Posts Tagged serenda

Autorski komentarz prasowy w kutnowskiej telewizji. Za miesiąc będą 3 lata

Posted by on wtorek, 3 Marzec, 2015

Kiedyś w każdy piątek (ekonomiczny we wtorek), obecnie co czwartek przygotowuję (przygotowujemy) dla Państwa autorski przegląd prasowy. Do obejrzenia na stronie Telewizji Kutno kmi24.pl lub bezpośrednio w telewizorni. Za każdym razem staram(y) się Państwu zaproponować kilka artykułów (i tytułów), które są na tyle interesujące, by o nich mówić. Czasem jest na poważnie, czasem prześmiewczo (raczej to drugie). Moja premiera odbyła się w piątek (przed Świętami Wielkanocnymi) w 2012 roku i epizod ten, z krótką przerwą na wybory samorządowe trwa do teraz. Za miesiąc minie równo 3 lata. (bs)


PODZIĘKOWANIA (kliknij w baner, żeby powiększyć)

Posted by on środa, 26 Listopad, 2014

serenda_podziekowania.jpgDZIĘKUJĘ ZA POPARCIE WSPÓLNEJ SPRAWY:

– 1914 głosów w wyborach prezydenckich tj. 13,4% poparcia, czyli ponownie 2 wynik na 6 kandydatów (w poprzednich wyborach również 2 wynik i również  na 6 kandydatów, ale z prawie dwa razy mniejszym poparciem, bo 9,1%)

– 707 głosów na radnego Rady Powiatu, tj. 3 wynik na 231 wszystkich startujących z całego powiatu i wszystkich komitetów

Te głosy są dla mnie dowodem, że nasza wspólna walka ma nadal sens. Wierzymy w niemożliwe, że kiedyś zmienimy świat. Z każdym dniem zwiększamy poparcie, by kiedyś uzyskać większość. (bs)


Kampania na luzie i z przymrużeniem oka ;-) SerendaTeam’2014

Posted by on sobota, 8 Listopad, 2014

5_serenda.jpgPolityka nie musi być nudna, a kampania ciężka, smutna i męcząca. Zobaczcie sami: SerendaTeam’2014 cz. 1 (fotki na moim fb). Pozdrawiam i do zobaczenia na kutnowskich ulicach. (bs)


Trafiłem na „Samorządowe hity kampanii” na fb :-)

Posted by on czwartek, 6 Listopad, 2014

Mój baner  Buntownik z WYBORÓW trafił na „Samorządowe hity kampanii” na fb 🙂 (profil do obejrzenia tutaj: Samorządowe hity kampanii). Dowiedziałem się o tym przed chwilą od koleżanki z Płocka. Zaznaczam, żeby była jasność: wcześniej w ogóle o tej stronie nie słyszałem. Pozdrawiam. (bs)


Serenda Ice Bucket Challenge + Przyjaciele + beczka 200l wody

Posted by on wtorek, 28 Październik, 2014

Serenda Ice Bucket Challenge + Przyjaciele + wiadro 200l wody. W świecie multiinformacyjnym prehistoria sprzed dwóch miesięcy: dawno i nieprawda 😉 . Wczoraj wspominałem. Fajnie się ogląda. Link do filmu na moim kanale YouTube (link do mojego kanału: Bartosz Wojciech Serenda YouTube) tutaj: Serenda Ice Bucket Challenge . Pozdrawiam. (bs)


Fotki na blogu

Posted by on czwartek, 23 Październik, 2014

Już wielokrotnie zwracaliście mi uwagę, że ciekawym urozmaiceniem bloga będzie fotka przy każdym wpisie. Ok, zgadzam się z tym i mam dokładnie takie samo zdanie jak Wy, ale… jest to pewien problem: wydłuża poświęcony czas na napisanie artykułu, wymaga posiadania fotki do każdego wpisu i co najważniejsze bardzo obciąża serwis. A biorąc pod uwagę, że na blogu jest ponad 1200 wpisów, które już w obecnej formie nieźle dają w kość serwerowi, oprócz tego znaczna ilość wejść dziennych, które przekraczają początkowe założenia i wstępne moce przerobowe to kolejne 1200 fotek przy 1200 wpisów sprawiłby, że blog nie wytrzymałby obciążenia.

Wyciągam jednak wnioski z Waszych uwag + wyciągam wnioski z teorii komunikacji (świat obrazkowy) i raz na jakiś czas wrzucam fotkę przy wpisie 🙂 . Pozdrawiam, szczególnie tych, którzy o tych fotkach już od 2 lat mi mówią. (bs)


Serenda: „Tak, my damy radę”. Link do filmu z wystąpieniem podczas inauguracji kampanii

Posted by on poniedziałek, 20 Październik, 2014

przemowienie_bs.jpgKrótkie, 11 minutowe, wystąpienie z sobotniej inauguracji kampanii samorządowej KKW SLD Lewica Razem. Do obejrzenia na moim kanale youtube.com: Bartosz Wojciech Serenda.

