Uciekając z powiatowej sali

This entry was posted by piątek, 17 Lipiec, 2015
Przeczytaj resztę wpisu

Wczorajsza sesja pokazała, że w kutnowskim samorządzie powiatowym nie istnieje coś takiego, jak stabilność władzy. I wszystko, z minuty na minutę, może się zmienić. Wystarczy tylko chwila nieuwagi obozu (jeszcze) władzy, czyjeś sprawne oko (że jest przewaga opozycji), złożony wniosek i blady strach pada na twarzach niektórych członkach Zarządu. Wczorajszy wniosek o uchylenie mandatu Gieruli oraz obniżenie wynagrodzenia był wynikiem chwili, a w związku z tym był nieprzygotowany i nieprzegadany. Pokazał jednak, że koalicja bez Debicha jest jak konwój bez osłony niszczycieli, zatem narażony na niemal śmiertelny atak samotnego wilka (a co dopiero wilczych stad). Po drugie uzmysłowił mi, że koalicja bardzo łatwo wpada w panikę i – podobnie jak piechota szwedzka w ekranizacjach sienkiewiczowskich – pod naporem husarskiej szarży rzuca wszystko i gna czym prędzej z pola bitwy. A to oznacza, że koalicja w naszym powiecie jest bardzo podatna na emocje i gdy one wezmą górę – odkrywa wszystkie chowane pod politycznym dywanem – wady.

Zakładając, że wczorajsze rozprowadzanie  było wyłącznie testowaniem i treningiem to należy sobie uzmysłowić, co się może stać, gdy opozycja – do Waszej władzy – następnym razem złoży wniosek wcześniej przegadany ?

Koalicja uciekniecie z sali? (bs)

Print Friendly

Komentowanie zostało już zamknięte