Posts Tagged szpital

Kochani, nie ubiegam się o stanowisko PRowca kutnowskiego szpitala

Posted by on czwartek, 16 Luty, 2017

Nie, nie i jeszcze raz nie.

Nie ubiegam się o stanowisko w kutnowskim szpitalu, ani jako jego prezes, ani dyrektor, ani PRowiec. Do trwającego konkursu na stanowisko specjalisty PR (specjalista ds. promocji i marketingu) dokumentów nie składam (nie złożę i nie zamierzałem złożyć), choć kusi praca w Kutnie, w swoim zawodzie – na miejscu. Wszystkie (lub znaczną większość) kryteriów konkursowych spełniam, a w zasadzie mam je ponad wymagania, między innymi ukończyłem studia podyplomowe z PR (Uniwersytet Łódzki), czy elitarną London School of Public Relations, posiadam doświadczenie medialne i biznesowe w obszarach wskazanych w konkursie.

Na tę chwilę prowadzę rozmowy związane z objęciem stanowiska dyrektora PR w jednej z warszawskich firm (choć jak to się skończy to nie wiem) i oczywiście nadal jestem koordynatorem zespołu promocji w Łodzi.

Jeśli zaś mowa o samym szpitalu uważam, że PRowiec jest jak najbardziej potrzebny i będę wspierał utworzenie takiego stanowisko w szpitalu, jak i późniejszą pracę takiego specjalisty. Przy czym jedna uwaga do władz szpitala: to oczywiście nie ma większego znaczenia dla „nie fachowców”, ale dla osób z branży to jednak niemal dwa różne zawody, a więc znaczna różnica między marketingiem, a promocją i PR. A szpitalowi bardziej potrzebny jest PRowiec przygotowany pod kątem budowania i zmiany wizerunku szpitalnej spółki, jak również współpracy z mediami lokalnymi i regionalnymi, ale także z otoczeniem (budowanie relacji, więzi itp.), niż marketingowiec (marketingowiec to bardziej wsparcie handlu – tworzenie produktu, ustalanie jego ceny i polityki cenowej, dystrybucja, ale też i promocja sprzedaży). Taka tylko uwaga 🙂 . Poniżej krótki wyciąg z mojego CV (ale do szpitala i tak nie zamierzam składać papierów 🙂 ) :

Wykształcenie:

  • Kierunek wiodący studiów Uniwersytet Łódzki Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny:
    kierunek: Ekonomia
  • Studia podyplomowe Uniwersytet Warszawski Wydział Nauk Ekonomicznych:
    kierunek:
    Mechanizmy funkcjonowania strefy euro (studia pod patronatem Narodowego Banku Polskiego)
  • Studia podyplomowe Politechnika Łódzka Wydział Organizacji i Zarządzania:
    kierunek:
    Rynki kapitałowe i Fundusze Inwestycyjne
  • Studia podyplomowe Uniwersytet Łódzki Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny:
    kierunek:
    Public Relations
  • Studia podyplomowe Politechnika Łódzka Wydział Organizacji i Zarządzania:
    kierunek:
    Zarządzanie Zasobami Ludzkimi

Szkolenia (tylko część):

  • Zarządzanie emocjami w pracy
  • Techniki sprzedaży cz. 1 z uwzględnieniem dyrektywy MIFID
  • Możliwości wykorzystania narzędzia E-Barometr
  • Techniki sprzedaży
  • Rozwój umiejętności komunikacyjnych
  • Prowadzenie oceny pracowniczej
  • Kierowanie motywacyjne
  • Negocjacje

Dodatkowo:

Posiadam międzynarodowy certyfikat zarządzania projektami wg. metodologii PRINCE2R FOUNDATION, ukończyłem prestiżowy London School of Public Relations, mam ponad 10-letnie doświadczenie medialne i prawie 15 letnie doświadczenie w obszarze PR/promocja, szkoliłem w obszarze PR i promocji innych (trening, wykłady i szkolenia z PR/promocji/autoprezentacji i współpracy z mediami).

Pozdrawiam. (bs)


NO PASARAN !!! Szpitala nie kupicie!