Bezpośredni link tutaj: Serenda „Tak, my damy radę” Kutno, KKW SLD Lewica Razem, inauguracja kampanii. Pozdrawiam. Miłego oglądania. Damy radę 🙂 . (bs)


Zapraszam na facebooka. Zmieniłem profil na fanpage ze względu na limit 5 tys. osób

Posted by on poniedziałek, 20 Październik, 2014

fbbs.jpgOd kilku miesięcy wielu moich znajomych narzekało, że wysyłają mi zaproszenia na fejsa, a system te zaproszenia odrzuca ze względu na limit 5 tysięcy znajomych. Choć nie podoba mi się w ogóle nazwa „fanpage” zostałem, de facto zmuszony do transformacji profilu z osobistego na tę właśnie formę. Ma to swoje wady, bo np. nie można udostępniać z mojej strony materiałów, ani ja nie mogę wygodnie przeglądać materiałów innych osób (muszę ręcznie wpisywać adresy, lub klikać tylko w te osoby, które mam u siebie na stronie), ale plusy są cięższe i przeważają szalę. Po pierwsze: ten limit znajomych, który w tym momencie nie ma żadnego ograniczenia. Po drugie: wolny czas, gdyż przez to, że nie mogę swobodnie przeglądać materiałów innych osób automatycznie moja aktywność ogranicza się wyłącznie do mojej strony (zyskuję dzięki temu 2 godziny czasu – polecam 🙂 ).

Osoby chętne zapraszam na fb, mój adres: facebook.com/bartosz.serenda. Pozdrawiam. (bs)


Esej: O chamstwie i chamometrze, czyli o tym, o czym nie rozmawiają udawani dżentelmeni

Posted by on sobota, 18 Październik, 2014

Z chamstwem się nie dyskutuje, ale też nie wolno chamstwu ustępować. Z tym jest zatem podobnie, jak z głupotą: jeśli ustąpisz głupiemu, głupi bez przeszkód dotrze na sam szczyt. Tyle, że trudniej, bo cham może być mądry, a z takim – wiadomo, trudniej się walczy.

Osobiście najbardziej nie lubię nowobogackich chamów z I-wszego pokolenia. Ci bowiem ledwo się dorobili, a już wytykają tym, co zostali na ich dawnym poziomie jakimi to są chamami. W tym przypadku buta, pycha, nie mówiąc już o tematycznym-chamstwie przekracza wszystkie możliwe wskaźniki. Taki to przecież cham najgłośniej krzyczy: chamsto! Choć z butów mu jeszcze świeża słoma wystaje. A skoro już o tym mówimy, to takich przypadków kilka ostatnio widziałem/słyszałem: gdy na słuszne protesty cham reagował niby w obronie kultury na sali. Na chama zresztą należy uważać, bo czasem trudno go rozpoznać, a łatwo pochopnie chamem nazwać tego, który przeciw chamstwo działa. Trochę jak z tymi przekleństwami: cham nie klnie, gdy źle się dzieje – tylko do merytorycznej dyskusji wzywa (bo przecież chamy nie dyskutują merytorycznie, więc dawnego chama, a obecnie nowobogackiego ktoś jeszcze mógłby pomylić); a od dawna wiadomo, że siarczyście klnąć, gdy trzeba, to i kulturalnie może być i inteligencko, bo prawdziwy, a nie udawany inteligent, nie boi się rzucić ku..wą, gdy tego wymaga sytuacja.

Rozwiązaniem byłoby zakup „chamometra” (jeśli mogę posłużyć się sposobem konstruowania nazw przez Papcia Chmiela; pamiętacie nazwy różnych pojazdów i urządzeń z przygód Tytusa?), który mierzyłby faktyczny i wiarygodny poziom chamstwa. Wyniki badań posłużyłyby do napisania niejednej książki, a może nawet i dr.

Na koniec przypomniała mi się sytuacja z politycznego świata Wiejskiej, jak to lider jednej z partii strofował unitów, że chamstwo sieją na sali, a on – już tego wówczas nie robił, bo gdzie tam mu do chamów. Natomiast taka Wiejska może być w każdym samorządzie. Szczególnie tam, gdzie na rozkradany majątek przez chamów krzykiem reaguje inteligencja, a chamy w krawatach  nawołują wówczas krzyczących inteligentów do… poHAMowania chamstwa. Skomplikowane i trudno się z tym połapać… Wiem. (bs)


Dementuje plotkę: nie dostałem propozycji od Ewy Kopacz objęcia stanowiska Ministra Sportu i Turystyki

Posted by on czwartek, 18 Wrzesień, 2014

Oświadczam, że nie dostałem propozycji od Ewy Kopacz objęcia stanowiska Ministra Sportu i Turystyki i jednocześnie dementuje poniższą plotkę:

