmian – wokół wyłącznie bezkresne wody. Żywności i słodkiej wody coraz mniej, więc mamy też coraz mniej czasu na dotarcie do jakiegoś lądu (tylko czekać na bunt). Ptaki wskazują, że jesteśmy blisko. Ale gdzie??? Po obserwacji nieba stwierdzam, że zanosi się na deszcz. Nie tylko jaskółki i gryfony, ale również smoki nisko latają – będzie padało. Wieczór pokaże czy miałem rację… Skoro są ptaki musi być i ląd.”

Niedługo do kupienia w księgarniach. (be.es)


Zakładka „Komentarz prasowy” na blogu

Posted by on wtorek, 3 Marzec, 2015

W związku z tym, że od 3 lat jestem związany z kutnowską TV (Autorski komentarz prasowy w kutnowskiej telewizji. Za miesiąc będą 3 lata) i tego materiału się trochę uzbierało postanowiłem podlinkować wszystko w jednym miejscu: i na blogu (www.blog.serenda.pl – tu, gdzie teraz jesteś) i w następnym etapie na stronie głównej (www.serenda.pl). Zaczynam od „Komentarza prasowego”, ale w kolejności będzie gospodarczy „Komentarz prasowy” i wywiady w ramach „gospodarczych wtorków”. Zakładki na blogu należy szukać w górnym Menu (obecnie na fotce z wyciągniętą ręką 🙂 ). (bs)


1352 wpis na blogu :-)

Posted by on czwartek, 8 Styczeń, 2015

Jest 8 stycznia 2015 r. Blog funkcjonuje od 8 czerwca 2011 roku, a ten artykuł jest 1352 wpisem. /bs/


Fotki na blogu

Posted by on czwartek, 23 Październik, 2014

Już wielokrotnie zwracaliście mi uwagę, że ciekawym urozmaiceniem bloga będzie fotka przy każdym wpisie. Ok, zgadzam się z tym i mam dokładnie takie samo zdanie jak Wy, ale… jest to pewien problem: wydłuża poświęcony czas na napisanie artykułu, wymaga posiadania fotki do każdego wpisu i co najważniejsze bardzo obciąża serwis. A biorąc pod uwagę, że na blogu jest ponad 1200 wpisów, które już w obecnej formie nieźle dają w kość serwerowi, oprócz tego znaczna ilość wejść dziennych, które przekraczają początkowe założenia i wstępne moce przerobowe to kolejne 1200 fotek przy 1200 wpisów sprawiłby, że blog nie wytrzymałby obciążenia.

Wyciągam jednak wnioski z Waszych uwag + wyciągam wnioski z teorii komunikacji (świat obrazkowy) i raz na jakiś czas wrzucam fotkę przy wpisie 🙂 . Pozdrawiam, szczególnie tych, którzy o tych fotkach już od 2 lat mi mówią. (bs)


Czytelnik to wyczuje. Dziennik (blog) bez pasji spadnie z piedestału

Posted by on wtorek, 8 Lipiec, 2014

be.es18Minęły ponad 3 lata… a prowadzenie bloga sprawia mi nadal ogromną satysfakcję 🙂 Taka rozrywka po godzinach, bez krawata…

Kiedy zakładałem dziennik (a było to ponad 3 lata temu) to zupełnie nie zdawałem sobie sprawy, iż pójdzie to tak daleko. A poszło. Poszło w szerokim zakresie i na tak dużą skalę. Skalę, która z dnia na dzień zwyżkuje. I z prostego bloga pisanego przez prostego chłopaka powstał całkiem poczytny blog… prowadzony nadal przez prostego chłopaka.

Choć trzeba przyznać, że nie zastartowałoby bez pasji. Sumiennej pasji. Bo do tego wszystkiego należy właśnie dodać pasję (podobnie jak sól do smacznej potrawy): pasję pisania, która nadal inspiruje. I to jest chyba recepta tego maleńkiego sukcesu. Za ten sukces również i Wam (siedzącym po drugiej stronie monitora Przyjaciołom i wrogom) dziękuję.