Posted by on czwartek, 28 Styczeń, 2016

Opór społeczny będzie zbyt duży, jeśli dojdzie do sytuacji podprowadzenia szpitala pod wykup za grosze. Biorąc pod uwagę, że ludzie nie chcą prywatnego szpitala, a i jest odgórny sznyt, że szpitali prywatyzować nie wolno – w Kutnie będzie „polityczna” wojna domowa. I nie ma znaczenie, czy pod młotek pójdzie 100, 49, czy 5% szpitala. W każdym przypadku zostaną poinformowane WSZYSTKIE 3literkowe instytucje ochrony porządku prawnego w Polsce (w sprawie obydwu!!! stron transakcji – sprzedających i kupujących), wykupione reklamy w lokalnych mediach z nazwiskami osób, które do tego stanu rzeczy doprowadziły, regularne manifestacje uliczne pod Urzędem Miasta i Starostwa, protesty związkowe, zwoływane niemal codziennie konferencje prasowe, 2 razy w tygodniu sesje nadzwyczajne, kierowane skargi w całą Polskę i interpelacje radnych płynące w strumieniowych ilościach do kutnowskiego samorządu lokalnego. Do tego zostaną poinformowani wszyscy znaczący parlamentarzyści regionu (za wyjątkiem tych przypadkowych, bo czas i natężenie działań musi być racjonalnie wykorzystane) i ustawione kolejki pod drzwiami wojewody, ministra i wiceministra służby zdrowia oraz przedstawicieli skarbu państwa i pełnomocnika ds. służb specjalnych (ABW, CBA).

Mówię Wam, „zrobienie” szpitala Wam się nie uda. NO PASARAN! (bs)

P. S. W tle, gdy to piszę, leci „Working Class Hero” Johna Lennona


Dwa posiedzenia, na jednej sesji, a szpital niby przy okazji

Posted by on wtorek, 26 Styczeń, 2016

Sesje były zwołane w takim terminie, by maksymalnie wykluczyć jak najwięcej radnych opozycji (godz. 10:00 w poniedziałek, i ta sama godzina w piątek tylko dla dwóch punktów, które spokojnie mogłyby poczekać przy okazji sesji zwyczajnej). Starosta jednak takiego klasycznego i uporządkowanego wariantu nie przewidywał, bo sprawa ta miała być głosowana jak najszybciej (wcześniej, niż odwołanie go z funkcji starosty) i tak, by była po jego myśli. „Stety” nie udało się, a w zasadzie udało – zablokować coś, co mogło doprowadzić do dzikiej prywatyzacji. A jeśi ktoś twierdzi, że wzięcie pożyczki na takich warunkach (podkreślam pożyczki, nie kredytu) nie jest obarczone jakimś większym niebezpieczeństwem niech przyjrzy się (wczoraj sporo o tym w mediach) bankructwom gmin w Polsce, gdzie system dojścia do bankructwa był podobny. (bs)


Debichowi trudno będzie utrzymać dalej władzę

Posted by on poniedziałek, 25 Styczeń, 2016

Jak słusznie w piątek po sesji zauważył jeden z radnych powiatowych – demokracja to nic innego jak sytuacja, gdy dwa wilki i owca głosują nad tym, co zjedzą na kolację. Wynik łatwo przewidzieć jeszcze przed głosowaniem, zarówno w przypadku kolacyjnego menu, jak i koalicyjnego układu. Debich stracił stabilną większość (miał 12, a chwilami i 13 radnych), ocierając się nawet o sytuację posiadania mniejszości w Radzie. I w tej chwili jest tak, że opozycja stwarza takie sytuacje, że rządzi na posiedzeniach Rady Powiatu i decyduje o tym, którą uchwałę przegłosować, a którą „uwalić”. Tak zresztą stało się w piątek z uchwałą nad pożyczką dla szpitala. Podobnie miało też zakończyć się głosowanie nad projektem norweskim, ale w ostatniej chwili zdecydowaliśmy, że tylko przysmażymy boczki koalicji, nie opiekając ich na całego. Znając (lub właśnie nie znając) Krzysztofa Debicha to musi go to strasznie denerwować i razić jego dumę, gdy przegrywa głosowania (i wogóle dopuszcza do sytuacji, że ludzie od niego odchodzą) i powoli traci centymetr po centymetrze swoich posiadłości. Ja mogę tylko powiedzieć to, co ostatnio – niech starosta podziękuje Arturowi Gieruli, bo gdyby nie postawa Gieruli i jego nastawienie do wykonywanych obowiązków – to może ten jeden głos w piątkowej dyskusji by się znalazł. (bs)


Lewica nie może być za prywatyzacją szpitali

Posted by on niedziela, 24 Styczeń, 2016

W zasadzie wszystko w polityce można sobie wytłumaczyć. I politycy im dłużej są w polityce, tym częściej – sobie i innym – różne swoje „dziwne” głosowania tłumaczą: brakiem innego wyjścia, pomyłką, niewiedzą, a najczęściej tzw. wyższą koniecznością i dobrem wspólnym. Dlatego, gdy myślimy o polityce to pierwsze, co nam przychodzi na myśl to właśnie to, że dla polityka wszystko jest względne i na wiele kompromisów wielokrotnie trzeba chodzić. Jednocześnie jest również „twarda waluta” i takie sprawy, które flagowo kojarzą się z daną opcją. Oczywiście i te „twarde waluty” można łamać, ale… no właśnie: ale… po co? Bo przecież na siłę można sobie wytłumaczyć również i to, że należąc do formacji robotniczo-socjalnej popiera się prywatyzację publicznej, a więc dostępnej dla wszystkich, służby zdrowia. Pretekst zawsze by się znalazł, ale mi tak drastycznie relawitystyczne podejście nie pasuje. Po prostu: lewica nie może być za prywatyzacją szpitali. I KROPKA, duża, czarna i stabilna KROPKA.