…Według nieoficjalnych jeszcze informacji Radosław Sikorski będzie Marszałkiem Sejmu, którego na dotychczasowym stanowisku zastąpi Grzegorz Schetyna. Na karuzeli nazwisk pojawia się Jacek Rostowski, który ponownie ma wrócić na stanowisko Ministra Finansów oraz Bartosz Serenda, jako nowy Minister Sportu i Turystyki. O swoje stanowisko może być natomiast spokojny Tomasz Siemoniak oraz Bartosz Arłukowicz. Pewnym jest również, że trzej ministrowi z PSL pozostaną na swoich stanowiskach…”

Karuzela nazwisk jest tak nakręcona, że z każdym kolejnym dniem coraz więcej rzeczy mało możliwych mogłoby być możliwe. Oczywiście powyższy cytat mojego autorstwa  jest wyłącznie zabawą i żartem, która jednocześnie pokazuje szaleństwo stanowisk po rządzie Donalda Tuska.  To była wyłącznie zabawa. Pozdrawiam wszystkich wkręconych 🙂 . (bs)


Zatoki-Serenda 7:0. Jestem po drugiej stronie lustra

Posted by on środa, 9 Lipiec, 2014

Wczoraj w piłkarskim pojedynku poległa Brazylia. Słowo poległa jest tutaj dobrym określeniem. Ja natomiast od 2 dni walczę z zatokami i w końcu dziś poległem (porażka podobna jak do wczorajszej Canarinhos). Dlatego i w tym przypadku słowo poległem jest równie trafne, jak trafne jest określenie wczorajszych występów gospodarzy. Zatoki-Serenda 7:0.

Leżę, nic nie słyszę, nic nie mówię, a w zasadzie coś tam mówię, ale niewiele słyszę… głos niski, wieczny katar, osłabienie… Szczegóły zostawię dla siebie 🙁 Póki co jestem po drugiej stronie lustra. Jest kiepsko, choć wiem, że istnieje legenda, że jak facet ma katar to od razu umiera… Ale póki co nie jestem w stanie nic robić. Tylko leżeć. (be.es/bs/bartosz.serenda)


Czytelnik to wyczuje. Dziennik (blog) bez pasji spadnie z piedestału

Posted by on wtorek, 8 Lipiec, 2014

be.es18Minęły ponad 3 lata… a prowadzenie bloga sprawia mi nadal ogromną satysfakcję 🙂 Taka rozrywka po godzinach, bez krawata…

Kiedy zakładałem dziennik (a było to ponad 3 lata temu) to zupełnie nie zdawałem sobie sprawy, iż pójdzie to tak daleko. A poszło. Poszło w szerokim zakresie i na tak dużą skalę. Skalę, która z dnia na dzień zwyżkuje. I z prostego bloga pisanego przez prostego chłopaka powstał całkiem poczytny blog… prowadzony nadal przez prostego chłopaka.

Choć trzeba przyznać, że nie zastartowałoby bez pasji. Sumiennej pasji. Bo do tego wszystkiego należy właśnie dodać pasję (podobnie jak sól do smacznej potrawy): pasję pisania, która nadal inspiruje. I to jest chyba recepta tego maleńkiego sukcesu. Za ten sukces również i Wam (siedzącym po drugiej stronie monitora Przyjaciołom i wrogom) dziękuję.

(Jeśli na tę chwilę zainteresował Cię ten wpis to po jego zakończeniu przeczytaj podobne , w których rozklejałem 🙂 się nad swoim blogiem:Dzień bez pisania należy uznać za stracony. Blog to dziennik-trzeba prowadzić codziennie / Blogi jednego wpisu / Czytaj blog codziennie i oceń, jak 3mam się nieopublikowanych założeń z przed ponad 2 lat)

Redagowanie, ale przede wszystkim poszukiwanie i wybór odpowiedniej tematyki jest inspirujące. Wiele uczy. Choć przede wszystkim jest… fajne.  Może dlatego, że jak już wspomniałem prowadzenie bloga traktuję jako przyjemność, a nie pracę. A na pewno nie obowiązek, mimo, że cały czas mam z tyłu głowy i to, że wpisy publikuję nie tylko dla siebie, ale również i dla innych. Dla mnie pozostaje głownie satysfakcja. Z pisania oraz z tego, że inni to co piszę czytają, komentują, tym się inspirują, na to wściekają… Nie ma tu obowiązku, przyzwyczajenia czy przymusu. Jest wyłącznie satysfakcja. Ta satysfakcja pisania przekłada się na satysfakcję czytania. Brak pasji i jednoczesny przymus pisania, by blog nadal trwał Czytelnik wyczuje i szybko odrzuci. Kolejny raz już nie wejdzie. Bo i po co miałby drugi raz odwiedzić moją witrynę ? Skoro autor nie ma przyjemności z pisania to i on (Czytelnik)  przyjemności z czytania miał nie będzie… Życiowa prawda.

Wkrótce z okazji 3-cich urodzin coś dodatkowego i trwałego na blogu. Ale przygotowanie tego wymaga jeszcze pewnego wysiłku. Będzie ciekawiej 😉

Pozdrawiam Bartosz Serenda (be.es/bs/bartosz.serenda)