(Jeśli na tę chwilę zainteresował Cię ten wpis to po jego zakończeniu przeczytaj podobne , w których rozklejałem 🙂 się nad swoim blogiem:Dzień bez pisania należy uznać za stracony. Blog to dziennik-trzeba prowadzić codziennie / Blogi jednego wpisu / Czytaj blog codziennie i oceń, jak 3mam się nieopublikowanych założeń z przed ponad 2 lat)

Redagowanie, ale przede wszystkim poszukiwanie i wybór odpowiedniej tematyki jest inspirujące. Wiele uczy. Choć przede wszystkim jest… fajne.  Może dlatego, że jak już wspomniałem prowadzenie bloga traktuję jako przyjemność, a nie pracę. A na pewno nie obowiązek, mimo, że cały czas mam z tyłu głowy i to, że wpisy publikuję nie tylko dla siebie, ale również i dla innych. Dla mnie pozostaje głownie satysfakcja. Z pisania oraz z tego, że inni to co piszę czytają, komentują, tym się inspirują, na to wściekają… Nie ma tu obowiązku, przyzwyczajenia czy przymusu. Jest wyłącznie satysfakcja. Ta satysfakcja pisania przekłada się na satysfakcję czytania. Brak pasji i jednoczesny przymus pisania, by blog nadal trwał Czytelnik wyczuje i szybko odrzuci. Kolejny raz już nie wejdzie. Bo i po co miałby drugi raz odwiedzić moją witrynę ? Skoro autor nie ma przyjemności z pisania to i on (Czytelnik)  przyjemności z czytania miał nie będzie… Życiowa prawda.

Wkrótce z okazji 3-cich urodzin coś dodatkowego i trwałego na blogu. Ale przygotowanie tego wymaga jeszcze pewnego wysiłku. Będzie ciekawiej 😉

Pozdrawiam Bartosz Serenda (be.es/bs/bartosz.serenda)


Wkrótce zaskoczę Was bardzo. Bardzo… i bardzo pozytywnie

Posted by on sobota, 8 Marzec, 2014

W niedługim czasie (myślę, że realnie w drugiej połowie wiosny) CZYMŚ Was zaskoczę 🙂 No właśnie – na razie tylko tyle: CZYMŚ. Więcej informacji udzielić nie mogę, ale mogę zdradzić, że sprawa nie ma charakteru politycznego, choć – podobnie jak polityka – wielu osób dotyczy… W swoim czasie wyłożę, jak to się mówi 🙂 – kawę na ławę. Póki co zainteresowanym pozostaje cierpliwie czekać. Mniej zainteresowanym – wyrzucić tę informację do prywatnego kosza spraw nijakich.

Ale czekać warto…

Przypomnę się sam powołując na ten wpis. Póki co czekamy. Oby do wiosny :-). (be.es)


Kuchnia, moja Narnia

Posted by on niedziela, 2 Marzec, 2014

Lekkie oświetlenie z okapu, przytulna przestrzeń, mały stolik z desek. Okno zasłonięte grubymi, drewnianymi żaluzjami. Zapach curry i cynamonu unoszący się z patelni ze smażonym ryżem w pięciu smakach.

Kuchnia to miejsce, w którym najlepiej mi się odpoczywa, sączy gorącą herbatę z miodem, cytryną i sokiem malinowym. Zbiera myśli. Pisze.

O ile większość politycznych strategii, o których później czytacie na łamach kutnowskich mediów powstaje w głowie – podczas biegania lub jazdy rowerem, o tyle w kuchni rodzą się wpisy do dziennika (blog.serenda.pl), artykuły, fragmenty książki i prac naukowych. Każdy ma takie miejsce, w którym realizuje swoją „złotą godzinę” (zobacz 5:42: kubek gorącej herbaty i ćwierkanie ptaków), stopuje szybkie życie, zaczytuje się, a może i sam pisze. Taka Narnia. Moja jest w kuchni. (be.es)


Nowa serenda.pl

Posted by on wtorek, 18 Luty, 2014

Nowa, prosta i wizytówkowa strona serenda.pl.