Artykuł dotyczy oczywiście głosowania na ostatniej sesji Rady Powiatu, gdzie wyrażając zgodę na niebezpieczną pożyczkę pod zastaw nieruchomości mogliśmy lekką ręką wydać wyrok śmierci na szpital. Mogłem zagłosować na „tak”, lub bezpiecznie „wstrzymać się” (pożyczka wtedy też by przeszła). A przy okazji nie iść na totalną wojnę z Debichem (bo przecież mój głos przeważył we flagowej sprawie starosty). Ale po co? Powtarzam: lewica nie może być za prywatyzacją szpitali i relatywizm w tym przypadku byłby głęboko niewskazany. A wojna? Nie pierwsza i nie ostatnia (kilka blizn już jest cytując klasyka, czyli Leszka Millera).

Zerknij również na krótki, wczorajszy komentarz: Komu szpital, komu, bo idę do domu? (bs)


Komu szpital, komu, bo idę do domu…

Posted by on sobota, 23 Styczeń, 2016

KOmu szpital, komu, bo idę do domu… – jestem przeciwny prywatyzacji szpitali w każdej formie i każdym sposobem: czy to w formie bezpośredniej, pośredniej, pełzającej, jawnej, czy ukrytej prywatyzacji. Szpital to nie fabryka, zysku przynosić nie musi. Ważne, żeby leczył i świadczył te usługi darmowo BEZ WZGLĘDU na status społeczny pacjenta. (bs)


Wyprowadzimy pół Kutna na ulice. Ściągniemy posłów i całą ogólnopolska prasę

Posted by on czwartek, 15 Październik, 2015

Jeśli tylko SPRZEDACIE szpital to daję SŁOWO HONORU, że wyprowadzimy pół Kutna na ulicę. Ściągniemy do Kutna wszystkich posłów lewicy (i wszystkich tych, którzy sprzeciwiają się prywatyzacji służby zdrowia), każdą ogólnopolską stację telewizyjną i wszystkie gazety. To będzie wojna ! NO PASARAN! NIE PRZEJDZIECIE! (bs)


Prędzej strzelę sobie w łeb niż zagłosuję za sprzedażą szpitala

Posted by on środa, 30 Wrzesień, 2015

Prędzej strzelę sobie w łeb niż zagłosuję za sprzedażą szpitala. Więc nawet nie podchodźcie do mnie (ani osobiście, ani poprzez wspólnych znajomych) z taką propozycją. Każda taka próba doprowadzi do tego, że wyprowadzimy ludzi na ulicę i powiemy w końcu: DOŚĆ! NO PASARAN! (bs)


W czwartek sesja nadzwyczajna. Na tapecie stanowisko RP

Posted by on wtorek, 7 Lipiec, 2015

Zapowiada się kolejna burzliwa sesja Rady Powiatu. Choć krótka. Krótka dlatego, że zwołana przez obóz władzy (z którego się wycofałem) i w związku z tym to wnioskodawcy decydują w dużej mierze o jej przebiegu (np. nie ma spraw różnych, które najczęściej trwają do nocy). A dlaczego burzliwa? Po pierwsze dlatego, że wszystko, co związane z kutnowskim szpitalem na „obradach powiatu” zamienia się w pyskówki (najczęściej dwóch osób). Po drugie dlatego, że obok wyraźnego podziału na opozycję i koalicję krystalizuje się wyraźny podział w samej koalicji na to, jak ma wyglądać przyszłość szpitalnej spółki. (bs)


O co chodzi z tym Pełnomocnikiem Starosty

Posted by on środa, 1 Lipiec, 2015

(Zbyt) wiele kontrowersji wzbudziło (i wzbudza) powołanie Pełnomocnika Starosty ds. Pacjenta. I mimo, że tematyczna uchwała została podjęta dawno temu, to nadal, gdy tylko rozmawia się o kutnowskim szpitalu – wraca ten sam temat: po co ten pełnomocnik?!

