Trzy mądre małpki wywiadu

This entry was posted by sobota, 6 Czerwiec, 2015
Przeczytaj resztę wpisu
3malpki_blog.jpg

Trzy mądre małpki w świecie zachodnim są symbolem bezpardonowej walki wywiadów: nie widzę zła, nie słyszę zła, nie mówię o złu. Dla wyższych spraw państwa należy poświęcić wszystko inne; liczy się cel, który uświęca środki. (fot. bs)

„Nie słyszę zła, nie widzę zła, nie mówię o złu” – trzy mądre małpki stały się symbolem działania powojennych służb wywiadowczych, czy szerzej – w ogóle służb specjalnych.

Według, oczywiście bezwzględnej, nomenklatury myślenia i funkcjonowania światowych ośrodków wywiadowczych – nie istnieją żadne wartości, żadne zasady, którymi należy się kierować. Poza jedną: cel. Czyli realizacja zadania uświęca wszelkie środki. Makiawelizm w czystej formie. Celem nadrzędnym zazwyczaj jest dobro państwa (idealnie wpisuje się w to polityka dyplomatyczna supermocarstw, w tym przede wszystkim USA i Rosji, a także dawna polityka watykańska). Wobec tego czymś naturalnym jest posługiwanie się tymi samymi metodami jakimi posługuje się przeciwnik. Osiąganie celu realizuje się poprzez bezceremonialne wykorzystanie zasad dyplomacji, a gdy te zawiodą – stosowanie bezwzględnych metod pozadyplomatycznych: od tych lightowych opartych o manipulację i słabość ludzkiego charakteru, do tych najbardziej brutalnych. Wszystko w imię dobra wyższego, jakim jest interes państwa. W tej wojnie akceptowalnym jest przechodzenie na drugą stronę frontu nawet do śmiertelnych wrogów, zawiązywanie krótkotrwałych i celowych sojuszy i jednoczesne realizowanie sprzecznych ze sobą polityk. Prawo przy tym ma stanowić wsparcie, a nie przeszkodę. Wszak dla  działań dla wyższych interesów ogółu społeczeństwa wyjmuje się z kieszeni słynną licencję – na wszystko.

Paradoksalnie umiejętne posługiwanie się zasadami makiawelizmu cechuje mężów stanu, którzy dla wyższego dobra, czyli interesów społeczeństwa i państwa, które reprezentują – są w stanie pobrudzić sobie ręce i nadszarpnąć polityczne sumienie. A małpki? Obowiązuje je japońska zasada: mizaru, kikazaru, iwazaru, czyli: nie widzę, nie słyszę, nie mówię. (bs/fot. bs)

Print Friendly

Komentowanie zostało już zamknięte