Poprzednia strona była fatalna. Początkowo jeszcze była całkiem ‚ok, ale z czasem stawała się coraz bardziej odmienna od założeń. Obecna wersja nie jest jeszcze w pełni skończona. Mało tego, jest wielce prawdopodobne, że jeszcze wygląd się zmieni. Niemniej jednak, jeśli nastąpią zmiany, to cała koncepcja pozostanie ta sama: prosta, intuicyjna i przejrzysta platforma do kontaktu z odsyłaczami: między innymi fb, tt, mail i blog. Czyli prostota ma powalać na kolana. W myśl zasady: upraszczaj jak tylko się da, ale nigdy nie za bardzo. Co ciekawe, strona istnieje od 1 czerwca 2011, czyli ponad 1000 dni. (be.es)


Blogowe podsumowanie roku 2013

Posted by on czwartek, 2 Styczeń, 2014

Rowerowe podsumowanie roku 2013 to nie wszystko. W tym tygodniu postaram się również zrobić krótkie blogowe podsumowanie minionego roku. Zachęcam również do przeczytania mini podsumowania z 24 lutego 2012 roku (blog.serenda.pl – ponad 20 tysięcy wejść) oraz z 17 marca tegoż samego roku (Ponad 200 wpisów na blogu) i w końcu 7 października 2013 (Czytaj blog codziennie i oceń, jak 3mam się nieopublikowanych założeń z przed ponad 2 lat) i 26 listopada 2013 roku (1000 wpisów na blogu). Zapraszam na globalne podsumowanie 2013 roku – pod koniec bieżącego tygodnia. (be.es)


Powracamy do starej wersji

Posted by on czwartek, 12 Grudzień, 2013

Minęło zaledwie kilka dni funkcjonowania bloga pod zmieniona postacią (zobacz: 1000 wpis i nowa odsłona. Także wywiązanie się z zapowiedzi + niespodzianka) i powracamy na stare śmieci. Ile znaczy siła przyzwyczajenia: znacznie prościej, funkcjonalniej, wygodniej. Pierwsze rozwiązania bywają często najlepszymi. (be.es)

P.S. Teraz to się znów chce pisać 😉 I czytać 🙂


1000 wpis i nowa odsłona. Także wywiązanie się z zapowiedzi + niespodzianka

Posted by on wtorek, 10 Grudzień, 2013

Zgodnie z zapowiedzią z wpisu 1000 wpisów na blogu – wraz z tysięcznym wpisem przedstawiam nową (na kolejne 1000 wpisów ?) odsłonę bloga. Nie wiem cy jest bardziej funkcjonalna? Bardziej czytelna? Nowocześniejsza? Czas pokaże. Czekam również na Wasze opinie. Nie ukrywam, że do poprzedniej wersji  bardzo się przyzwyczaiłem i ciężko jest mi się przestawić. Nie chcę też wyciągać wniosków na gorąco, ale chcę dać sobie trochę więcej czasu na ocenę. Myślę, że po tygodniu/miesiącu wszystko będzie wiadome. I albo nastąpi kontynuacja w obecnej wersji, albo będę szukał innych rozwiązań, albo powrócę do starych, dobrych i sprawdzonych rozwiązań. To po pierwsze.

Po drugie. Obiecałem, że będzie drobna niespodzianka. I jest. Chciałbym zaprosić wszystkich Czytelników na spotkanie poza komputerem – przy herbacianych smakach z całego świata i porozmawiać o blogowaniu i prowadzeniu dzienników politycznych na przykładzie mojego bloga, ale również z udziałem innych kutnowskich polityków – blogerów. Będzie gość „z zewnątrz”. Na spotkaniu powiem również o szczegółach związanych z wydawaną wkrótce książką oraz o innych planach związanych z blogiem. Wkrótce oficjalne zaproszenia. Pozdrawiam. (be.es)


Wykopmy cwaniaków z polityki – blog.serenda.pl

Posted by on poniedziałek, 2 Grudzień, 2013

Wykopmy cwaniaków z polityki. Więcej szczegółów wkrótce. Akcja społeczna – blog.serenda.pl. (be.es)