W przytoczonym pytaniu wyczuwalny jest raczej zarzut, niż sama ciekawość wynikająca z podjętej decyzji. Postaram się wyjaśnić tę koncepcję, cytując za uzasadnieniem projektu uchwały: „[…] by móc reagować i podejmować działania mające na celu poprawę sytuacji i wizerunku Szpitala […]”, a także „[…] będzie podejmował działania wyjaśniające w sytuacji zgłoszenia przez pacjenta problemu dotyczącego świadczonej usługi medycznej […]”.

Pierwsza zakłada bezpośrednie, permanentne, trwałe i bardzo szczegółowe „nadzorowanie” funkcjonowania szpitala pod kątem właściwego realizowania usług medycznych i zadowolenia pacjenta. I chyba z tym nie ma co polemizować? Choć jedno co w tym przypadku wzbudza zastrzeżenia: czy po to należało powołać nowe stanowisko? I w efekcie tego, czy musi generować to dodatkowe koszty?

I tak, i nie.

Tak – dlatego, że jednak w świadomości społecznej „PEŁNOMOCNIK PACJENTA” jest bardziej czytelny i rozpoznawalny i tym samym będzie wzbudzał zainteresowanie i potrzebne zaufanie społeczne (powinien mieć pełnomocnik wiele roboty). Przekazanie tych obowiązków (lub pozostawienie je nadal w Biurze Obsługi Zarządu) jako jedno z wielu zadań innego pracownika rozmyje nastawienie na cel i to, co pisałem wyżej – nie będzie, aż tak czytelne dla zainteresowanego. Nie zgadzamy się z tym? To proszę odpowiedzieć ile osób złożyło skargę na działanie w obrębie szpitala do Biura Obsługi Zarządu, czy np. Powiatowego Rzecznika Konsumenta. No właśnie.

Drugie – dość oczywiste. Tu potrzebna będzie odwaga, bezkompromisowość i takie zacięcie śledczo – reiwyzjne. Im mocniejszy „pistolet”, tym więcej wrogów, ale i większe zadowolenie pacjentów i poczucie, że stanowisko nie jest tylko kolejnym urzędniczym stołkiem.

Podsumowując. Są to dwa, moim zdaniem strategiczne, założenia pod przyszłe działanie Pełnomocnika. W pełni się z nimi zgadzam, byle tylko były realizowane. A obawiam się, że z tym może być różnie. Dałem temu wyraz na posiedzeniu Zarządu, kiedy pojawiła się wstępna koncepcja tego stanowiska: założenia ekstra, rzeczywistość napotka bariery prawne i wyjdzie z tego… nic. Dla utworzenia stanowiska dałem poparcie, ale w sposób zachowawczy będę przyglądał się i oceniał faktyczny zakres pracy i skuteczność interwencji. Oczekiwania są duże, więc i zainteresowanie radnych będzie ponadprzeciętne. (bs)


Wkrótce podamy więcej informacji o szpitalnych drogach wyboru

Posted by on piątek, 12 Czerwiec, 2015

Ciąg dalszy wczorajszych wydarzeń (proszę wyraźnie czytać-nie posiedzenie Zarządu, ale  posiedzenie/spotkanie członków Zarządu), o których pisałem tutaj  Podtrzymuję: dziś spotkali się członkowie Zarządu Powiatu na nadzwyczajnym spotkaniu dot. szpitala, czyli czas na podejmowanie kluczowych decyzji w sprawie szpitala. Najpóźniej w przyszłym tygodniu powinniśmy przedstawić pierwsze wstępne informacje o możliwościach i drogach, jakie można podjąć (podkreślam: MOŻNA PODJĄĆ). Dlatego należy spodziewać się, że wydamy w tej sprawie oświadczenie, lub zorganizujemy konferencję prasową, po to, żeby społeczeństwo kutnowskie wiedziało „na czym stoi” i mogło uczestniczyć i być na bieżąco w cyklu decyzyjnym. (bs)


Podtrzymuję: dziś spotkali się członkowie Zarządu Powiatu na nadzwyczajnym spotkaniu dot. szpitala

Posted by on czwartek, 11 Czerwiec, 2015

Podtrzymuję: Dziś nieplanowane posiedzenie Zarządu Powiatu. I nie było to, jak twierdzi na KCI rzecznik Jacek Saramonowicz jakieś „tylko spotkanie w sprawie szpitala”, ale posiedzenie wszystkich członków Zarządu w sprawie strategicznych posunięć dotyczących przyszłości szpitala. Spotkanie nie było tajne, ani objęte tajemnicą. O szczegółach, ze względu na dobro negocjacji, przejrzystość życia publicznego i jawność przyszłości naszego, samorządowego szpitala – będziemy informować wkrótce. (bs)